Informacje
Nowiny.pl
Nowiny.pl Regionalny Portal Informacyjny. Codzienny serwis newsowy z terenu Subregionu Zachodniego woj. śląskiego (powiat raciborski, wodzisławski, rybnicki, jastrzębski i żorski).
Sport.nowiny.pl
Sport.nowiny.pl Serwis sportowy z regionu. Piłka nożna, siatkówka, koszykówka, biegi. Wyniki, tabele, zapowiedzi.
Praca.nowiny.pl
Praca.nowiny.pl Regionalny serwis z ogłoszeniami o pracę oraz informacjami w rynku pracy. Łączymy pracowników i pracodawców w całym regionie.
InspiratON
InspiratON Projekt edukacyjno-medialny „InspiratON – Czas na Zawodowców”, który pomaga uczniom wybrać dobrą szkołę, ciekawy zawód, a potem znaleźć pracę lub założyć własną firmę.
RowerON
RowerON Projekt „RowerON – wsiadaj na koło, będzie wesoło” to promocja regionu, jego walorów przyrodniczo-kulturowych, infrastruktury rowerowej oraz zachęcenie mieszkańców do aktywnego i zdrowego spędzania czasu.
Sklep.nowiny.pl
Sklep.nowiny.pl Sklep.Nowiny.pl powstał w odpowiedzi na coraz szersze potrzeby naszych czytelników i mieszkańców regionu. Zapraszamy na zakupy wyjątkowych limitowanych produktów!
Kupuję - smakuję
Kupuję - smakuję Projekt „Kupuję - smakuję. Wybieram polskie produkty” promujący lokalnych i regionalnych producentów żywności oraz zakupy polskich produktów.
Czas nas Śląskie
Czas nas Śląskie Konkurs promujący lokalne i regionalne produkty i usługi wraz z przyznaniem znaku jakości „Czas na Śląskie”
Instytut Rozwoju Inspiraton
Instytut Rozwoju Inspiraton Instytut powołaliśmy do życia w odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie na przystępne kursy online rozwijające kompetencje zawodowe. Naszą misją jest tworzenie kursów wspierających rozwój kariery naszych kursantów.

Boimy się o swoje życie

Trzy pytania do Alicji Deroy, która kiedyś mieszkała w Rybniku, a dziś wraz ze swoją rodziną żyje w Brukseli.

Boimy się o swoje życie
Napis i memoriał na zewnątrz stacji metra, 24 marca 2016

Marek Pietras: Boisz się? Myślisz o powrocie do Polski?

Alicja Deroy: Życie każdego z nas jest bezcenne i bardzo kruche, dlatego też naturalnie boimy się o nie, szczególnie w obliczu obecnej sytuacji w Brukseli. Mieszkam tu z córką i mężem –francuskojęzycznym Belgiem, mam tu belgijską rodzinę i znajomych wielu nacji. Lot do Polski miałam zaplanowany na przyszły miesiąc. Właśnie odradziłam rodzinie przyjazd do Brukseli na Święta Wielkanocne i nie wiem czy zdecyduję się na lot w przyszłym miesiącu. Na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie jednak pozostawienie tu męża i wyjazd do Polski, choć wiem, że wystarczyłoby jedno słowo, aby moja rodzina z Polski pomogła w organizacji naszego ewentualnego wyjazdu.

Czy wasze życie, mieszkańców Brukseli – zmieniło się od czasu zamachu w Paryżu, a bardziej po tym, gdy okazało się, że to właśnie stolica Belgii stała się centrum dowodzenia dla terrorystów?

Nie wiem czy Belgia jest centrum dowodzenia dla terrorystów, ale to prawda, że nasze życie uległo zmianom. Zaraz po tragicznych wydarzeniach w Paryżu, gdzie także mam rodzinę, w Brukseli ogłoszono czwarty, a potem trzeci stopień zagrożenia terrorystycznego, co oznacza m.in. wojskowych na ulicach, wzmożone kontrole wejść i wyjść w instytucjach publicznych, docierały do nas informacje nt. licznych akcji policji i służb specjalnych związanych z tym tematem. Dla mojej rodziny oznaczało to m.in. ograniczenie kontaktu z pracownikami przedszkola naszego dziecka, pozostawianie pociech zaraz przy wejściu do przedszkola, nasza 3 letnia córka źle to znosiła, dla jej komfortu – postanowiliśmy zabrać ją z placówki. Mogę sobie na to pozwolić, gdyż pracuję zdalnie. Dziś cieszę się, że jest ze mną w domu, nie muszę martwić się co się z nią teraz dzieje, natomiast mój mąż jest funkcjonariuszem publicznym i nie może być teraz z nami. Córka nie ma świadomości tego co się tu rozgrywa, mam czasem trudności z wytłumaczeniem jej np. dlaczego nie możemy dziś wyjść na dwór albo dlaczego policja zawraca nas do domu ze spaceru w parku, jak to miało miejsce w zeszłym tygodniu w czasie akcji zatrzymania Abdeslama (mieszkamy niedaleko dzielnicy Molenbeek-Saint-Jean).

Dużo Polaków mieszka w Brukseli? Jesteście jakoś zintegrowani?

Od rana odebrałam wiele telefonów, wymieniłam mnóstwo wiadomości, bo bliscy obawiają się o nasz los i my chcieliśmy potwierdzenia, że wszyscy, których znamy – są bezpieczni. Jest specjalny profil na facebooku, gdzie każdy potwierdzał, że nic mu się nie stało.

fot. H. Murdock/VOA (domena publiczna)

Zapoznaj się z regulaminem
zaloguj się lub załóż konto, żeby zarezerwować nicka [po co?].