Poniedziałek, 6 lipca 2020

imieniny: Dominiki, Gotarda, Agrypiny

RSS

Wybory prezydenckie 2020: Duda i Trzaskowski w II turze [WYNIKI EXIT POLL]

28.06.2020 21:00 | 20 komentarzy | żet
Ostatnia aktualizacja: 28.06.2020 21:55

TEKST AKTUALIZOWANY

Na Andrzeja Dudę miało zagłosować 41,8% wyborców. Drugi wynik osiągnął Rafał Trzaskowski, którego poparło 30,4% wyborców. Na trzecim miejscu uplasował się Szymon Hołownia, na którego miało zagłosować 13,3% osób. Na kolejnych lokatach uplasowali się Krzysztof Bosak, Robert Biedroń i Władysław Kosiniak-Kamysz.

Wybory prezydenckie 2020: Duda i Trzaskowski w II turze [WYNIKI EXIT POLL]
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Dokładnie o godz. 21.00 TVP 1 podała wyniki exit poll* pierwszej tury wyborów prezydenckich (badanie przeprowadził Ipsos na zlecenie TVP):

Frekwencja wyniosła 62,9%.


"Dziękuję za zaufanie"

Jak na sondażowe wyniki wyborów zareagowali kandydaci? Andrzej Duda podziękował wszystkim, którzy wzięli udział w wyborach. - Dziękuję ogromnie tym, którzy mi zaufali... Po pięciu latach dużo więcej osób niż pięć lat temu głosuje na mnie w pierwszej turze wyborów. Dziękuję za to zaufanie. Wygrywam tę pierwszą turę dzięki państwa głosom w sposób zdecydowany. Ta różnica jest potężna. Gratuluję również moim konkurentom, w szczególności panu Rafałowi Trzaskowskiemu - powiedział A. Duda. Zgromadzeni w sztabie Andrzeja Dudy sympatych prezydenta RP odśpiewali mu sto lat.

"Będę kandydatem zmiany"

- Z takimi wynikami można się bić o Polskę - powiedział z kolei Rafał Trzaskowski, na co zgromadzony na warszawskim Powiślu tłum odpowiedział głośnym "zwyciężymy". - Zanim podziękuję całej Polsce chciałem przede wszystkim podziękować Małgorzacie Kidawie-Błońskiej. Chciałem podziękować Senatowi Rzeczypospolitej i wszystkim samorządowcom w Polsce, którzy pokazali charakter - powiedział R. Trzaskowski, podkreślając, że gdyby nie oni, "już dawno byłoby po wyborach". - Dzięki nim mamy szansę wygrać te wybory - dodał. Zdaniem R. Trzaskowskiego wynik wyborów pokazuje, że ponad 50% społeczeństwa chce zmiany. - Będę waszym kandydatem, będę kandydatem zmiany - zapewnił.

"Czekają nas teraz 3 kolejne lata wojny polsko-polskiej"

- Czy to jest wynik moich marzeń? Tak, to jest wynik moich marzeń. Myślę, że kiedy zaczynaliśmy tę drogę 6 miesięcy temu nikt pomyślałby, że to jest w ogóle możliwe - powiedział Szymon Hołownia. Kandydat na prezydenta wyraził przypuszczenie, że wraz ze zliczaniem głosów jego wynik może okazać się lepszy i oscylować wokół 15%. - Znaleźliśmy się w sytuacji, w której udało nam się przekonać miliony Polaków. To olbrzymi sukces i dlatego mogę powiedzieć, że to wynik moich marzeń. To też nie do końca wynik moich marzeń, bo ten wynik exit poll oznacza, że czekają nas teraz 3 kolejne lata wojny polsko-polskiej - dodał. S. Hołownia. Za niepokojący uznał też wyniki Andrzeja Dudy. Zapowiedział, że społeczna energia, którą udało się wyzwolić jego sympatykom, nie zostanie zmarnowana i że koniec końców Polska zmęczona PiS-em i Platformą "w końcu się do nas zapisze". - Zmienimy Polskę od dołu, skoro tak trudno idzie zmienianie jej od dołu - zapowiedział. Jednocześnie zapewnił, że jest gotowy stanąć na czele ruchu, który będzie kontynuował jego idee. S. Hołownia zamierza spotkać się ze swoimi współpracownikami i wspólnie zdecydować, co dalej robić przed drugą turą. Jednak w rozmowie z dziennikarzem TVN powiedział, że na pewno nie zagłosuje na Andrzeja Dudę.

"To my jesteśmy przyszłością"

- Wydaje się, że jesteśmy w historycznej chwili. Te wyniki, których nikt nie prognozował, to wyniki zapowiadające prawdziwą polityczną zmianę. Konfederacja stała się trzecią siłą w Polsce. Przyjdzie czas na analizę, ale przy tak wysokiej frekwencji ten wynik jest wielkim sukcesem wszystkim naszych zwolenników - powiedział Krzysztof Bosak. Zdaniem K. Bosaka, jego wynik wyborczy "otwiera perspektywę do pełnej realizacji programu" Konfederacji. - Dziś siły głównego nurtu wydaje się silne, wielkie, ale oni wiedzą, że są kolosem na glinianych nogach. To PiS i Platforma. Nową siłą staje się Konfederacja. To my jesteśmy ideową prawicą, to my jesteśmy przyszłością - dodał.

"Lewica nigdy nie miała łatwo"

- Marzenia i nadzieje sprawiły, że nie uwierzyliśmy w to, że Polska jest skazana na prawicę. Bo my wiemy, że mamy swoje wartości i swój program. Lewica nigdy nie miała łatwo, ale zawsze zwyciężamy wtedy, kiedy jesteśmy zjednoczeni. Chciałbym podziękować wszystkim tym, którzy uwierzyli w to, że inna polityka jest możliwa - powiedział z kolei Robert Biedroń. Po raz kolejny zapewnił, że w polityce "jest się dla zmiany". - Jesteśmy w polityce po to, żeby ludziom żyło się lepiej, żeby ludzie byli szczęśliwi, żeby godność oznaczała godność, a równość oznaczała równość - dodał i zapewnił, że tych wartości Lewica nie może porzucić.

"Nie wierzę, że z bratobójczej wojny wyjdzie coś dobrego"

- Głęboko wierzę, że prawda zwycięży. Ta prawda, która jest udziałem nas wszystkich jako Polaków, ona jest dzisiaj inaczej rozumiana. Ja nie wierzę, że z bratobójczej wojny wyjdzie coś dobrego, ale taka jest decyzja. Polaryzacja jest silniejsza niż nam się wydawało. Zobaczymy, czy polaryzacja przynosi dobre owoce, czy przynosi straty - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz. Kandydat PSL-u nie krył, że jego wynik wyborczy "nie daje satysfakcji". Jednocześnie podkreślił, że nadal będzie podążał drogą, którą obrał, bo wierzy, że przyniesie ona Rzeczypospolitej szczęście.

Wkrótce więcej informacji.


* Badania exit poll to forma badań sondażowych.

Ludzie:

Andrzej Duda

Andrzej Duda

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej