Piątek, 20 września 2019

imieniny: Eustachego, Filipiny, Faustyny

RSS

Patrol

Zabójstwo w Raciborzu. Rekonstrukcja wydarzeń

16.02.2016 10:51 | 2 komentarze | żet

Willowe osiedle domków jednorodzinnych na krańcu miasta. Spokój poniedziałkowego poranka burzą strzały. Chwilę wcześniej 76-letni Ryszard K. zadzwonił dzwonkiem do drzwi. Otworzył mu jego zięć, 52-letni Jarosław S.

Zabójstwo w Raciborzu. Rekonstrukcja wydarzeń
Po lewej dom, w którym 76-latek zabił zięcia oraz postrzelił swą córkę. Z prawej dom, w którym popełnił samobójstwo.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

76-letni Ryszard K. dzwoni dzwonkiem do drzwi domu przy ulicy Skłodowskiej w Raciborzu. Otwiera mu zięć, 52-letni Jarosław S. 76-latek mierzy do niego z pistoletu w okolice klatki piersiowej i strzela. 52-latek ginie na miejscu. Następnie napastnik strzela do swojej córki, 53-letniej Elżbiety S. Kobieta doznaje obrażeń prawego kolana, lewego uda i prawej dłoni. Mimo to udaje jej się uciec na piętro domu, stamtąd dzwoni na policję. Ryszard K. nie podąża za swą córką - idzie do drugiego, znajdującego się kilka metrów obok domu letniskowego. Tam strzałem w głowę odbiera sobie życie.

Powyższą wersję wydarzeń przekazała nam Danuta Kozakiewicz, Prokurator Rejonowy w Raciborzu. Akta sprawy trafiły na jej biurko dziś (16.02.16) rano. Zawierają ustalenia policjantów z komendy wojewódzkiej w Katowicach, którzy wczoraj na miejscu zbrodni zebrali ślady i dowody. - Śledztwo zostanie wszczęte po zapoznaniu z materiałem dowodowym - mówi Danuta Kozakiewicz. Zwłoki Ryszarda K. i Jarosława S. zostaną poddane sekcji, a materiał dowodowy ekspertyzom. Elżbieta S. nie była jeszcze przesłuchiwana. Jak poinformował nas Mirosław Szymański z KPP w Raciborzu, Ryszard K. nie miał pozwolenia na broń. Śledczy ustalą, jak wszedł w jej posiadanie.

Przypomnijmy, Ryszard K. niespełna półtora roku temu próbował odebrać sobie życie - podpalił oba domy, zabarykadował się w jednym z nich i poderżnął sobie gardło.  Wówczas uratowali go strażacy. Po tamtych zajściach leczył się psychiatrycznie w Rybniku, a następnie wyjechał do USA. Do Polski wrócił niedawno, miał odpowiadać przed sądem za podpalenie.


Czytaj również:

Więcej o okolicznościach tragedii w aktualnym numerze Nowin Raciborskich (KUP E-GAZETĘ)

Miejsce wydarzenia: