Sobota, 23 lutego 2019

imieniny: Damiana, Romany, Florentyna

RSS

Przez przebudowę drogi musi przesadzić tuje. Na własny koszt

19.01.2019 07:00 | 3 komentarze | juk

- Mam poczucie, że urzędnicy zmusili mnie do współfinansowania miejskiej inwestycji - mówi z żalem mieszkaniec Radlina, który na potrzeby przebudowy drogi oddał miastu część swojej działki. Teraz z własnej kieszeni musi przesadzić 25 ponad 5-metrowych tuj.

Przez przebudowę drogi musi przesadzić tuje. Na własny koszt
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Nieraz zdarza się, że gminy chcąc realizować inwestycje drogowe, wywłaszczają prywatne działki. Odbywa się to na podstawie tzw. specustawy drogowej. Wówczas tereny wydzielone pod drogi z mocy prawa stają się własnością samorządów. Ich właściciele nie mogą zablokować przejęcia, ponieważ ustawa umożliwia realizację ważnych celów społecznych nawet wtedy, gdy godzi to w ich interesy. Pociechą dla wywłaszczanych są odszkodowania, ale jak pokazuje przykład z Radlina nie zawsze.

Problem z tujami

Pan Eugeniusz Mucha mieszka przy ul. Mariackiej. Tylna część jego działki graniczy z ul. Kwiatową, którą władze miasta ponad trzy lata temu zaplanowały do przebudowy. - Urzędnicy poszli ścieżką specustawy i 53 m2 mojej działki wywłaszczyli - mówi radlinianin. Dodaje, nie ma nic przeciwko drogowej inwestycji, ale w związku z nią boryka się z pewnym problem.

Wzdłuż ogrodzenia pana Eugeniusza znajduje się 25 prawie 5-metrowych tuj. Zasadzone zostały około metr od płotu. Z powodu przesunięcia linii działki rośliny muszą zostać przesadzone. - Gdybym tego nie zrobił, to praktycznie opierałyby się o nowe ogrodzenie, a tak nie może być - wyjaśnia mieszkaniec. Przesadzenie jednej tui to koszt rzędu 120 zł. Przy 25 sztukach kwota wzrasta do około 3 tys. zł. Za oddanie części terenu pan Eugeniusz otrzymał odszkodowanie w wysokości 4,4 tys. zł. - Po odliczeniu z tej kwoty prac związanych z tujami zostanie mi gdzieś około 1,5 tys. zł - mówi. - Za takie pieniądze nie sfinansuję kupna nowego płotu. Rozeznałem sprawę i będę musiał z własnej kieszeni dołożyć ponad 3,5 tys. zł - ubolewa pan Eugeniusz.

Żal do urzędników

Marek Gajda wyjaśnia, że wysokość odszkodowania została ustalona przez rzeczoznawcę majątkowego działającego na zlecenie starosty wodzisławskiego. - Jej wartość ustalono na podstawie operatu szacunkowego, w którym dokonano wyceny prawa własności nieruchomości o powierzchni 53 m2 i ogrodzenia z siatki stalowej. Rosnące na działce tuje nie podlegają odszkodowaniu, ponieważ pozostają na działce pana Muchy - wyjaśnia Gajda. Pan Eugeniusz zdaje sobie sprawę, że operat został wykonany zgodnie z obowiązującymi przepisami, ma jednak żal do radlińskich urzędników. - Ze strony władz miasta to po prostu nie fair, że jako mieszkaniec muszę ponosić niemałe straty finansowe z powodu przedsięwzięcia, które praktycznie mnie nie dotyczy - dodaje z żalem.

Co będzie robione?

Przebudowa ul. Kwiatowej obejmuje ujednolicenie szerokości jezdni do 3,5 m na jezdni jednokierunkowej od nr 14 do ul. Wolności oraz do 5 m na odcinku od nr 14 do ul. Rogozina. Ponadto na remontowanych odcinkach będzie wykonanie oświetlenia, odwodnienie terenu oraz utwardzenie poboczy. W tegorocznym budżecie na razie nie przewidziano środków na realizację inwestycji, dlatego prawdopodobnie prace ruszą dopiero w kolejnych latach. Planowany koszt przebudowy ul. Kwiatowej to około 2 mln zł.

(juk)