Sobota, 16 grudnia 2017

imieniny: Albiny, Zdzisławy, Adelajdy

RSS

Patrol

To nie żart. Można zgłaszać na policję znęcanie się nad rybami

06.12.2017 15:02 | 9 komentarzy | acz
Ostatnia aktualizacja: 06.12.2017 15:08

Z roku na rok zwiększa się świadomość konsumentów, są już sieci handlowe, które nie sprzedają żywych karpi. Jednak nadal w wielu miejscach transportuje się i sprzedaje żywe ryby w pojemnikach bez wody, pakuje się je do foliowych worków i okleja ceną. To łamanie prawa, które nalezy zgłaszać na policję.

To nie żart. Można zgłaszać na policję znęcanie się nad rybami
Tak dziś najczęściej pakuje się żywe ryby Fot. epoznan.pl / Straż miejska Poznań
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

W jakiej formie kupujesz ryby na Wigilię?

- Karp nie jest w Polsce, łagodnie mówiąc, dobrze traktowany w drodze na nasze świąteczne stoły. Nadal nie wiem dlaczego. Z przyzwyczajenia? Braku uważności? Zwykłej głupoty? Przecież jest chroniony prawem, jak każde inne zwierze kręgowe, a mimo to traktowany jest w sposób szczególny. Okrutnie szczególny. Żywa ryba transportowana i przechowywana jest bez wody. Jak długo jeszcze będzie trwał ten absurdalny zwyczaj związany z komunistycznymi niedoborami? Zależy to od nas. Bądźmy uważni przed świętami i nie kupujmy żywych ryb. To przecież norma w wypadku innych zwierząt, które spożywamy – pyta Jacek Bożek z Klubu Gaja, który zapoczątkował kampanię „Jeszcze żywy KARP”.

Klub Gaja współpracuje także z prawnikami i policją, ponieważ stosowanie ustawy o ochronie zwierząt wciąż napotyka na ogromne trudności praktyczne. Prawo polskie chroni karpie i inne ryby. Jednak policja i prokuratura wciąż umarzały sprawy dotyczące znęcania się nad karpiami.

Dopiero w styczniu 2016 roku Sąd Najwyższy orzekł, że ryby zasługują na ochronę przed cierpieniem tak jak inne zwierzęta.

Tym ważnym orzeczeniem uchylił wyroki sądów obu instancji, które orzekały, żew przetrzymywaniu żywych ryb bez wody i pakowaniu ich do worków foliowych nie dopatrzyły się przestępstw.

Adwokatka Karolina Kuszlewicz, która prowadziła przed Sądem Najwyższym sprawę karpi podkreśla: „Nie znam żadnego innego przypadku, w którym prawo łamane byłoby na tak masową skalę, jak dzieje się to w przypadku karpi. Przepisy ustawy o ochronie zwierząt nie pozostawiają wątpliwości, że karp podlega ochronie przed niehumanitarnym traktowaniem, a znęcanie nad zwierzętami jest przestępstwem.

Co więcej – ustawa wskazuje nawet literalnie, że przykładem tego przestępstwa jest trzymanie lub transport żywych ryb w celu sprzedaży bez dostatecznej ilości wody.

- art. 6 ust. 2 pkt 18 ustawy o ochronie zwierząt (uoz.). Tymczasem przepisy te przez lata były kompletnie lekceważone. W dniu 13.12.2016 r. Sąd Najwyższy wydał w tym zakresie przełomowe orzeczenie, wytykając sądom błędy w interpretowaniu prawa odnośnie karpi. Wskazał, m.in., że Naturalnym środowiskiem ryb jest środowisko wodne, a więc zasadą winno być transportowanie, przetrzymywanie i przenoszenie ryb w środowisku wodnym, a więc takim, które zapewnia im właściwe warunki bytowania, czyli możliwość egzystencji, zgodnie z ich potrzebami gatunkowymi (II KK 281/16). Przez lata błędnie uważano, że skoro karp jest w stanie pewien czas przeżyć bez wody, to oznacza, że nie doszło do przestępstwa. Tymczasem SN wyraźnie wskazał, że fakt, że zwierzę przeżyło nie oznacza, że nie cierpiało. Cierpienie jest z kolei znamieniem przestępstwa z art. 35 ust. 1a uoz. SN wskazał również, że zarzuty w tym zakresie mogą mieć postawione zarówno sprzedawcy, jak i konsumenci, czyli osoby prywatne. Pamiętajmy również, że przestępstwem z art. 35 ust. 1 jest uśmiercanie zwierząt kręgowych, w tym karpi, przy udziale dzieci lub w ich obecności”.

Pamiętajmy o tym, że prawo jest po stronie karpi i reagujmy gdy podczas świątecznych zakupów zauważymy, że karpie są źle traktowane.

Podpowiadamy, co zrobić:

  • 1. Krok - Oceń sytuację: ryby bez wody, poranione, stłoczone w basenach czy pojemnikach; ryby żywe pakowane bez wody; ryby zabijane na oczach dzieci.
  • 2. Krok - Zgłoś łamanie prawa: zadzwoń na 112 i zgłoś zdarzenie na policję; poczekaj na przyjazd funkcjonariuszy; zapisz kto przyjął zgłoszenie.
  • 3. Krok - zadbaj o dowody: zrób zdjęcie, nagraj film komórką (najlepiej kilka minut), zapisz kontakt do świadków zdarzenia;
  • 4. Krok - przekaż sprawę organizacji: zgłoś zdarzenie do wiadomości Klubu Gaja lub innej organizacji, której statutowym celem jest ochrona zwierząt.