Sobota, 24 sierpnia 2019

imieniny: Bartłomieja, Malwiny, Jerzego

RSS

Mimo że czasami nazywani są „nazistami”, to nie zniechęcają się do działania

13.07.2019 17:00 | 1 komentarz | mad

Zrzeszyli się po to, aby urozmaicić działania kierowane dla młodych, a także, by umocnić relacje między młodzieżą z Polski i Niemiec. Mowa o Kole Terenowym Związku Młodzieży Mniejszości Niemieckiej – Ratiborer Jugend, który w Raciborzu działa pół roku. Co udało się już dokonać młodym działaczom? Rozmawiamy o tym z Szymonem Folpem i Amadeusem Krutym, czyli przewodniczącym i wiceprzewodniczącym tej organizacji.

Mimo że czasami nazywani są „nazistami”, to nie zniechęcają się do działania
Szymon Folp i Amadeus Kruty stoją na czele Terenowego Związku Młodzieży Niemieckiej "Ratiborer Jugend"
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Werwa do działania

Od grudnia udało im się zainicjować seans niemieckojęzycznych filmów dla członków koła oraz projekt dla raciborskich harcerzy, w ramach którego opowiadali o państwie niemieckim. Na swoim koncie mają również zorganizowane polsko-niemieckie spotkanie autorskie z raciborską pisarką Grażyną Drobek-Bukowską, która jakiś czas temu wydała swój najnowszy tomik poezji „Uwięziona w kropli bursztynu”.

W głowach mają również kolejne plany. Ich sztandarowy pomysł jest w trakcie realizacji. O co chodzi? Chcą w Raciborzu ustawić około 15 tablic ze zdjęciami ukazującymi miasto przed wojną. Będzie można naocznie zestawić, jak dane miejsce prezentowało się kiedyś, a jak dzisiaj. To ma wzmocnić turystycznie Racibórz, bo opisy do zdjęć mają być przygotowane w języku: polskim, niemieckim, angielskim i czeskim. Całość ma być wzbogacona o mapę prezentującą, w których miejscach znajdują się owe tablice. Młodzi działacze przyznają, że na dużą pomoc przy realizacji tego projektu mogą liczyć ze strony wydziału edukacji, kultury i sportu, ale także: Piotra Neweli, Piotra Supta i Marcina Ficy.– Nie wiemy jeszcze, kiedy dokładnie projekt ten ujrzy światło dzienne, jednak myślimy, że będzie to w przyszłym roku – zauważają w rozmowie z Nowinami.

Szymon Folp przyznaje, że ma nadzieję, że całość zachęci mieszkańców Raciborza do większego zainteresowania się przedwojennym Raciborzem. – W trakcie planowania tego projektu pojawiły się głosy, czy całość nie będzie kojarzona z nazizmem. My oczywiście nie chcemy go podkreślać. Naszym celem jest uwydatnienie kultury niemieckiej miasta. Wśród tych zdjęć ma pojawić się również synagoga. Chcemy więc pokazać naszą otwartość na wszystkie kultury, które były w tym regionie przed wojną – tłumaczy przewodniczący koła.

Młodzi działacze w planach mają również wydanie trzech tomików poezji w polsko-niemieckojęzycznej odsłonie. Jeden ma zawierać wiersze Grażyny Drobek-Bukowskiej, drugi twórczość raciborskich poetów, a trzeci ma już być autorstwa samego przewodniczącego koła Szymona Folpa.

Mają także zamiar z I LO w Raciborzu zorganizować wyjazd części uczniów do Wiednia przy wsparciu dotacji z Mniejszości Niemieckiej. Z tych samych środków chcą również kupić do szkolnych bibliotek podlegających pod Miasto Racibórz literaturę w języku niemieckim. Te działania mają promować kulturę niemiecką.

Nie zamykamy się

Pół roku temu, czyli podczas pierwszego spotkania z Nowinami, wiceprzewodniczący koła Amadeus Kruty wypowiedział zdanie: „Nie chcemy, aby odebrano nas jako wrogów”. Zapytaliśmy, czy się to udało. – Jesteśmy odbierani różnie – odpowiedział. Nazywają ich nieraz „nazistami”. – Nie działamy tylko dla młodzieży niemieckiej, bo w naszym Kole są także Polacy. Nie zamykamy się na nikogo. Troszeczkę boli nas to, że my jesteśmy zamykani przez społeczeństwo w hermetycznej grupie – ubolewa Amadeus Kruty. Przyznaje jednak, że ich to nie zniechęca do działania, a umacnia, aby udowodnić tym, którzy tak twierdzą, że nie mają racji.

Dużo pomysłów, mało rąk do pracy

Osoby, które chciałyby włączyć się w działania koła Terenowego Związku Młodzieży Mniejszości Niemieckiej – Ratiborer Jugend mogą ciągle to zrobić. Zgłosić może się każdy. Nie ma przedziału wiekowego czy ograniczeń terytorialnych. Mile widziana jest jednak znajomość języka niemieckiego. Z członkami koła można kontaktować się przez facebookowy profil – BJDM in Ratibor – „Ratiborer Jugend”. – Mamy dużo pomysłów, a mało rąk do pracy – zauważa przewodniczący, zachęcając chętne osoby do zgłaszania się.

(mad)