Sobota, 17 kwietnia 2021

imieniny: Roberta, Rudolfa, Stefana

RSS

Patrol

Pożar przy Słowackiego w Raciborzu. Lokator zginął na oczach sąsiadów, prawdopodobnie doszło do podpalenia [ZDJĘCIA]

24.03.2021 11:56 | 0 komentarzy | żet
Ostatnia aktualizacja: 24.03.2021 18:08

TEKST AKTUALIZOWANY

Interweniowali strażacy, policjanci oraz ratownicy medyczni. Ewakuowano kilkanaście osób.

Pożar przy Słowackiego w Raciborzu. Lokator zginął na oczach sąsiadów, prawdopodobnie doszło do podpalenia [ZDJĘCIA]
Mieszkanie, którego lokator zginął, zostało niemalże doszczętnie zniszczone przez ogień. Wartość strat materialnych w zdarzeniu oszacowano na kwotę 100 tys. zł.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Do pożaru doszło 24 marca około godz. 11.00 w mieszkaniu na pierwszym piętrze budynku wielorodzinnego przy ul. Słowackiego w Raciborzu. Pierwsi na miejscu zjawili się policjanci. W tym czasie lokator objętego pożarem mieszkania jeszcze żył. Znajdował się na balkonie. Policjanci krzyczeli, aby skakał, jednak mężczyzna nie zrobił tego. Następnie prawdopodobnie stracił przytomność i osunął się na posadzkę.

Wkrótce na miejsce przybyli strażacy w sile sześciu zastępów, którzy natychmiast przystąpili do działań ratowniczo-gaśniczych. Akcję prowadzono przez balkon i klatkę schodową. Równocześnie ewakuowano tych lokatorów, którzy nie zrobili tego samodzielnie. Dzięki sprawnej akcji pożar nie rozprzestrzenił się na kolejne mieszkania.

W trakcie akcji strażacy natrafili na poszkodowanego mężczyznę. Nie wykazywał oznak życiowych. Okazało się, że nie żyje. Policjanci ustalili jego tożsamość. Mężczyzna miał 70 lat.

Ze wstępnych oględzin miejsca zdarzenia wykonanych przez strażaków wynika, że mieszkanie mogło zostać celowo podpalone przez lokatora. Wskazywać na to ma rozległość pożaru oraz tempo rozprzestrzeniania się ognia. Należy jednak zaznaczyć, że jest to jedynie przypuszczalna przyczyna wskazana na potrzeby służbowego meldunku, który jest wykonywany po każdej akcji.

Dokładna przyczyna, przebieg oraz okoliczności zdarzenia zostaną ustalone w toku śledztwa, które pod nadzorem prokuratury przeprowadzą policjanci. Na zakończenie dodajmy, że po zakończeniu czynności ratowniczo-gaśniczych na miejscu pracowali technicy kryminalni. Zjawił się również prokurator.

Miejsce wydarzenia: