Czwartek, 13 grudnia 2018

imieniny: Łucji, Otylii, Włodzisławy

RSS

Patrol

Tragedia na Ostrogu jako wypadek kolejowy

17.05.2016 07:09 | 0 komentarzy | żet

Ważący kilkaset ton skład przejechał po 62-latku z Raciborza i rozciął go na pół. Droga hamowania pociągu wyniosła 250 metrów. Sprawę bada prokuratura. Co zeznał maszynista?

Tragedia na Ostrogu jako wypadek kolejowy
Przed kilku laty niemalże w tym samym miejscu doszło do innej tragedii - samobójstwo popełnił raciborzanin, co upamiętnia ustawiony przy torowisku krzyżyk.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Przypomnijmy, do tragedii doszło w niedzielny poranek 8 maja około godz. 7.00 na szlaku przy ul. Nad Koleją w Raciborzu. Pociąg towarowy relacji Płock – Chałupki (prywatny przewoźnik STK z Wrocławia) przejechał przez most kolejowy. Maszynista, zeznał, że gdy pociąg znajdował się około 15 metrów od mężczyzny, ten położył się na torach. Maszynista natychmiast zaczał hamować. Choć pociąg nie jechał szybko (na tym odcinku obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h) to zatrzymanie w porę ważącego kilkaset ton składu było niemożliwe. Pociąg przejechał po mężczyźnie i rozciął go na pół. Zatrzymał się dopiero po przejechaniu dalszych 250 metrów.

Bez podejrzanych

Gdy tydzień temu opisywaliśmy tę tragedię (w portalu Nowiny.pl oraz w artykule Śmierć na torach, "Nowiny Raciborskie", Nr 19 (1254), 10.05.2016), nie było jeszcze wiadomo, czy prokuratura będzie prowadzić śledztwo pod kątem zamachu samobójczego, czy wypadku kolejowego. Dziś wiadomo już, że organa ścigania zdecydowały się na drugi wariant.

My prowadzimy swoje postępowanie przygotowawcze, które zostało w całości powierzone Komendzie Powiatowej Policji w Raciborzu - mówi Mariusz Klekotka, zastępca Prokuratora Rejonowego w Raciborzu, dodając, że postępowanie znajduje się w fazie in rem, czyli nie występuje żadna osoba podejrzana. - Jeśli materiał dowodowy będzie uprawniał do przedstawienia komukolwiek zarzutów, to wtedy takie czynności zostaną wykonane. Natomiast na tym etapie nie występuje tutaj żaden podejrzany - dodaje M. Klekotka.

Przesłuchanie maszynisty

Wiadomo, że maszynista był trzeźwy. Został przesłuchany jako świadek i zwolniony do domu. Po zakończeniu oględzin miejsca wypadku, pociąg ruszył do stacji docelowej w Chałupkach. Poprowadził go inny maszynista, przysłany w zastępstwie przez firmę STK. – Takie mamy procedury – mówi Paula Matusiak z firmy przewozowej STK.

To drugie w ostatnim czasie tak tragiczne zdarzenie w Raciborzu. 13 kwietnia na torowisku przy ulicach Eichendorffa i 1 Maja odnaleziono zwłoki 24-letniego mieszkania Brzegu (woj. opolskie), który również został potrącony przez pociąg.

Wojtek Żołneczko