Niedziela, 1 sierpnia 2021

imieniny: Justyna, Nadii, Piotra

RSS

Sukces uczniów raciborskiego "Mechanika". Zajęli drugie miejsce w konkursie organizowanym przez Europejską Agencję Kosmiczną

22.07.2021 11:46 | 0 komentarzy | żet

- Wiemy, że zabrakło naprawdę niewiele, aby wygrać, zaważyły szczegóły - mówią uczniowie raciborskiego "Mechanika", którzy wzięli udział w polskim finale europejskiego konkursu CanSat

Sukces uczniów raciborskiego "Mechanika". Zajęli drugie miejsce w konkursie organizowanym przez Europejską Agencję Kosmiczną
Piotr Hołownia, nauczycielka Patrycja Kozak, Zofia Stachera, Paweł Kubala, Paweł Iwańczyk i Natalia Nienartowicz podczas finału konkursu na Pustyni Błędowskiej. W skład drużyny wchodził jeszcze Sergiusz Świętochowski, którego nie ma na zdjęciu. Przez cały rok opiekunem młodych konstruktorów był nauczyciel Piotr Kalus, który nie mógł pojechać z uczniami na polski finał konkursu (tego dnia zastąpiła go Patrycja Kozak).
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Świat techniki należy do nich

11 lipca finaliści konkursu CanSat przyjechali na Pustynię Błędowska, aby przetestować swoje projekty. Pracowali nad nimi cały rok. W tym czasie przeszli przez kolejne etapy prestiżowego konkursu organizowanego przez Europejską Agencję Kosmiczną. Zadaniem polegało na skonstruowaniu minisatelity (CanSat-a), a następnie wykorzystaniu go do przeprowadzenia badań naukowych.

Konkurencja była duża. W Polsce do rywalizacji przystąpiło 50 drużyn młodych pasjonatów techniki, ale do finału awansowało tylko pięć ekip. - Nasza drużyna z „Mechnika” znalazła się wśród tych szczęśliwców. Mogliśmy przetestować minisatelitę i ujrzeć efekty naszej całorocznej pracy - mówi Natalia Nienartowicz, tegoroczna absolwentka Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego nr 2 w Raciborzu.

Ktoś zabrał ich CanSata

Start rakiety, która wyniosła minisatelitę na wysokość około 3 kilometrów.

Start rakiety, która wyniosła minisatelitę na wysokość około 3 kilometrów.

Jak poradzili sobie uczniowie z Raciborza? - Przetestowaliśmy nasz system odzysku – lotki. Mimo trudności jakie napotkaliśmy z powodu utraty spadochronu zaraz po wypuszczeniu CanSata z rakiety, nasze lotki sprawdziły się w praktyce i o połowę zmniejszyły prędkość opadania urządzenia. W stacji naziemnej śledziliśmy na mapie położenie naszego CanSata i odbieraliśmy dane z czujników.

Niestety, po wylądowaniu nasz CanSat nie odnalazł się mimo dokładnych współrzędnych miejsca lądowania, które odbieraliśmy drogą radiową jeszcze przez jakiś czas. Na wydarzeniu było dużo ludzi i podejrzewamy, że ktoś mógł go zabrać.

Przez to straciliśmy dużą część danych, które zapisywane były w CanSacie. Bazując na danych, które udało nam się odebrać drogą radiową, sporządziliśmy prezentację i 20 lipca wraz z innymi drużynami przedstawiliśmy wyniki testu przed jury - relacjonuje Natalia Nienartowicz.

Udany debiut

Ostatecznie uczniowie z Raciborza zajęli drugie miejsce. Jakie to uczucie? - Byliśmy bardzo podekscytowani ponieważ startowaliśmy w tym konkursie po raz pierwszy, a już stanęliśmy na podium. Cieszymy się że doceniono naszą pracę - mówi nasza rozmówczyni.

Tor lotu rakiety i CanSata, który stworzyli uczniowie raciborskiego "Mechanika" na podstawie danych z modułu GPS oraz wysokości obliczonej ze wzoru barometrycznego.

Tor lotu rakiety i CanSata, który stworzyli uczniowie raciborskiego "Mechanika" na podstawie danych z modułu GPS oraz wysokości obliczonej ze wzoru barometrycznego.


Zobacz również: