Informacje
Nowiny.pl
Nowiny.pl Regionalny Portal Informacyjny. Codzienny serwis newsowy z terenu Subregionu Zachodniego woj. śląskiego (powiat raciborski, wodzisławski, rybnicki, jastrzębski i żorski).
Sport.nowiny.pl
Sport.nowiny.pl Serwis sportowy z regionu. Piłka nożna, siatkówka, koszykówka, biegi. Wyniki, tabele, zapowiedzi.
Praca.nowiny.pl
Praca.nowiny.pl Regionalny serwis z ogłoszeniami o pracę oraz informacjami w rynku pracy. Łączymy pracowników i pracodawców w całym regionie.
InspiratON
InspiratON Projekt edukacyjno-medialny „InspiratON – Czas na Zawodowców”, który pomaga uczniom wybrać dobrą szkołę, ciekawy zawód, a potem znaleźć pracę lub założyć własną firmę.
RowerON
RowerON Projekt „RowerON – wsiadaj na koło, będzie wesoło” to promocja regionu, jego walorów przyrodniczo-kulturowych, infrastruktury rowerowej oraz zachęcenie mieszkańców do aktywnego i zdrowego spędzania czasu.
Sklep.nowiny.pl
Sklep.nowiny.pl Sklep.Nowiny.pl powstał w odpowiedzi na coraz szersze potrzeby naszych czytelników i mieszkańców regionu. Zapraszamy na zakupy wyjątkowych limitowanych produktów!
Kupuję - smakuję
Kupuję - smakuję Projekt „Kupuję - smakuję. Wybieram polskie produkty” promujący lokalnych i regionalnych producentów żywności oraz zakupy polskich produktów.
Czas nas Śląskie
Czas nas Śląskie Konkurs promujący lokalne i regionalne produkty i usługi wraz z przyznaniem znaku jakości „Czas na Śląskie”
Instytut Rozwoju Inspiraton
Instytut Rozwoju Inspiraton Instytut powołaliśmy do życia w odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie na przystępne kursy online rozwijające kompetencje zawodowe. Naszą misją jest tworzenie kursów wspierających rozwój kariery naszych kursantów.

Śmierdzący problem z asfaltownią

"Jest super pogoda, a my okien nie możemy otworzyć, nie możemy wyjść z domu". Mieszkańcy Mszany znów skarżą się na uciążliwe sąsiedztwo wytwórni mas bitumicznych.

Śmierdzący problem z asfaltownią

- To taki duszący odór. Czuć asfaltem, smołą. Jest super pogoda, a my okien nie możemy otworzyć, nie możemy wyjść z domu, posiedzieć w ogródku, bo w tym smrodzie nie da się wytrzymać. I ten stres, czy to nie zaszkodzi naszym dzieciom - mówi - 29-letnia Jadwiga Obracaj z Mszany, która ma już dość sąsiedztwa asfaltowni.

Pani Jadwiga wraz z rodziną mieszka przy ul. Mickiewicza w Mszanie. Razem z mężem wychowuje dwie córeczki: 3-letnią i pięciomiesięczną. - Nie chcę żeby ciągle siedziały zamknięte w domu, a zdarzało się, że przez odór z asfaltowni przez tydzień nie dało się wyjść - mówi kobieta.

W domu przy ul. Mickiewicza, odziedziczonym po dziadkach pani Jadwiga mieszka od 5 lat. Feralna asfaltownia znajduje się w odległości ok. 600 metrów od ich domu. Z okien widać pomarańczowy komin zakładu. - Pamiętam, że rodzice kiedyś narzekali na pobliską hałdę, w nocy jeździły spychacze. Potem to zarosło, był spokój. Później wybudowali autostradę, słychać szum, ale powoli się do tego przyzwyczajamy. A teraz ta asfaltownia.

Odór przez cały rok

Wytwórnia mas bitumicznych, czyli popularnego asfaltu działa na Szybach Zachodnich w Mszanie. Na ponadhektarowym obszarze prowadzi podobną działalność do tej, którą wcześniej prowadziła firma Alpine. - Wcześniej, kiedy była tu asfaltownia z Alpiny, nawet nie wiedzieliśmy o jej istnieniu, bo nigdy nie było czuć brzydkiego zapachu - mówi pani Jadwiga. - Dopiero teraz się dowiedzieliśmy, co znaczy sąsiedztwo asfaltowni.

