Nowiny.pl
Nowiny.pl Regionalny Portal Informacyjny. Codzienny serwis newsowy z terenu Subregionu Zachodniego woj. śląskiego (powiat raciborski, wodzisławski, rybnicki, jastrzębski i żorski).
Sport.nowiny.pl
Sport.nowiny.pl Serwis sportowy z regionu. Piłka nożna, siatkówka, koszykówka, biegi. Wyniki, tabele, zapowiedzi.
Praca.nowiny.pl
Praca.nowiny.pl Regionalny serwis z ogłoszeniami o pracę oraz informacjami w rynku pracy. Łączymy pracowników i pracodawców w całym regionie.
InspiratON
InspiratON Projekt edukacyjno-medialny „InspiratON – Czas na Zawodowców”, który pomaga uczniom wybrać dobrą szkołę, ciekawy zawód, a potem znaleźć pracę lub założyć własną firmę.
RowerON
RowerON Projekt „RowerON – wsiadaj na koło, będzie wesoło” to promocja regionu, jego walorów przyrodniczo-kulturowych, infrastruktury rowerowej oraz zachęcenie mieszkańców do aktywnego i zdrowego spędzania czasu.
Sklep.nowiny.pl
Sklep.nowiny.pl Sklep.Nowiny.pl powstał w odpowiedzi na coraz szersze potrzeby naszych czytelników i mieszkańców regionu. Zapraszamy na zakupy wyjątkowych limitowanych produktów!
Kupuję - smakuję
Kupuję - smakuję Projekt „Kupuję - smakuję. Wybieram polskie produkty” promujący lokalnych i regionalnych producentów żywności oraz zakupy polskich produktów.
Czas nas Śląskie
Czas nas Śląskie Konkurs promujący lokalne i regionalne produkty i usługi wraz z przyznaniem znaku jakości „Czas na Śląskie”
Instytut Rozwoju Inspiraton
Instytut Rozwoju Inspiraton Instytut powołaliśmy do życia w odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie na przystępne kursy online rozwijające kompetencje zawodowe. Naszą misją jest tworzenie kursów wspierających rozwój kariery naszych kursantów.

Polonez Borewicz, skorodowany tarpan i cienkuś następca malucha. 500 modeli aut w Muzeum

Przed budynkiem przy Gimnazjalnej ustawiono czarną wołgę, a wewnątrz Muzeum stanęło pół tysiąca modeli samochodów z PRL. Głównie polskich, ale także z Czechosłowacji, NRD i Związku Radzieckiego. Osobowe, ciężarowe, dostawcze i autobusy. Do obejrzenia były też mercedesy, volkswageny i BMW.

Polonez Borewicz, skorodowany tarpan i cienkuś następca malucha. 500 modeli aut w Muzeum
Bartosz Janicki przywiózł do Raciborza swoją kolekcję modeli aut z PRL. Po Stalowej Woli była to druga prezentacja tych zbiorów w kraju

Materiał wideo:

Wystawę ze zbiorów Bartosza Janickiego - kolekcjonera spod Łodzi, który zaproponował raciborskiemu Muzeum, że przywiezie zbiory - otwarto w piątek 10 lutego.

Klasyczna wołga, okryta złą sławą samochodu, do którego porywano dzieci z ulicy, stanęła pod Muzeum dzięki uprzejmości

Marka Junki, do którego zwrócił się dyrektor Romuald Turakiewicz. - Czarnej wołgi ludzie się kiedyś bali, ale te czasy minęły - mówił na początku wydarzenia.

Prymitywne lecz pasjonujące

Turakiewicz przyznał nam, że początkowo podchodził do oferty Bartosza Janickiego z rezerwą, ale przekonała go Iwona Mogielnicka, tłumacząc, że tego typu wystawy są szansą na przyciągnięcie do Muzeum osób, które by tu nie zajrzały.

Janicki przywiózł do Raciborza modele kolekcjonerskie z epoki PRL. - Choć wydaje się ona nam czasem nieodległym, to przecież mijają już 34 lata od jej zakończenia. Dla ludzi młodszych, jak na dziś prezentowane auta, ich modele, mogą wydawać się nieco prymitywne, a jednak są pasjonujące, ciekawe - mówił dyrektor na otwarciu wystawy.

Bartosza Janickiego nazwał prawdziwym pasjonatem. - Dobrze, że są tacy ludzie, bo dzięki nim świat jest bardziej kolorowy, a ich kolekcję można podziwiać - podkreślił R. Turakiewicz.

Kolekcjoner dziękował przybyłym z zainteresowanie. Przyznał, że nie ma doświadczenia w przemowach.

Zaczął od wycinanek

-Dzięki pasji nie myśli się o pierdołach, a rozwój pasji daje wiele możliwości. Mnie do modeli samochodów nie trzeba było zachęcać, bo zacząłem się nimi interesować jako dziecko w latach 90. ubiegłego wieku - mówił Janicki.

Te początkowe lata nazwał trudnym okresem, bo Polska przechodziła zmiany ustrojowe, a wiele zakładów pracy poupadało. - Nie było łatwo także u mnie w domu. Moi rodzice nie mieli dużo pieniędzy i nikt mnie nie zasypywał modelami. Na początku były wycinanki z gazety. Mieliśmy w domu piec węglowy i tato przynosił różne stare gazety do rozpalenia. Zanim trafiły do rozpałki, ja wycinałem z nich zdjęcia samochodów i to były moje pierwsze modele - wspominał kolekcjoner.

Z czasem zaczęły pojawiać się tzw. resoraki kupowane w kioskach RUCH-u. W miarę zbierania zrodziło się zamiłowanie do starszych samochodów i do szukania jak najlepszej jakości modeli.

Pan Bartosz przyznał, że zbierał dużo jako dziecko i młodzieniec, ale jak poszedł na studia, musiał zrobić sobie przerwę. Wrócił do pasji w późniejszych latach.

Podróż sentymentalna

Zaznaczył, że wystawa jest dla dojrzalszych zwiedzających swego rodzaju podróżą sentymentalną. - Można przypomnieć sobie, jak wyglądały syrena, warszawa i duży fiat. Warto wiedzieć, że tylko syrenka była rodzimej myśli motoryzacyjnej, bo fiaty powstawały na licencji. Polonez także, jego prototyp stoi w muzeum w Turynie - zaznaczył Janicki. Miniaturowe polonezy zajęły na wystawie całą gablotę. Dodatkowo pokazany jest tam polonez w nieco większej skali, tzw. Borewicz spopularyzowany w serialu „07 zgłoś się”.

Ile modeli liczy cała kolekcja pana Bartosza? - Trudno mi dokładnie oszacować, to jakieś 1200 egzemplarzy. Wszystkie się nie zmieściły, żebym je tutaj przywiózł, ale z pół tysiąca modeli tu jest - podsumował gość Muzeum.

Zapoznaj się z regulaminem
zaloguj się lub załóż konto, żeby zarezerwować nicka [po co?].