Niedziela, 21 kwietnia 2019

imieniny: Anzelma, Bartosza, Konrada

RSS

Kultura

Pokłady Brzmienia w Jastrzębiu, czyli szczypta rapu, reggae, rocka i „Łąki Funku” [DUŻO ZDJĘĆ]

15.05.2016 12:55 | 2 komentarze | (q)

Smutna, deszczowa pogoda, która obudziła w sobotę mieszkańców Jastrzębia-Zdroju zmieniła się w słoneczne, pozytywne popołudnie i „gorący” wieczór dzięki organizatorom majówki na Stadionie Miejskim. Jastrzębianie mogli posłuchać rapu, reggae, rocka i „Łąki Funk”. Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji po raz kolejny stanął na wysokości zadania.

Pokłady Brzmienia w Jastrzębiu, czyli szczypta rapu, reggae, rocka i „Łąki Funku” [DUŻO ZDJĘĆ]
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Rockowe klimaty, świetna zabawa i doskonała interakcja z publicznością – tak w skrócie można opisać występ pierwszego wykonawcy. Założony w 1997 roku, w Piasecznie zespół Kabanos od samego początku ustawił poprzeczkę bardzo wysoko. Wielu z uczestników nie zapomni zapewne korowodu z publicznością pomiędzy krzesłami jastrzębskiego stadionu.

Wysoki poziom utrzymał, grający muzykę reggae, wodzisławski zespół Tabu. Słuchając tej energetycznej, skocznej i bardzo pozytywnej muzyki nie można się nudzić. Ambitne teksty i mocna sekcja dęta dodały dodatkowego smaczku, a publiczność bawiła się świetnie śpiewając razem z wokalistą wpadające w ucho refreny.

Kolejny skład, który opanował jastrzębską scenę to dla mnie bez wątpienia numer jeden tego wieczoru. Łąki Łan - muzycy z niespotykanym dystansem do samych siebie, robią podczas swoich koncertów niezapomniane, kolorowe „show”. Grają muzykę, którą sami określają mianem „Łąki Funk”, muzykę trudną do zaszufladkowania, która stanowi połączenie punku i funku z odrobiną disco. Dla tych, którzy nie znają zespołu i spotykają go po raz pierwszy, jest to zapewne szok, a zarazem coś co wciąga jak narkotyk. Tak też było tym razem – publika dała się wciągnąć, a charyzmatyczny lider zespołu prowadził jastrzębian niczym dyrygent po swoim zakręconym muzycznym świecie.

Ten różnorodny, muzyczny „event” zakończył ciężki, momentami chamski hip-hop w wykonaniu Wojciecha Sosnowskiego występującego pod pseudonimem Sokół w towarzystwie anielskich wokali Marysi Starosty. Mocne teksty, dobry podkład muzyczny i utytułowany, uważany za jednego z najlepszych polskich raperów Sokół to gotowa recepta na sukces. Zwolennicy tego gatunku muzycznego dostali solidny zastrzyk hiphopowej energii i bawili się doskonale.

Jastrzębskie Pokłady Brzmienia to kolejne bardzo udane wydarzenie, za co serdecznie gratuluję organizatorom i z niecierpliwością czekam na Dni Miasta, które odbędą się na przełomie maja i czerwca.

Maciej Kanik | nowiny.pl