Sobota, 19 września 2020

imieniny: Januarego, Konstancji, Teodora

RSS

Kultura

Tragiczne skutki chłopięcej eskapady do nieczynnej kopalni

07.06.2020 07:00 | 1 komentarz | żet

Bezczelna kradzież w Raciborzu, polsko-niemieckie napięcia w Makowie i Rogowie, zamach dynamitowy w Rybniku, bandycki napad pod Chałupkami, czy tragiczne skutki chłopięcej eskapady do nieczynnej kopalni – o tym wszystkim informowały Nowiny równo sto lat temu. Zachęcamy do lektury, która jest jak podróż w czasie do Raciborza i okolic w pierwszym tygodniu czerwca 1920 r.

Tragiczne skutki chłopięcej eskapady do nieczynnej kopalni
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Racibórz • 2 czerwca 1920 r.

Bezczelni złodzieje wpadli na gorącym uczynku

Racibórz. W tutejszej cukrowni skradziono około 500 miechów, przedstawiających wartość do 5000 marek. Złodzieje załadowali worki na furmankę, prawdopodobnie by zdobycz w okolicy spieniężyć. Po drodze zostali zatrzymani przez policyanta, a ponieważ nie potrafili się wytłumaczyć, skąd worki wiozą, zostali przyaresztowani.

Kultura niemiecka

Rogów w Raciborskiem. Polacy w radzie gminnej uchwalili zmianę niemieckiego napisu na strażnicy pożarnej na stosowne wezwanie do św. Floryana w języku polskim. Tej samej nocy zasmarowali Niemcy polski napis odchodami człowieczemi i pokazali swoją wyższą kulturę.

Jak czarny orzeł stał się biały

Maków w Raciborskiem. W noc na niedzielę „Zielonych Świątek” zabielił ktoś wapnem orła czarnego na tablicy sołtysowskiej. Przed południem zebrali się znowu Niemcy i orła omyli i owieńczyli.

Zamach dynamitowy w Rybniku

Rybnik. W środę 26 maja podłożyli zagorzali hakatyści* bombę dynamitową pod dom oberżysty p. Schindlera, w którym się mieszczą biura Polskiego Komisaryatu Plebiscytowego**. Wybuch nastąpił o godzinie 11-ej w nocy i spowodował tylko straty materialne.

Niemcy o armii polskiej

Z okazyi zwycięstw polskich na Ukrainie rozpisuje się prasa niemiecka o sile, bitności i organizacyi polskiej, nazywając ją jedną z najlepszych i najlepiej wyekwipowanych w Europie. Armia polska, rekrutująca się z najróżniejszych formacyi, zestawionych w czasie wojny w różnych krajach, robi wrażenie armii międzynarodowej, bo widać w niej uniformy francuskie, angielskie, amerykańskie i inne. Jednakowe są u wszystkich tylko czapki, no i duch patryotyczny.

W dalszym ciągu rozważań, spowodowanych zwycięskim pochodem wojsk polskich na Ukrainie, gazety niemieckie przeciwstawiają duch i patryotyzm polski zdemoralizowanej armii bolszewickiej, zaznaczając, że jeżeli duch wszystkich wojsk bolszewickich jest taki, jak armii 12-ej, rozbitej kompletnie przez Polaków, to duch ten równa się zeru. Po przełamaniu przez Polaków pierwszego oporu tej armii, nie stawiła ona właściwie już żadnego dalszego oporu, uciekając na łeb na szyję, zatrzymawszy się aż nad Dnieprem. Tam właściwie też nie te wojska, ale świeże stawiły pewien opór, lecz takie bezskutecznie.

* Hakatą nazywano Niemiecki Związek Marchii Wschodniej, którego celem była germanizacja ziem polskich objętych zaborem niemieckim. Potocznie mianem hakatystów nazywano osoby aktywnie zabiegające o umacnianie niemczyzny oraz osłabianie polskości.

** Działalność komisariatów plebiscytowych miała związek z przygotowaniami do Plebiscytu Narodowościowego, którego wyniki miały zaważyć na przynależności państwowej Górnego Śląska.

Racibórz • 4 czerwca 1920 r.

Bandycki napad pod Chałupkami

Zawada koło Wodzisławia. W święto „Wniebowstąpienia Pańskiego” przyaresztowano 5 mężczyzn naszej wioski, pod zarzutem napadu rabunkowego dokonanego na chałupniku Hadamczyku spod Chałupek. Bandyci owi zrabowali podczas nieobecności Hadamczyka jego żonie 7000 marek i wiele przyodziewku, przyczem kobiecinę związali i poturbowali. Żandarmeryi udało się wydobyć od bandytów większą część zrabowanej gotówki i oddać poszkodowanym.

