Nowiny.pl
Nowiny.pl Regionalny Portal Informacyjny. Codzienny serwis newsowy z terenu Subregionu Zachodniego woj. śląskiego (powiat raciborski, wodzisławski, rybnicki, jastrzębski i żorski).
Sport.nowiny.pl
Sport.nowiny.pl Serwis sportowy z regionu. Piłka nożna, siatkówka, koszykówka, biegi. Wyniki, tabele, zapowiedzi.
Praca.nowiny.pl
Praca.nowiny.pl Regionalny serwis z ogłoszeniami o pracę oraz informacjami w rynku pracy. Łączymy pracowników i pracodawców w całym regionie.
InspiratON
InspiratON Projekt edukacyjno-medialny „InspiratON – Czas na Zawodowców”, który pomaga uczniom wybrać dobrą szkołę, ciekawy zawód, a potem znaleźć pracę lub założyć własną firmę.
RowerON
RowerON Projekt „RowerON – wsiadaj na koło, będzie wesoło” to promocja regionu, jego walorów przyrodniczo-kulturowych, infrastruktury rowerowej oraz zachęcenie mieszkańców do aktywnego i zdrowego spędzania czasu.
Sklep.nowiny.pl
Sklep.nowiny.pl Sklep.Nowiny.pl powstał w odpowiedzi na coraz szersze potrzeby naszych czytelników i mieszkańców regionu. Zapraszamy na zakupy wyjątkowych limitowanych produktów!
Kupuję - smakuję
Kupuję - smakuję Projekt „Kupuję - smakuję. Wybieram polskie produkty” promujący lokalnych i regionalnych producentów żywności oraz zakupy polskich produktów.
Czas nas Śląskie
Czas nas Śląskie Konkurs promujący lokalne i regionalne produkty i usługi wraz z przyznaniem znaku jakości „Czas na Śląskie”
Instytut Rozwoju Inspiraton
Instytut Rozwoju Inspiraton Instytut powołaliśmy do życia w odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie na przystępne kursy online rozwijające kompetencje zawodowe. Naszą misją jest tworzenie kursów wspierających rozwój kariery naszych kursantów.

Komendant Ryszka nie przepuści żadnemu zbirowi. "Dla mnie nie istnieje coś takiego jak wypalenie zawodowe" [WYWIAD NOWIN]

Marek Ryszka zlikwidował "odwieczne" kradzieże węgla na bocznicy w Nędzy. Na czele policjantów z Kuźni Raciborskiej osiągnął najwyższą wykrywalność przestępstw w całym województwie śląskim. Teraz stanął na czele komendy w Raciborzu i nie zamierza odpuścić żadnej sprawy. Polecamy wywiad z nowym szefem raciborskich policjantów.

Komendant Ryszka nie przepuści żadnemu zbirowi. "Dla mnie nie istnieje coś takiego jak wypalenie zawodowe" [WYWIAD NOWIN]
Nadkomisarz Marek Ryszka służbę w Policji rozpoczął w 2006 roku. Początkowo w komisariacie w Pszowie, później jako kryminalny w wodzisławskiej Wodzisławiu Śląskim. W 2016 roku trafił do Kuźni Raciborskiej, gdzie najpierw był zastępcą, a później komendantem. W 2020 roku wrócił do Wodzisławia jako zastępca komendanta, a pod koniec grudnia 2021 roku powierzono mu obowiązki Komendanta Powiatowego Policji w Raciborzu. Zanim M. Ryszka został policjantem, był strażnikiem miejskim w Wodzisławiu Śląskim. Służbę wojskową przeszedł w Raciborzu - w straży granicznej. Prywatnie jest szczęśliwym mężem. Ma dwoje dzieci.

