środa, 22 listopada 2017

imieniny: Cecylii, Marka, Maura

RSS

Dezinformacja w gminie Krzanowice? Długosz bierze wszystko na klatę

13.05.2017 06:50 | 1 komentarz | ma.w

Marcowa sesja rady miejskiej została ogłoszona z błędem. Zdaniem stowarzyszenia walczącego z farmą wiatrową Visa Vento był to błąd celowy. Bo na sesji zabrakło polemiki między inwestorem, a protestującymi.

Dezinformacja w gminie Krzanowice? Długosz bierze wszystko na klatę
Przewodniczący Rady Miejskiej w Krzanowicach Jan Długosz
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Termin i porządek sesji rady miejskiej powinno się podawać do publicznej wiadomości. W Krzanowicach wywiesza się stosowne ogłoszenia w urzędzie i zamieszcza informację na stronie internetowej gminy. Podane tam informacje o sesji marcowej nie były jednak pełne, bo zabrakło w nich zapowiedzi wizyty na posiedzeniu Alexandra Maistrenko – inwestora farmy wiatrowej pod Wojnowicami. Wiedzę o jego przybyciu posiadali radni, ale mieszkańcy dowiedzieli się poniewczasie. Swoje oburzenie takim obrotem spraw wyraziła Jolanta Otlik przewodząca stowarzyszeniu, która stara się monitorować pracę samorządu w kwestiach dotyczących budowy turbin wiatrowych w gminie. Zapytała przewodniczącego rady Jana Długosza dlaczego doszło do siania dezinformacji. Mieszkańcy zostali błędnie powiadomieni o porządku sesji, a inwestor uniknął dociekliwych pytań członków stowarzyszenia z Wojnowic.

Długosz poprosił Nowiny by wyraźnie poinformowały społeczność krzanowicką, że jedynym winnym tej sytuacji jest on sam. Przyznał, że prowadząca biuro rady miejskiej Ewa Wita „nasłuchała się” w tej sprawie, ale to szef rady zawinił. – Biorę to na klatę – podkreślił. Gdy byliśmy ciekawi jaką karę wymierzy sobie przewodniczący, ten nie odpowiedział. Zrobił to zań radny Piotr Jureczka. – My to ustalimy – uśmiechnął się znacząco.

Wizyta A. Maistrenko na marcowej sesji upłynęła w spokojnej atmosferze. Radni traktują inwestora przyjaźnie. Obecność J. Otlik mogła spowodować zgoła odmienny obraz obrad. Ta zaznacza, że przeciwniczką OZE i farm wiatrowych nie jest, ale nie zgadza się na obecność wiatraków tak blisko zabudowań mieszkalnych jak w Wojnowicach. Jedynie burmistrz Andrzej Strzedulla tonował niektóre z zapowiedzi biznesmena gdy ten snuł wizje rozwoju farmy, m.in. w oparciu o opłacanie podatków za wiatraki po starych, mniej korzystnych dla gminy stawkach. Włodarz podczas zebrań wiejskich wspominał o domaganiu się od Visa Vento opłat wedle najnowszych uregulowań.

(ma.w)