Niedziela, 28 lutego 2021

imieniny: Romana, Makarego, Lutomira

RSS

Remis w głosowaniu nad wotum zaufania dla prezydenta Polowego

29.07.2020 20:59 | 10 komentarzy | ma.w

11 za i 11 przeciw przy 1 głosie wstrzymującym się. Włodarz Raciborza nie uzyskał wotum zaufania w głosowaniu na sesji po zaprezentowaniu Raportu o stanie Miasta za 2019 rok. Zdecydowały głosy sprzeciwu Anny i Michała Szukalskich z koalicji rządzącej Raciborzem.

Remis w głosowaniu nad wotum zaufania dla prezydenta Polowego
Anna Szukalska była jedną z osób przeciwnych udzieleniu wotum zaufania dla prezydenta Polowego
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Dodatkowo wstrzymała się radna Krystyna Klimaszewska. Oprócz Szukalskich przeciwny był cały klub Razem dla Raciborza (radni Mirosława Lenka) oraz Piotr Klima.

Anna Szukalska wyjaśniła swoje stanowisko. Oto zapis jej wypowiedzi na sesji:

To trudny moment dla mnie, bo nasz klub jest w koalicji rządzącej. Wotum jest dla prezydenta, a nie dla koalicji, bo to prezydent miasta całościowo odpowiada za całokształt działań. Dla moich kolegów to jest czas, o którym mówił tu kiedyś minister Michał Woś - czas rachunku sumienia, rachunku dla koalicji.

Będąc radną poprzedniej kadencji, przyznam, że było łatwiej formułować krytyczne uwagi. Obronić takie argumenty jest rolą prezydenta.

Poprzedni prezydent rządził 12 lat i w ostatniej kadencji odnotował pewne osiągnięcia. Dlatego kolegom z opozycji jest łatwiej się wypowiadać.

Trudno jest rządzić. Jak widać po sesji, są liczne uwagi mieszkańców. Trudno jest też dogodzić mieszkańcom. Zły był prezydent Lenk, zły jest prezydent Polowy. Czy w ogóle jest szansa na dobrego prezydenta?

W tym rachunku sumienia poczuwamy się do odpowiedzialności. Przyznaję, że trzeba jeszcze zaczekać na efekty pracy obecnej ekipy. Wiele rzeczy trzeba jednak zmienić i klub ma tego świadomość, koalicja też.

Brakuje mi w działalności pana prezydenta stanowczych decyzji i szybkości ich podejmowania. Wkradł się chaos organizacyjny. Prezydent Lenk miał łatwiej, bo jego koalicja była jednolita. Naszą koalicję połączył głównie cel dokonania zmian. Przyłączyliśmy się do grupy ludzi, którzy przyłączyli się do prezydenta.

W poczuciu odpowiedzialności muszę powiedzieć, że nie mamy w naszym klubie dyscypliny. Moi koledzy zagłosują z własnym przekonaniem.

Ja uważam, że trzeba zmienić pewien system działania. To kwestia znalezienia właściwego sposobu - działać szybciej i rozwiązać problem komunikacyjny, braku dialogu na każdym szczeblu.

Za 2019 rok odniosę się do ważnej dla mnie sprawy - zagospodarowania placu Długosza. W maju 2019 roku podjęliśmy decyzję o sprzedaży placu dla Eko-Okien. Byłam przeciwnikiem „kawiarenki na placu”.

Odsłuchałam filmik z konferencji prasowej o planach zagospodarowania placu. Pan prezydent powiedział, że czeka na zielone światło od radnych, a potem wszystko ruszy.

Nie było jednak żadnej realizacji, nawet nie ogłoszono przetargu. Zostawiliśmy prezydentowi wolną rękę.

Komunikacja i dialog - tu widzę problemy. Nie wiem jaki będzie wynik głosowania. Wiem, że coś należy zmienić. Potencjał jest ogromny, ale nie wykorzystujemy go w 100%. Nie wszyscy w naszym klubie uznali, że już teraz jest moment na to, by dać silny sygnał. Że to jest czas na żółtą kartkę, nie czerwona. Że jest jeszcze czas na zmiany.

Ja dziś zagłosuję przeciwko. Dla mnie to ta żółta kartka. Może prezydent i koalicja zastanowią się, czy jesteśmy w stanie budować coś takiego, że pozostanie po nas coś więcej niż niezrealizowane plany.

Swoje uzasadnienie przed głosowaniem przedstawił też Dariusz Polowy.

Projekt budżetu na 2019 złożył poprzednik w listopadzie 2018. Od samego początku swojej pracy podnosiłem: stan finansów miasta jest wynikiem takiej, a nie innej polityki. Jej potworną wadą jest, że wydatki bieżące są równe wpływom bieżącym, co powoduje to, że radykalniejsza zmiana w budżecie spowoduje zaniechanie przedsięwzięć zaczętych. Nie było sensu tego robić.

Dofinansowania do tych projektów były na poziomie najwyżej 50%, więc zaangażowanie budżetu miasta było duże.

Dochodzi sprawa H2Ostróg. Dziś i w 2019 roku do spłaty kredytu na tą inwestycję zostało nam więcej niż w latach poprzednich, bo tak ustawiono spłatę. Na ostatnie lata zostały raty po 2 mln zł, a inwestycję ukończono dawno temu.

Dlatego nie można sięgnąć po nowe projekty, bo zaspokajamy poprzednie wierzytelności.

Trendy w oświacie miejskiej były wcześniej takie, że wydatki regularnie wzrastały o 5% i były korygowane w górę. Wcześniej niż w 2019 roku nigdy się nie udało utrzymać w ramach pierwotnego planu.

Budżet realizujemy tak, że należy się mocno pochylać na wydatkami bieżącymi, by sięgać racjonalnie po środki zewnętrzne. Trzeba mieć wtedy środki na wkład własny. A my wydajemy tyle, co wpływa.

Jeszcze raz apeluję o głosowanie za wotum zaufania dla mnie i zastępców. Dla szansy, która stoi przed nami, przez najbliższe kilka lat.