- 8 grudnia 2017 roku w Zawadzie Książęcej doszło do kradzieży zbiornika na mleko i wózka służącego do jego przewozu. Wartość strat: 2000 złotych. Cztery dni później sprawca został zatrzymany w Wodzisławiu Śląskim przez Marka Ryszkę, zastępcę Komendanta Komisariatu Policji w Kuźni Raciborskiej. Pamięta pan tę sprawę? Pytam o to, bo niezbyt często słychać o komendantach, którzy fizycznie łapią przestępców...

- Pamiętam, ale to nie był ten jeden raz. Jestem w sklepie. Widzę dwóch podejrzanych gości, którzy zabierają się do kradzieży wkrętarki. Od razu działam. Inna sytuacja, miesiąc temu w Wodzisławiu Śląskim. Jadę do pracy, 5.30 rano. Patrzę na auto przede mną, którego tor jazdy wskazuje, że kierowca może być pijany. Dzwonię do dyżurnego policji prosząc o wsparcie patrolu, jednak trzeba działać. Zatrzymuję samochód przede mną. W środku trzech gości, kierowca mocno pobudzony. Po chwili przyjeżdża patrol Policji, który potwierdza moje przypuszczenie, iż kierowca znajduje się pod wpływem środków odurzających. Ale o tym się nie myśli, kiedy trzeba działać. Wracając do sprawy z pytania. To było tak, że Komisariat Policji w Kuźni Raciborskiej nie miał funkcjonariuszy operacyjnych. Komisariaty są tak ułożone, że mają patrol, dzielnicę i wydział kryminalny, ale w takim wydziale jest tylko zespół dochodzeniowy, czyli funkcjonariusze, którzy prowadzą postępowania przygotowawcze, a nie zajmują się typowo procesem wykrywczym. Nie ma tam operacyjnych, których mają komendy powiatowe.

Cała moja służba jest związana z pionem kryminalnym i będąc zastępcą komendanta komisariatu, a potem komendantem komisariatu w Kuźni Raciborskiej, po prostu jeździłem w teren i osobiście angażowałem się w ustalenie i zatrzymanie sprawców danych przestępstw.

Tak było w przypadku tego zbiornika z wózkiem na mleko. To zostało skradzione z terenu gospodarstwa rolnego. Przeglądałem monitoring, szukałem tablic rejestracyjnych i tak dalej. Udało się wykryć sprawcę. A pamięta pan kradzieże węgla w Nędzy?

- Pamiętam. W "Nowinach Raciborskich" był chyba nawet artykuł na ten temat. Złodzieje kradli węgiel z wagonów kolejowych. Mówiło się na to "KWK Nędza".

- Tak, to trwało przez lata. Mieszkańcy mówili: tak było, jest i będzie. Ja wprowadziłem intensywne działania operacyjne i patrolowe, razem ze Służbą Ochrony Kolei. W pół roku zatrzymaliśmy kilkunastu złodziei. I kradzieże się skończyły.

- Koledzy mówią o panu, że jest pan "kryminalnym z krwi i kości". Czy nie boi się pan, że jako komendant powiatowy nie będzie pan miał czasu na tropienie przestępców? Czy nie obawia się pan, że straci kontakt z ulicą i bliżej będzie panu do urzędnika-administratora niż do rasowego kryminalnego?

- Na pewno kierowanie komendą powiatową wiąże się z większą liczbą obowiązków niż kierowanie komisariatem. Dochodzi do tego współpraca z samorządami, udział w uroczystościach, odprawy, finanse, kadry. Ale po Kuźni Raciborskiej byłem pierwszym zastępcą Komendanta Powiatowego Policji w Wodzisławiu Śląskim. Pełniłem tę funkcję prawie dwa lata. W tym czasie wielokrotnie zastępowałem komendanta pod jego nieobecność. Wykonywałem więc tą samą pracę, którą wykonuję teraz w Raciborzu, a mimo to udawało mi się znaleźć czas, aby bliżej przyjrzeć się sprawom najpoważniejszych przestępstw np. przeciwko życiu i zdrowiu. Brałem udział w czynnościach operacyjnych, jeździłem z chłopakami z kryminalnego w teren. Wiem, że jeśli robotę się dobrze poukłada, to będzie też na to czas. Dlatego liczę na to, że tutaj również będę mógł angażować się w czynności operacyjne przy tych najcięższych wagowo przestępstwach, wspierać młodszych funkcjonariuszy moją wiedzą i doświadczeniem. Dla mnie nie istnieje coś takiego jak wypalenie zawodowe. Rozpocząłem 17. rok służby i mam tyle samo zapału co na początku, a wykrycie sprawcy przestępstwa sprawia mi dużo satysfakcji.

