środa, 16 października 2019

imieniny: Gawła, Florentyny, Grzegorza

RSS

W środę otwierają chirurgię. Jak udało się tak szybko pozyskać lekarzy?

08.10.2019 20:19 | 9 komentarzy | mak

Bardzo dobra wiadomość dla mieszkańców powiatu wodzisławskiego. - W środę oddział chirurgii ogólnej wznawia działalność - potwierdza dyrektor szpitala w Wodzisławiu Śl. i Rydułtowach Krzysztof Kowalik. Udało się pozyskać niezbędną liczbę lekarzy do tego, by oddział mógł funkcjonować w systemie ostrodyżurowym. - Trwają rozmowy z kolejnymi 3-4 chirurgami - dodaje dyrektor.

W środę otwierają chirurgię. Jak udało się tak szybko pozyskać lekarzy?
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Już wczoraj poinformowaliśmy TUTAJ, że praca oddziału zostanie przywrócona. To się potwierdza. Dziś została zwołana konferencja prasowa w tej sprawie z udziałem starosty wodzisławskiego Leszka Bizonia i dyrektora szpitala Krzysztofa Kowalika.

Na jakich zasadach?

W nieco ponad tydzień udało się pozyskać niezbędną liczbę lekarzy do tego, by chirurgia mogła zacząć działać w systemie ostrodyżurowym. W środę (9 października) o godz. 15.00 oddział znów będzie funkcjonować. Na razie w mniejszym zakresie, bo na bazie 27. łóżek, jednak celem jest powrót do liczby 50 łóżek.

- Do poniedziałku będziemy skupiać się głównie na zabezpieczeniu pacjentów z ortopedii i interny, którzy zostali tam przeniesieni po zawieszeniu oddziału chirurgii ogólnej. To 11 osób, które ze względu na stan zdrowia nie mogły zostać wypisane do domu - wyjaśnia dyrektor szpitala Krzysztof Kowalik. Dodaje, że z kolei od poniedziałku w pełnym zakresie wraca system ostrodyżurowy. - Rano dwóch lekarzy, poza tym zabezpieczone dyżury - wyjaśnia dyrektor.

Trwają rozmowy z kolejnymi

Jak w tak krótkim czasie udało się odbudować zespół chirurgów? Bazą jest dwóch lekarzy, którzy nie złożyli wypowiedzeń. Dodatkowo pracę podejmie lekarz, który do tej pory był związany ze szpitalem, ale funkcjonował w nim tylko w systemie konsultacji. - Udało się też pozyskać drugiego lekarza - mówi dyrektor Kowalik. Do tego trzech rezydentów. To pozwoli na uruchomienie oddziału. - Obecnie trwają rozmowy z jeszcze 3-4 lekarzami. Jestem dobrej myśli, lekarze są zainteresowani, by dołączyć do naszego zespołu, ale mają jeszcze swoje zobowiązania - wyjaśnia dyrektor szpitala.

Tych 3-4 dodatkowych lekarzy to minimum, by oddział mógł działać jako 50-łóżkowy oraz by dyżury chirurgów były tak ustalane, by nie byli oni przeciążeni. Co warto dodać, jednym z powodów ostatniego odejścia czterech chirurgów ze szpitala było to, że - jak sami przekazywali - na okrągło dyżurowali, przez co nie mieli czasu dla swoich rodzin, nie wspominając już o kwestii wypoczynku.

Co przekonało?

Dyrektor Krzysztof Kowalik przyznaje, że pozyskanie lekarzy w tak krótkim czasie nie było łatwe. Na rynku brakuje specjalistów i wiele szpitali boryka się z tym problemem. Co przekonało lekarzy? - Przede wszystkim troska o pacjentów i sytuację tego szpitala - mówi pan dyrektor. Dodał, że stawki się nie zmieniły. - Ostatnie dni były bardzo intensywne. Chciałem szczególnie podziękować tym lekarzom, którzy pozostali na oddziale. Słowa uznania dla nich. Poza tym ogromny wysiłek mojego zastępcy, doktora Sławomira Święchowicza. Dziękuję też panu staroście Leszkowi Bizoniowi, członkini zarządu Krystynie Kuczerze i pani poseł Teresie Glenc. Wspólne działania doprowadziły do tego, że oddział może zacząć działać - podkreślił dyrektor. - Ja z kolei chciałem podziękować panu dyrektorowi Kowalikowi, który uczestniczył w wielu spotkaniach, a efektem jest to, że udało się przekonać lekarzy do pracy w naszym szpitalu - zaznaczył starosta Leszek Bizoń.

Tekst aktualizowany