Zamach morderczy na Dr. Rożańskiego

Przed niedzielą jechał p. Dr Rożański w towarzystwie p. Mikuli z Lysek automobilem. Przejeżdżając ulicą Gliwicką, padł nagle strzał; kula zraniła w rękę obok siedzącego p. Mikulę, ale była przeznaczona dla Dr. Rożańskiego, jako kierownika plebiscytu powiatowego*.

* Mowa o doktorze Marianie Rożańskim – polskim adwokacie i działaczu narodowym na Górnym Śląsku. Od 1908 r. mieszkał w Rybniku. Był współorganizatorem I powstania śląskiego, kierownikiem Polskiego Komisariatu Plebiscytowego, a po przyłączeniu części Śląska do Polski – członkiem tymczasowego zarządu Rybnika. Zmarł 10 maja 1927 r. w Lublińcu, został pochowany w Rybniku.


Racibórz • 7 czerwca 1920 r.

Tajemnicza zbrodnia

Z Raciborskiego. W Książęcej Zawadzie znaleziono w piątek rano w łóżku zastrzelonego chałupnika Klinika, zwanego Szafarczykiem. Na skroni miał otwartą ranę, pochodzącą od wystrzału. Domownicy nie słyszeli wystrzału, ani też wyjaśnień udzielić nie mogą. Tyle pewna, że nie było napaści ani spórki, nic też nie zrabowano.

Agent w Rogowach

Rogowy. Szanowną Redakcyę proszę o spieszne zamieszczenie co następuje: Od pewnego czasu kręci się po parafii Rogowskiej agent niemiecki, nazwiskiem Horak, który zbiera potajemnie podpisy a wyłudza je mianowicie w ten sposób, że podpisującym obiecuje różne tanie rzeczy, na przykład centryfugi, maszyny do szycia, maszyny rolnicze, obuwie itd. Udało mu się zdobyć kilku zastępców, którzy mu pomagają w tej krecie robocie. Ażeby rodacy nasi wiedzieli, co to są za ptaszki, wymieniam ich tu po nazwisku. Znany wszystkim kowal Franciszek Bugla jest pomagałą Horaka i w swej nieoględności nie tylko wierzy Horakowi, lecz potajemnie zbiera podpisy dla niego. Drugim, który zbiera podpisy, jest kupiec Józef Ligocki. Podpada także, że żandarm Neumann jest częstym gościem u tych ludzi i zdaje się być widocznem, że i on w tych tajnych konszachtach swe palce macza.

Rodacy, ponieważ Niemcom chodzi o rewizyę traktatu pokojowego, przeto wyłudzają podstępem podpisy, mające rzekomo zaświadczyć, że lud górnośląski pragnie tej rewizyi. Maszyn za 50 marek, które wam ci agenci obiecują, nigdy oglądać nie będziecie. A więc bądźcie ostrożni z podpisani i gdyby się Horak lub jeden z jego pomagałów miał u was pojawić, to przepędźcie ich za dziewiątą miedzę. Podpisano: Baczny.

Tragedia w dawnej kopalni

Kopalnia „Szczęście Beaty” pod Rybnikiem*. W niedzielę po południu udało się dwóch chłopców w głąb starego szybu powietrznego tejże kopalni. Gazy trujące owionęły chłopaków; pierwszy padł natychmiast odurzony i został leżeć, drugi ratował się ucieczką i zawiadomił straż kopalnianą o nieszczęściu. Chłopca wydobyto na wierzch, ale wszelkie usiłowania przywrócenia go do przytomności i życia okazały się bezskutecznemi.

Z ruchu kolejowego

Racibórz. Od 1 b.m. kursuje pociąg nr 1005, jak następuje: odchodzi z Raciborza 4.22 rano, Studzienna 4.29, Wojnowice 4.36, Krzyżanowice przychodzi o 4.43 a odchodzi o 5.01, do Niem. Krawarza przybywa o 6.03 rano. Pociąg nr 864 kursuje: Baborów o godz. 5.20 po poł., Piotrowice 5.38, Wojnowice 5.49, Studzienna 5.58, przychodzi do Raciborza o 6.05 godz. wieczorem.

* Nieczynna od stu lat kopalnia znajdowała się na terenie Rybnika-Niewiadomia.


Zdjęcie poglądowe