Czwartek, 27 czerwca 2019

imieniny: Władysława, Maryli, Władysławy

RSS

Radny służy „dobrą radą”

31.07.2018 07:00 | 14 komentarzy | juk

– Nie składaj obietnic bez pokrycia – mówi jeden z paszowskich radnych do Czesława Krzystały, kandydata na fotel burmistrza Pszowa.

Radny służy „dobrą radą”
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Choć do wyborów samorządowych pozostały jeszcze około cztery miesiące, kampania przedwyborcza powoli zaczyna się rozkręcać. Podczas czerwcowej sesji w Pszowie przewodniczący rady Czesław Krzystała usłyszał z ust jednego z rajców „dobrą radę”. – Nasza kadencje powoli się kończy. Niektórzy przygotowują już swoje programy wyborcze. Słyszałem, że pan będzie się ubiegał o funkcję burmistrza Pszowa. Mam tylko jedną prośbę, prośbę osobistą – mówił radny Ignacy Basztoń – Proszę nie składać mieszkańcom obietnic bez pokrycia – ciągnął.

Radny w ten sposób nawiązał do sytuacji, która miała miejsce kilka lat temu. Wówczas Basztoń wystąpił z propozycją podwyżki diet radnych najmniej uposażonych (czyli tych, którzy w radzie nie piastują żadnej funkcji). Proponował, aby tym rajcom podnieść dietę o około 100 zł. – Sprawę odpuściłem, ponieważ pan mi obiecał, że osobiście do niej wróci. Niestety, dotąd nie powiedział pan ani słowa w tym temacie – mówił radny Basztoń. Dodał, że z racji niespełnionej obietnicy oczekiwał przeprosin od Krzystały. – Wystarczyłoby krótkie zdanie. Przepraszam, nie stać nas na podwyżki i nie wspominałbym już więcej o sprawie – mówił.

Czesław Krzystała do słów radnego postanowił się odnieść. – Nie obiecuje i nie zamierzam obiecywać mieszkańcom czegoś, czego nie mogę zrealizować – podkreślił. Dodał, że temat diet był poruszany kilkakrotnie podczas wielu sesji. Również radni składali wnioski w tej sprawie, które nie otrzymały aprobaty większości rady.

– W efekcie uznałem, że nie ma sensu wracać do tematu – mówił. Basztoń widząc, że z przewodniczącym polemika jest zakończona, zaapelował do radnych i włodarzy. – Proszę wszystkich, nie obiecujcie wyborcom gruszek na wierzbie – mówił. Dodał, że przez niezrealizowanie przez miasto remontu ul. Lipowej wyszedł przed swoimi wyborcami na kłamcę. – Mówiłem mieszkańcom, że droga będzie do końca zrobiona. Mimo moich usilnych prób ta inwestycja jak na razie spełzła na niczym – skwitował z żalem.

Wyjaśnijmy, że realizacja drugiego etapu remontu ul. Lipowej została zawieszona z inicjatywy burmistrz miasta Katarzyny Sawickiej – Mucha. Burmistrz, szukając oszczędności na spłatę milionowych zwrotów podatku od wyrobisk górniczych, zdecydowała o odłożeniu wykonania inwestycji w czasie.

(juk)