Poniedziałek, 22 lipca 2019

imieniny: Magdaleny, Bolesławy, Marii

RSS

Szpital sądzi się o trzy miliony a NFZ oddaje 200 mln zł do centrali

21.06.2014 10:00 | 0 komentarzy | ma.w

Jak doniosła Gazeta Wyborcza, śląski oddział NFZ zwrócił warszawskiej centrali 200 mln zł bo nie wydał ich na leczenie w zeszłym roku. Tymczasem o pieniądze za tzw. nadwykonania czyli świadczenia, których nie przewidziano w kontraktach zabiegają wszystkie szpitale z regionu w tym raciborska lecznica.

Szpital sądzi się o trzy miliony a NFZ oddaje 200 mln zł do centrali
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Wynik finansowy placówki za ostatni rok był na plusie, tyle, że przy uwzględnieniu amortyzacji. Na Gamowskiej stoi nowoczesny obiekt, stąd amortyzacja jest tu znaczącą pozycją w bilansie. – Wskaźniki zadłużenia kształtują się w Raciborzu na dość niskim poziomie. Nasz szpital jako jeden z nielicznych posiada wysokie aktywa – mówi Ryszard Rudnik dyrektor szpitala rejonowego. Przy 63,7 mln zł przychodów koszty działalności placówki wyniosły nieco ponad 70 mln zł i strata w skali roku wyniosła 5,5 mln zł. Bilans wyliczony tzw. ministerialną metodą (uwzględnia amortyzację) dał wynik 33 tys. zł na plusie, a zatem szpital się zbilansował.

- Poziom kosztów rośnie, a przychody są jakie są. W tym roku czeka nas nowe kontraktowanie, oby udało się na wyższym poziomie – zapowiada szef szpitala. Koszty działalności są najwyższe w I kwartale roku. W 2014 odnotowano już 2 mln zł strat, z czego przekroczenia kontraktu wyniosły 1,5 mln zł. – Wynikają z niedoszacowania kontraktu – wyjaśnia Rudnik. Na tzw. internach (oddziały wewnętrzne I i II) odnotowuje się najwyższe nadwykonania, a są to już tylko przypadki przyjęć w trybie nagłym, aż 93% wszystkich. W przekroczeniach kontraktu przodują też: anestezjologia i intensywna terapia oraz pediatria.

Za 2013 rok lecznica chce odzyskać ok. 3 mln zł za nadwykonania. Złożono pozew do sądu. W ostatnich miesiącach procedurę utrudniał fakt, że w NFZ nie było kompetentnych osób do prowadzenia rozmów na ten temat. Dopiero niedawno powołano tam nowego szefa (pełni obowiązki dyrektora). O pieniądze należne Raciborzowi dyrektor Rudnik zabiega w centrali funduszu. - Powinni nam je zwrócić w całości, bo dotyczą przede wszystkim zakresów gdzie chodziło o ratowanie życia – podkreśla Ryszard Rudnik.

(ma.w)