Po raz pierwszy nieprzyjemny zapach pojawił się wiosną ubiegłego roku. I było coraz gorzej, śmierdziało latem, jesienią, zimą. W lipcu ubiegłego roku, po paru dniach duszącego zapachu pani Jadwiga zgłosiła problem na zebraniu wiejskim. W listopadzie ub. r. wysłała do urzędu gminy protest przeciwko działalności wytwórni mas bitumicznych przy ul. Górniczej, pod którym podpisało się 66 mieszkańców. - Nie było odzewu. Kilkakrotnie byłam w gminie zapytać jak sprawy się mają, dzwoniłam - mówi. Wreszcie zaczęła słać do gminy pisma.

Założyli filtry i nic

Pani Jadwiga i okoliczni mieszkańcy myśleli, że coś się poprawi po tym, jak w asfaltowni zamontowano dodatkowe filtry i instalację do utylizacji nieprzyjemnego zapachu. - Ale to niestety nie podziałało, bo śmierdzi dalej - mówi mieszkanka Mszany. -  Wójt powiedział mi, że nie chce zniechęcić innych do inwestowania na tych terenach. Wiem, że gmina ma z tego zyski, ale nie może być tak, że mieszkańcy tak bardzo na tym cierpią. Nie może się to odbywać kosztem naszego zdrowia. To my mieszkańcy tworzymy gminę i to my powinniśmy być najważniejsi. Nie mam nic przeciwko przedsiębiorczości. Gdyby to był zakład, który by nam nie szkodził, to i jego sąsiedztwo by nam nie przeszkadzało.

Pani Jadwiga pokazuje ostatnie pismo z urzędu gminy, w którym ta informuje, że czyni starania, by wyegzekwować od firmy wszelkich standardów jakości, niestety ciągle zdarzają się przypadki zanieczyszczenia powietrza zapachami powstałymi w trakcie produkcji masy bitumicznej. - Informują, że pomimo rozmów i obietnic ze strony firmy brak jest oczekiwanych rezultatów i gmina wstrzymała się z decyzją sprzedaży działek na Szybach Zachodnich. Czyli cały rok nam śmierdziało, a gmina to jeszcze chciała im sprzedać - mówi pani Jadwiga z goryczą. - Na pewno nigdy nie powinni im tego sprzedać, bo wtedy już nic nie da się zrobić. My tej sprawy nie odpuścimy i jeśli nic się nie zmieni, to będziemy interweniować nawet w województwie - zapowiada.

Gmina wypowiada umowę asfaltowni

O komentarz do sprawy poprosiliśmy wójta Mszany. - Odkąd pojawiły się sygnały o uciążliwościach władze gminy rozmawiały i z firmą i z mieszkańcami, by sytuację rozwiązać - mówi wójt Mirosław Szymanek. - Jest ona trudna, bo z jednej strony chodzi nam o dobro mieszkańca, a z drugiej rozwój gminy jest bezpośrednio związany z rozwojem przedsiębiorczości i ściąganiem do nas firm. Zabiegamy wciąż o nowych inwestorów, szczególnie że tereny na Szybach Zachodnich są właśnie przeznaczone pod przemysł.

Wójt stwierdza, że urzędnicy reagowali na każdy sygnał od ludzi, pracownicy urzędu wielokrotnie byli na wizjach i rozmowach w asfaltowni, po interwencji gminy firma zakładała nowe filtry i prowadziła działania, które miały poprawić sytuację. - Niestety, poprawy tej nie widać, bo wciąż pojawiają się uciążliwe zapachy. W związku z tym poważnie rozważam wypowiedzenie umowy dzierżawy firmie Polcab. W tym wypadku priorytetem jest dla mnie bezpieczeństwo i komfort życia mieszkańców - dodaje wójt i przypomina, że firma od roku zabiegała o zakup terenu, który dzierżawi. Jednak właśnie z uwagi na pojawiające się problemy władze gminy nie chciały działki sprzedać, dopóki uciążliwości nie znikną.

W ubiegłym tygodniu, w trakcie przygotowywania tego materiału z urzędu gminy w Mszanie przyszła dodatkowa informacja. Decyzja w sprawie asfaltowni została podjęta. Po skargach mieszkańców gmina wypowiada umowę dzierżawy firmie Polcab.

Mamy nadzieję, że to definitywnie kończy śmierdzący problem w Mszanie i mieszkańcy w końcu będą mogli odetchnąć z ulgą.

(abs)

2 komentarze

Śledź tę dyskusję
Zapoznaj się z regulaminem
zaloguj się lub załóż konto, żeby zarezerwować nicka [po co?].
~Piotrus (89.64. * .20) 15.06.2018 23:29

Czy ta asfaltownia dalej działa?

Arteks 03.07.2015 21:33
oceniono 3 razy
1
Zgłoś

Takie zakłady nie powinne być lokowane na wsiach! Mamy tyle terenów przemysłowych na Śląsku lub poprzemysłowych, hałd itd - to są miejsca na takie zakłady, a nie rolnicza Mszana!