Czwartek, 12 grudnia 2019

imieniny: Aleksandra, Adelajdy, Dagmary

RSS

Prywatna radiologia odsyła pacjentów. Brakuje kontraktu na tomograf

04.01.2017 13:00 | 11 komentarzy | ma.w

Chorzy, którzy mieli wyznaczone w Raciborzu badanie TK (tomograf komputerowy) na początek stycznia muszą uzbroić się w cierpliwość. Po sprywatyzowaniu radiologii na Gamowskiej powstał problem. NFZ wstrzymuje cesję kontraktu szpitalnego na firmę Tomma Diagnostyka Obrazowa. Pacjenci mogą jedynie wykonać badanie TK w ofercie komercyjnej.

Prywatna radiologia odsyła pacjentów. Brakuje kontraktu na tomograf
fot. www.tomma.com.pl
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Do redakcji dotarły informacje, że pacjenci tzw. ambulatoryjni, którzy trafiają w pierwszych dniach stycznia na Gamowską, ze skierowaniem na TK by wykonać badanie refundowane przez NFZ, są odsyłani z kwitkiem. Sytuacja ma się wyjaśnić w ciągu dwóch tygodni.

Wykonująca badania firma Tomma Diagnostyka Obrazowa (wygrała konkurs i od 1 stycznia pracownia diagnostyki należy do niej) czeka na cesję kontraktu szpitalnego. Ten - jak zapewniał od listopada dyrektor Ryszard Rudnik - powinien zostać przekazany Tommie. Dyrektor miał być już po słowie z szefem katowickiego NFZ w tej sprawie. Tyle, że w międzyczasie, jak mówi R. Rudnik, do funduszu wpłynął paszkwil (pismo rzekomo od związkowców) i przyblokował decyzje.

Głosy niezadowolenia dotarły do starostwa. Ryszard Winiarski uspokaja, że początek roku jest zawsze trudny dla szpitala i realizacji kontraktu, ale nie ma mowy o zagrożeniu zdrowia pacjentów. Jest w stałym kontakcie z dyrektorem Ryszardem Rudnikiem i ten poinformował go o problemach. W środę szef lecznicy będzie w katowickim NFZ, by kolejny raz rozmawiać w sprawie cesji kontraktu na TK w Raciborzu. Możliwe, że w te rozmowy zaangażuje się wkrótce włodarz powiatu raciborskiego.

Starosta Winiarski obwinia za powyższe problemy autorów skarg na szpital, które trafiły do różnych instytucji. - Najgorzej, że robią to raciborzanie, a przecież chodzi o raciborskie dobro wspólne czyli szpital. Zamiast dbać o niego, walimy weń jak w bęben - twierdzi R. Winiarski. Pytamy czy wie, kto rozsyła skargi? - Jeszcze nie wiem, ale się dowiem i zrobię z tym porządek - deklaruje.

- Wszystko sobie psujemy co dobre, co zostało wypracowane. Dziś mamy efekt tych skarg. One płyną jedna za drugą - narzeka R. Winiarski. Jest jednak pewien, że jego służby i dyrektor Rudnik uporają się z problemami. - Co się źle zaczyna to się dobrze kończy. Po wszystkim zrobię porządek, bo nie pozwolę by ktoś psuł dobre imię naszego szpitala. Ja tego nie odpuszczę - zapowiada włodarz powiatu.

Ryszard Winiarski czeka z wieści z prokuratury, dla której przygotował odpowiedź na pytania dotyczące prywatyzacji radiologii. Starosta wysłał do szpitala swój audyt i czeka na wyniki. - Na razie odnotowano same pozytywy, żadnych uwag - przekazuje włodarz.

Ludzie:

Ryszard Winiarski

Ryszard Winiarski

Starosta Raciborski