- Przywołana przeze mnie na początku rozmowy sprawa nie była przypadkowa. Dotyczyła powiatu raciborskiego i wodzisławskiego. Z tego co wiem, właśnie w powiecie wodzisławskim zaczynał pan służbę, w 2006 roku? Czy znajomość sąsiedniego terenu to duży atut na stanowisku, które przyjdzie panu teraz piastować?

- Znajomość sąsiedniego terenu jak najbardziej się przydaje. Żeby mieć dobre wyniki wykrywalności przestępstw, trzeba współpracować z sąsiednimi gminami i miastami, bo przestępcy z powiatu wodzisławskiego przyjeżdżają do Raciborza i odwrotnie. Czasem jest tak, że funkcjonariusze z Wodzisławia czy Raciborza mają szczątkowe informacje, a gdy połączą siły, układa się to w całość i doprowadza do wykrycia. Tak było na przykład w przypadku kradzieży rowerów przez sprawców z Czech. Wielokrotnie ten sam sprawca dokonywał kradzieży w powiecie raciborskim, jak i rybnickim oraz wodzisławskim. Korelacja czynności wykrywczych przynosi w takich przypadkach wymierne rezultaty. Można szybciej i więcej spraw wykryć. Liczę, że teraz wymiana informacji między Raciborzem i Wodzisławiem będzie jeszcze lepsza niż dotychczas, bo mam tam bardzo dobre relacje. Oba powiaty będą na tym korzystać. To samo dotyczy też powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego. Jako komendant komisariatu w Kuźni Raciborskiej wielokrotnie bywałem w komendzie powiatowej i na komisariacie w Koźlu. Mam tam fajne kontakty. Myślę, że teraz odnowimy te relacje. Bo jak jest współpraca, to są wyniki.

- Wspominał pan, że w czasie służby w Kuźni Raciborskiej udało się panu zamknąć "KWK Nędzę". A czy są jakieś sprawy z powiatu wodzisławskiego, które szczególnie zapadły panu w pamięć? A być może jest coś, co się nie udało, co siedzi z tyłu głowy i nie daje spokoju?

- Pracując w Wodzisławiu zajmowałem się przestępczością przeciwko życiu i zdrowi. To ciężkie gatunkowo przestępstwa, uderzające w najwyższą wartość jaką jest życie ludzkie. Każde zdarzenie miało wysoką wagę, bo to były rozboje, napady na banki, usiłownia zabójstwa i zabójstwa. Jasne, że boli, gdy nie uda się wykryć sprawcy ciężkiego pobicia. Chciałoby się mieć wykrywalność 100%, w tej kategorii przestępstw, niestety nie zawsze się to udaje.

Krzywda ludzi bardzo mnie dotyka i zawsze robię wszystko co możliwie, aby wykryć sprawcę.

Jako komendant w Raciborzu będę kładł nacisk na właśnie takie przestępstwa. To jest mój priorytet. Tej kategorii przestępstw trzeba się szczególnie poświęcać bo tak jak mówię, nie ma nic cenniejszego niż życie i zdrowie ludzkie.

Zapoznaj się z regulaminem
zaloguj się lub załóż konto, żeby zarezerwować nicka [po co?].
~www (5.173. * .59) 25.01.2022 19:01

myślałem że przeczytam też o planach walki z bandytyzmem drogowym na terenie powiatu, a tu nic...