Piątek, 29 maja 2020

imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

RSS

Biznes do prezydentów: samo odroczenie podatku nam nie pomoże

29.03.2020 20:09 | 3 komentarze | ma.w

Pierwsze reakcje na to, co wymyślił magistrat dla lokalnych przedsiębiorców, nie były entuzjastyczne. Członkowie rady gospodarczej przy prezydencie Polowym mówili o tym na ostatniej wideokonferencji.

Biznes do prezydentów: samo odroczenie podatku nam nie pomoże
Przedsiębiorcy z Raciborza Konrad Migocki i Dawid Wacławczyk
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Jak urząd miasta powinien pomóc biznesowi?

Czynsz za 1 zł w kwietniu i maju, odroczenie spłaty podatku od nieruchomości, umorzenia na zasadach dotychczasowych - zależne od decyzji prezydenta, po spełnieniu określonych formalności. To są założenia "pakietu Fity" dla lokalnego biznesu. Wiceprezydent miasta Michał Fita przygotował go wspólnie z wydziałem rozwoju na polecenie prezydenta Dariusza Polowego. Włodarz rozwiał nadzieje przedsiębiorców. Miasto może im pomóc kwotą na poziomie 300-500 zł. Słuchający go biznesmeni raciborscy też byli szczerzy: to skromna pomoc.

Pierwszy reagował Konrad Migocki, który ma sklepy z tekstyliami. Przyznał, że zwykle w kwietniu zaczynał się dobry okres dla handlu, przedświąteczne zakupy, także z udziałem gości z zagranicy. To były żniwa przed "chudymi" wakacjami. - W tej chwili u mnie handlu nie ma. Wstępują pojedyncze osoby. Dałem sprzedawczyniom urlopy płatne - zaznaczył.

Nam odroczenia opłat nic nie dadzą, bo nie mając obrotu, nie będziemy mieli na spłatę i teraz i później - stwierdził Migocki.

Przedsiębiorca, który do niedawna był wiceprezesem Raciborskiej Izby Gospodarczej, widzi, że ludzie koncentrują się na zakupie jedzenia i leków. - Ludzie się boją, nie wyjdą - dodał. O swoim biznesie powiedział, że "kwartał jest stracony".- Sam stoję w sklepie. Część tkanin wydałem gratis na potrzeby szpitali - przekazał uczestnikom "teleposiedzenia" rady gospodarczej.

Samorządowiec i przedsiębiorca branży turystycznej Dawid Wacławczyk apelował do prezydentów, żeby pomoc samorządu szła tylko tam, gdzie jest najbardziej potrzebna. - Trzeba zadbać o to, aby osoby z niej korzystające wykazały realny wpływ koronawirusa na ich działalność. Inaczej wygląda ta sytuacja w sklepiku spożywczym w lokalu miejskim, który jednak jakieś obroty teraz ma. Dla knajp teraz jest koniec działania, ale za parę tygodni znów się otworzą i zaczną zarabiać. Tymczasem moje biuro podróży już ma odwołane imprezy do końca czerwca w turystyce - zauważył D. Wacławczyk. Twierdzi, że podział środków pomocowych musi być adekwatny do kryzysu w konkretnej branży.

Telekonferencja prezydentów z przedsiębiorcami

Wacławczyk dodał, że przedsiębiorcy są empatyczni wobec siebie. Galeria Dukat, gdzie ma siedzibę jego biuro podróży, udzieliło 75% zniżki w czynszu na 2 miesiące. Radził Miastu skoncentrować się przede wszystkim na oszczędnościach, bo "braki w firmach dotkną szybko urząd". - Nie trzeba przycinać drzew, a oszczędności znaleźć w szkolnictwie. Możliwości samorządu są małe. Oby jego pomoc nie musiała być wydana np. na wyżywienie dla potrzebujących - podsumował Dawid Wacławczyk.

Robert Rumpel ma sklep w budynku należącym do GS-u. Poleca urzędnikom jak najszybciej rozmawiać z prezesami spółdzielni i tam umorzyć podatki od nieruchomości, które są dużymi należnościami.

Bartłomiej Śliwiński sugerował, aby przeorganizować urząd miasta i starostwo, tak by mogły wydawać decyzje i kontynuować procedury. Przerwa w normalnej działalności urzędów spowoduje po ustaniu pandemii wielotygodniowe opóźnienia w działalności gospodarczej. Dowodził tego na przykładzie zwlekania z wydaniem pozwolenia na budowę, od którego zależą następne kroki w postępowaniu inwestycyjnym. - Skutki takich ograniczeń będziemy jeszcze długo odczuwać - prognozował.

Ireneusz Burek przewodniczący radzie gospodarczej podkreślił, że samorząd może i powinien zrobić więcej niż to co niezbędne.



Ludzie:

Dawid Wacławczyk

Dawid Wacławczyk

Radny Powiatu Raciborskiego.

Michał Fita

Michał Fita

Wiceprezydent Raciborza