Wodzisław
Nowiny.pl
Nowiny.pl Regionalny Portal Informacyjny. Codzienny serwis newsowy z terenu Subregionu Zachodniego woj. śląskiego (powiat raciborski, wodzisławski, rybnicki, jastrzębski i żorski).
Sport.nowiny.pl
Sport.nowiny.pl Serwis sportowy z regionu. Piłka nożna, siatkówka, koszykówka, biegi. Wyniki, tabele, zapowiedzi.
Praca.nowiny.pl
Praca.nowiny.pl Regionalny serwis z ogłoszeniami o pracę oraz informacjami w rynku pracy. Łączymy pracowników i pracodawców w całym regionie.
InspiratON
InspiratON Projekt edukacyjno-medialny „InspiratON – Czas na Zawodowców”, który pomaga uczniom wybrać dobrą szkołę, ciekawy zawód, a potem znaleźć pracę lub założyć własną firmę.
RowerON
RowerON Projekt „RowerON – wsiadaj na koło, będzie wesoło” to promocja regionu, jego walorów przyrodniczo-kulturowych, infrastruktury rowerowej oraz zachęcenie mieszkańców do aktywnego i zdrowego spędzania czasu.
Sklep.nowiny.pl
Sklep.nowiny.pl Sklep.Nowiny.pl powstał w odpowiedzi na coraz szersze potrzeby naszych czytelników i mieszkańców regionu. Zapraszamy na zakupy wyjątkowych limitowanych produktów!
Kupuję - smakuję
Kupuję - smakuję Projekt „Kupuję - smakuję. Wybieram polskie produkty” promujący lokalnych i regionalnych producentów żywności oraz zakupy polskich produktów.
Czas nas Śląskie
Czas nas Śląskie Konkurs promujący lokalne i regionalne produkty i usługi wraz z przyznaniem znaku jakości „Czas na Śląskie”
Instytut Rozwoju Inspiraton
Instytut Rozwoju Inspiraton Instytut powołaliśmy do życia w odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie na przystępne kursy online rozwijające kompetencje zawodowe. Naszą misją jest tworzenie kursów wspierających rozwój kariery naszych kursantów.

Z ulem na kółkach przemierza świat

 

W Marklowicach można spotkać barakowóz z ulami pszczelarza Leona Zbawickiego

Czytasz ten artykuł w ramach limitu 10 artykułów.

Zarejestruj się lub zaloguj aby korzystać z portalu bez ograniczeń!
Rejestracja jest darmowa - dowiedz się więcej ile możesz zyskać.
Zarejestruj się
Zostało Ci 9 artykułów do przeczytania.
Zarejestruj się lub zaloguj i czytaj bez ograniczeń!

Rejestracja jest darmowa - dowiedz się więcej ile możesz zyskać!

 

Pszczoły fascynowały go od zawsze. Ale pracując na kopalni nie miał za bardzo czasu, by zająć się nimi na poważnie. Jednak, jak mówi 65-letni Leon Zbawicki ze Świerklan, już wtedy wiele im zawdzięczał.

- Pracowałem na dole kopalni. Było tam jakieś takie zanieczyszczenie, że wielu kolegów i ja też, nabawiłem się okropnej choroby skóry. Łuszczyła się i pękała aż do krwi – wspomina mężczyzna. – Dwa lata jeździłem od dermatologa, do dermatologa i nic nie pomagało. Wreszcie znajomy pszczelarz poradził mi, żebym smarował rany maścią z kitu pszczelego, piłem też wyciąg z niego. Po kilku dniach rany zniknęły bezpowrotnie.

Podobnie zresztą pan Leon wyleczył się z nawracającej anginy ropnej. – Nie wiem co to przeziębienie, czy grypa – chwali się. – To zasługa miodu, który regularnie stosowany usuwa z organizmu wszelkie toksyny.

Barakowozem z ulami przez świat

22 lata temu, kiedy mężczyzna przeszedł na emeryturę pasja odżyła. Swoją pierwszą, pszczelą rodzinę dostał od sąsiada, któremu właśnie roiły się pszczoły. – To tak, jak u ludzi. Kiedy w domu jest za ciasno, ktoś musi się wynieść i tak samo robią pszczoły – uśmiecha się Leon Zbawicki. – Matka i część jej pszczół założyła nowe gniazdo na drzewie i ja je „przejąłem”.

Zaczynał od jednej pszczelej rodziny, teraz ma ich od 60 do 80. Oprócz „stacjonarnych” uli ma też 40 rodzin pszczół, które wozi w specjalnie przebudowanym barakowozie. Dzięki temu może przewieźć je w każdy zakątek regionu, by mogły zebrać różne gatunki miodu. Lasy od Pszczyny po Rybnik zna jak własną kieszeń. Teraz pszczoły pana Leona pracują w Marklowicac, na nieużytkach, tuż za Strefą Aktywności Gospodarczej. To, co tam rośnie, np. osty czy wrotycze, dla nas jest chwastem, dla pszczół to miododajne pole.

Dobić trutnia

Pan Leon godzinami może opowiadać o życiu i zwyczajach pszczół. Na przykład o tym, jakimi są świetnymi lotnikami. Mając pięć oczu – dwa duże „binokle” i trzy przyoczka na środku czoła, a w dodatku widząc w nocy, pszczoła radzi sobie w każdej sytuacji. Owady te niezwykle dbają też o czystość ula. Żeby się załatwić wylatują poza dom.

W pszczelej rodzinie, w której znajduje się ok. 20-30 tys. pszczół, każdy ma zadanie do wykonania. Matka, która żyje nawet 6 lat, (pozostałe ok. 6 tygodni) znosi jajka, sprzątaczki dbają o czystość, strażniczki strzegą przed nieproszonymi gośćmi, wentylatorki dbają, by schłodzone skrzydełkami wnętrze ula miało odpowiednią temperaturę, no i oczywiście jest masa pszczół, które uwijają się, by zebrać miód. Przez jakiś czas w ulu jest także miejsce dla trutni. Żyją one średnio 3 miesiące. Kiedy przestają być potrzebne, pszczoły głodzą je i wypędzają. A jeśli, mimo tego, któremuś z nich przyjdzie do głowy wrócić do ula, zostaje dobity przez żądlącą go strażniczkę.

Kitem w ból

Każdy zna dobroczynne działanie miodu. Pan Leon potwierdza jednak, że najlepiej kupować miód pochodzący z regionu, w którym mieszkamy. A to dlatego, że jesteśmy uodpornieni na pyłki znajdujące się w najbliższym otoczeniu. A kiedy mieszkając np. na Śląsku, kupujemy miód z odległych części kraju, może się zdarzyć, że znajdujące się w miodzie pyłki wywołają u nas reakcję alergiczną.

Najcenniejszy i najlepszy na przeziębienia jest miód spadziowy, bo zawiera najwięcej soli mineralnych i witamin. Choć to, z czego powstaje wcale nie zachwyca. Mszyce, żerujące na drzewach, wysysają soki z rośliny i oddychając, żeby się nie „zakleić”, wyrzucają resztę poza organizm. Sok spada na liście, z których zlizują go pszczoły, przerabiając wszystko na miód.

Lekiem XXI wieku pan Leon nazywa kit pszczeli, który ma właściwości bakteriobójcze, dezynfekcyjne i przeciwbólowe. Wspomina mężczyznę, którego spotkał kiedyś przypadkowo, przejeżdżając swoim wozo-ulem. – Ledwie mówił, miał bardzo zaawansowaną astmę. Okazało się, że to efekt niewyleczonego do końca zapalenia płuc. Poradziłem mu, żeby pił rozcieńczony kit. I pomogło. Nie tylko odzyskał głos, ale i zapomniał, co to szpitale.

Zawistny pseudopszczelarz

Podobno pszczelarze dożywają sędziwych lat. – To fakt – mówi pan Leon. – Jad pszczeli, którym czasem częstują nas owady, gdy np. przypadkowo przyciśniemy pszczołę do ciała, uwstecznia miażdżycę, kit pszczeli udrażnia naczynia krwionośne, a o zbawiennych właściwościach miodu wie każdy. Początkowo, gdy jednego dnia użądliło mnie 20-50 pszczół strasznie puchłem, ale teraz jestem już odporny na jad. Swoją drogą, to świetny środek przeciwreumatyczny.

Jak mówi pan Leon, największym wrogiem pszczół jest chemia. Wspomina, jak dwa lata temu, w jednym z regionów w Niemczech, po tym jak zaprawiano chemicznie ziarna kukurydzy, wyginęły całe pszczele rodziny. Owady bowiem, produkując miód filtrują w organizmie wszelkie chemikalia.

Czasem sami, nawet o tym nie wiedząc, przeganiamy pszczoły ze swojego otoczenia. Dzieje się tak np. wtedy, gdy namiętnie kosimy kosiarką każde nowe źdźbło rośliny, pozbawiając owady miododajnych kwiatów.

Ale czasem i zawiść ludzka może być dla pszczół zabójcza. Pan Leon swój barakowóz z ulami zakotwiczył kiedyś w okolicach Pszczyny. Teren był tak miododajny, że pszczoły nie nadążały ze zbieraniem miodu. Inny zawistny pseudo pszczelarz postanowił to ukrócić. Nocą wpompował w ule truciznę na muchy. Rano pan Leon drżącymi rękoma zebrał dwa wiadra martwych owadów. Na szczęście część z nich przeżyło.

5 komentarzy

Śledź tę dyskusję
Zapoznaj się z regulaminem
zaloguj się lub załóż konto, żeby zarezerwować nicka [po co?].
~LOLA (188.137. * .66) 12.07.2012 18:44
oceniono 7 razy
-5
Zgłoś

mieszkam niedaleko tego wozu wiosną jak jest ciepło to nawet nie można wyjść na podwórko pszczoły są potrzebne ale na takiej małej przestrzeni jaką on ma to troche przesada

~Gucio (83.10. * .130) 11.07.2012 18:43
oceniono 4 razy
2
Zgłoś

Widzę tam ten wóz jadąc do studzienki i zawsze mnie zastanawiało czyj jest ten pszczołowóz:) Pozdrawiam Pana pszczelarza.

~miodożerca (83.10. * .130) 11.07.2012 18:37
oceniono 8 razy
6
Zgłoś

Chylę czoła takim ludziom.Uwielbiam miód,cała moja rodzina nim się zajada.Kocham pszczoły bo to naprawdę pożyteczne stworzonka.Pozdrawiam wszystkich pszczelarzy.

~maksio (188.137. * .126) 07.07.2012 21:11
oceniono 9 razy
7
Zgłoś

bo trzeba sadzić i siać kwiaty,by pszczółki miały co zbierać,a ludzie wolą iglaki ,bo niema z nimi roboty

~Brama morawska (89.200. * .94) 07.07.2012 20:21
oceniono 10 razy
8
Zgłoś

Jak wyginą pszczoły, to nadejdzie głód. Mało kto zdaje sobie z roli pszczół w przyrodzie, a niestety populacje pszczół się kurczy.