środa, 13 listopada 2019

imieniny: Stanisława, Mikołaja, Krystyna

RSS

Nie chcą zniknąć ze sceny politycznej Rybnika

28.12.2014 17:13 | 0 komentarzy | pm

Przed wyborami samorządowymi, jak to tradycyjnie bywa, powstało kilka stowarzyszeń, komitetów wyborczych, które chciały wprowadzić swoich przedstawicieli do rady miasta. Najczęściej bywa tak, że z chwilą ogłoszenia, przez komisję wyborczą, wyników wyborów, „twory” te znikały z mapy politycznej miasta. Tym razem ma być inaczej.

Nie chcą zniknąć ze sceny politycznej Rybnika
Aleksander Larysz, Damian Twardawa i Piotr Masłowski chcą działać na rzecz rybniczan
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Forum Obywateli Rybnika z Piotrem Masłowskim, Stowarzyszenie Rybnik Nasze Miasto Aleksandra Larysza czy stowarzyszenie Dla Rybniczan, któremu przewodniczy Damian Twardawa – będą nadal istnieć i działać na rzecz rybniczan.

– FOR zostaje i tak jak już zapowiadałem wcześniej, chciałbym stworzyć szerszy ruch miejski, tzn. zaprosić inne organizacje, które chciałyby stworzyć koalicję na rzecz długofalowych zmian w mieście. To nie musi być pod naszym szyldem. Tzn. chciałbym żeby FOR był liderem, natomiast jeżeli ktoś chce zachować swoje własne struktury, to jak najbardziej jest to możliwe. Tak jest chociażby w przypadku stowarzyszenia Dla Rybniczan. Chciałbym również stworzyć możliwość radnym zasiadającym w radzie miasta, którzy być może będą chcieli zmienić barwy, nie koniecznie na partyjne, aby mogli przyłączyć się do FOR. Jesteśmy otwarci  – deklaruje Piotr Masłowski, który dodaje, że FOR-em kieruje Mariusz Wiśniewski, nie wyklucza jednocześnie, że Forum będzie kreować nowego lidera.

Swoje plany ma również Stowarzyszenie Rybnik Nasze Miasto. – Od samego początku zapowiadaliśmy, że będziemy działać, że po wyborach nie znikniemy. Już teraz mocno pracujemy nad projektem „Juliusz”. Dodatkowo mamy poparcie obecnego prezydenta. Rozmawialiśmy wiele razy i jest pomysł, aby razem realizować projekty, które pod względem programu są spójne z poglądami naszego stowarzyszenia i ugrupowania prezydenta Kuczery. Po ich merytorycznej ocenie oczywiście. W okresie kampanii zwiększyliśmy o 400 proc. liczbę członków, dosyć ciekawie się zorganizowaliśmy. Oprócz projektów, które pokazywaliśmy przed wyborami, mamy już nowe. Wierzę, że cześć z nich uda się zrealizować, z korzyścią dla mieszkańców – mówi Larysz.

W podobnym tonie wypowiada się Damian Twardawa ze stowarzyszenia Dla Rybniczan. – Zostajemy w swoich strukturach. Prawdopodobnie ze zmienionym zarządem. Chcemy nadal działać, tak aby w kolejnych wyborach wystawić swoje listy. Trudno jednak odpowiedzieć dziś, jak będzie to wyglądać za 4 lata. Nie wykluczamy oczywiście współpracy z innymi stowarzyszeniami. Zależy nam jednak na tym, aby w Rybniku było jak najwięcej podmiotów, działających na rzecz rybniczan. Czasy, kiedy dominowała jedna partia, już były – twierdzi Twardawa.

Wydaje się wiec, że Rybnicka scena polityczna będzie dość rozbudowana, a co za tym idzie ciekawa. Być może spowoduje to, że większa liczba rybniczan zdecyduje się na zaangażowanie w życie miasta. I już to będzie sukcesem wszystkich stowarzyszeń.

Marek Pietras