środa, 2 grudnia 2020

imieniny: Balbiny, Pauliny, Rafała

RSS

Patrol

Epidemia na Śląsku:

Rozbicie gangu handlarzy kokainą w Raciborzu. Zatrzymani policjanci wypuszczeni do domów

22.07.2016 07:00 | 3 komentarze | MAD

Kokaina, broń, rozboje – tym trudniła się grupa, którą miał kierować raciborzanin Radosław B. Zdaniem śledczych pomagali mu policjanci oraz wojskowi z Raciborza. W sumie zatrzymano dwanaście osób.

Rozbicie gangu handlarzy kokainą w Raciborzu. Zatrzymani policjanci wypuszczeni do domów
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

W środę 13 lipca, od wczesnych godzin porannych, po ulicach miasta krążyły samochody na katowickich i warszawskich rejestracjach. Były to nieoznakowane pojazdy m.in. żandarmerii wojskowej, która szukała bandytów z groźnej grupy przestępczej z południa Polski. Jeden z głównych tropów prowadził do Raciborza, a na celowniku służb od dawna był 49–letni raciborzanin Radosław B.

Zatrzymania na Katowickiej

Pierwsze oznakowane wozy żandarmerii wojskowej pojawiły się w obrębie ulicy Katowickiej w Raciborzu około godziny 18:00. Na miejsce zadysponowano także kilka radiowozów policji. Żołnierze ŻW weszli siłą do dwóch mieszkań położonych w różnych klatkach schodowych. Jak powiedział nam ppłk Marcin Wiącek, rzecznik prasowy Żandarmerii Wojskowej, zatrzymywani stawiali wobec funkcjonariuszy czynny opór przy użyciu noża oraz miotacza gazu. – W wyniku tego dwóch naszych żołnierzy odniosło niegroźne obrażenia – poinformował. Na miejsce wezwano również straż pożarną, której zadaniem był oddymienie pomieszczeń po szturmie wojskowych i przewietrzenie korytarza z resztek gazu, który rozpylili zatrzymywani. Śledczy przebywali w mieszkaniach do późnych godzin nocnych. Około godz. 23:30 z jednego z budynków funkcjonariusze wyprowadzili w kajdankach mężczyznę, po czym odjechali z nim samochodem żandarmerii wojskowej. Krótko po godzinie 1:00 wywieziono kolejnego zatrzymanego. Wcześniej, w jego obecności, przy pomocy psów wyszkolonych do wykrywania narkotyków, przeszukano jego samochód.

Waleczny zawodnik

Jak udało nam się ustalić. wśród zatrzymanych żołnierzy jest 34–letni raciborzanin Radosław L. Na co dzień pełni służbę w 6. Batalionie Powietrznodesantowym w Gliwicach, uczestniczył w misjach w Afganistanie. W wolnych chwilach uprawia sporty walki, wcześniej pasjonował się karate. Znajomi i koledzy z klubu charakteryzują go krótko: waleczny zawodnik. Mimo iż na treningach pojawiał się sporadycznie, a ostatnio z zajęć wyeliminowała go kontuzja, przez lata brał udział w wielu turniejach, w tym mistrzostwach Polski służb mundurowych, m.in. w kick–boxingu.

Narkotyki i amunicja

Żandarmeria dotychczas zatrzymała łącznie trzech żołnierzy oraz trzy osoby cywilne. Zdaniem prokuratury, jednym z liderów i organizatorów działań całej grupy był raciborzanin Radosław B. W trakcie przeszukań zabezpieczono znaczne ilości różnego rodzaju środków odurzających i substancji przygotowanych do produkcji narkotyków, a także amunicję oraz granaty dymne. Sprawą kieruje Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Katowicach Prokuratury Krajowej, na podstawie informacji zgromadzonych przez Oddział Żandarmerii Wojskowej w Krakowie w wyniku długotrwałej pracy operacyjnej. W akcji uczestniczyli również żołnierze Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej w Warszawie – wyjaśnia ppłk. Marcin Wiącek.

Jak ustaliliśmy, podejrzanym przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, nadużycia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, poświadczenia nieprawdy w dokumentach, poplecznictwa, handlu bronią bez zezwolenia, wymuszeń rozbójniczych, a także popełnienia przestępstw z ustawy o przeciwdziałaniu narkomani

Czterech raciborskich policjantów zatrzymanych

W chwili, gdy na Katowickiej trwała akcja Żandarmerii Wojskowej, w innych rejonach miasta doszło do kolejnych zatrzymań. Pierwsze informacje o ujęciu przez Biuro Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji Wydziału w Katowicach czterech raciborskich policjantów otrzymaliśmy w nocy ze środy na czwartek. Rano potwierdził je podkomisarz Mirosław Szymański, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Raciborzu. Przyznał, że sprawa dotyczy funkcjonariuszy pracujących w raciborskiej komendzie. Jak ustaliliśmy, w gronie zatrzymanych jest między innymi komendant komisariatu w Krzyżanowicach oraz naczelnik jednego z wydziałów raciborskiej komendy.

Prokuratura Krajowa twierdzi, że członkowie grupy przestępczej ściśle współdziałali z policjantami oraz żołnierzami. Decyzją Komendanta Powiatowego Policji w Raciborzu czwórka policjantów została zawieszona na trzy miesiące w obowiązkach służbowych do wyjaśnienia sprawy. Pod koniec ubiegłego tygodnia zostali wypuszczeni do domów. – Podkreślam, że policjantom nie postawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, jak w przypadku innych podejrzanych zatrzymanych w tej sprawie – mówi podkomisarz Mirosław Szymański raciborskiej komendy. – To zarzuty innego rodzaju. Zwracamy na to uwagę, bo z komunikatu prokuratury można było wysnuć mylny wniosek, że policjanci tutejszej komendy również usłyszeli zarzut udziału w takiej grupie.

MAD