Czwartek, 22 kwietnia 2021

imieniny: Leona, Kai, Heliodora

RSS

Rada odmieniona

13.11.2002 00:00
Drugiej tury wyborów w gminie nie było. Sytuacja na miejscowej scenie politycznej była jasna już 27 października. Ale czy oznacza to, że gminny samorząd nadal będzie przypominać kociołek, grożący wybuchem? Skład nowej Rady daje nadzieję na równowagę.

Minione 4 lata samorządu w Pietrowicach Wielkich nie były spokojne - szczególnie okres od 2000 roku, gdy w wyborach uzupełniających wygrał Henryk Marcinek. Od tego czasu zarysował się bardzo wyraźnie front opozycyjny wobec wójta Antoniego Wawrzynka i popierających go radnych. Utarczki skończyły się odwołaniem przewodniczącego Rady Brunona Stojera, później trwało szarpanie się wzajemne wójta, nowego przewodniczącego Adriana Plury z radnymi krytycznymi wobec ich działań. O tym, jak bardzo gmina jest podzielona, świadczyła nieobecność obu na targach ekologicznych - organizowanych de facto przez... gminę.
 
Przed obecnymi wyborami zarysowało się kilka bloków. W terenie kandydowano z list Komitetu „Trafny Wybór - Twoja Przyszłość”, który nominował na wójta dotychczasowego sekretarza Andrzeja Wawrzynka - oraz z listy Komitetu „Odnowa”, który na wójta wysunął Piotra Bajaka. W samej stolicy gminy swą listę miała jeszcze mniejszość niemiecka i komitet „Pietrowice”. Zdaniem członków „Odnowy” kampania wyborcza pokazała, jak bardzo dziwne wyobrażenia mają ludzie o sytuacji w gminie. Jakby pomyliły się zebrania wiejskie ze spotkaniami przedwyborczymi. W niektórych miejscowościach uczestniczący w spotkaniu mieli pretensje, że coś nie jest załatwione, do nas. Choć przecież to nie nasze ugrupowanie było przez ostatnie 4 lata przy władzy i nie my mieliśmy większość w Radzie - kandydaci „Odnowy” byli zaskoczeni. Najczęstsze żale były o likwidację kilku placówek oświatowych, o wywóz śmieci, chodniki i sprawę rekompensat za gaz.
 
Większość radnych z poprzedniego rozdania tym razem nie kandydowała. Z ponownego ubiegania się o urząd zrezygnował też sam wójt. Ugrupowanie „Trafny Wybór...” wygrało wprawdzie wybory niewielką przewagą mandatów, ale wydaje się, że nie oznacza to dalszego ciągu podkładania sobie nóg w Radzie. Andrzej Wawrzynek jako sekretarz potrafił współpracować z organizatorami ekowystawy i przy innych przedsięwzięciach. Dla większości wyborców, choć mieszkaniec innej gminy, z racji swej wieloletniej pracy i postawy zręcznego negocjatora oraz wykonawcy był idealnym kandydatem - a świadczy o tym fakt, iż zdobył aż 1606 głosów (Piotr Bajak 451). W Radzie z ramienia „Trafnego Wyboru” znaleźli się Leon Mludek (zasłynął tym, że na ostatniej sesji starej Rady oskarżył wójta o blokowanie sprawy rozliczenia nieudanej inwestycji gazowej), Joachim Wieczorek, Leonard Wiglenda, Zygfryd Lasak (społecznik, który tchnął nowe życie w budynek kornickiego byłego przedszkola), Ryszard Szmidt, Ilona Gawlica, Gerard Labud, Jerzy Czekala i Norbert Nowak. „Odnowa” w okrojonej Radzie ma Henryka Marcinka, Henryka J. Marcinka, Piotra Bajaka, Gerarda Bulę, Zdzisława Kozuba i Annę Rostek. Do samorządu wszedł poza tym jako niezależny także Zdzisław Hudak.
 
Nowa Rada będzie miała zapewne kilka bólów głowy do umniejszenia. W Cyprzanowie i Pietrowicach wściekają się o rekompensaty za inwestycje gazociągowe sprzed lat, w innych miejscowościach boją się o los małych szkółek - bo dzieci ubywa w zastraszającym tempie. Wioski, choćby jak Amandów i Gródczanki, czują się zapomniane przez Boga i samorząd. Prawie wszędzie młodzieży ubywa, bo korzystając z czerwonych paszportów jeździ za Odrę. Miejscowa gospodarka jest bowiem słaba, brakuje jej ożywczych impulsów. A że dużo można zyskać na rozmaitych przedsięwzięciach - takich jak targi ekologiczne czy renowacja kultowego źródełka pod Gródczankami, przekonywały tłumy przyjezdnych.

(sem)

  • Numer: 46 (553)
  • Data wydania: 13.11.02