Sobota, 16 stycznia 2021

imieniny: Marcelego, Włodzimierza, Walerego

RSS

Epidemia koronawirusa:

Związkowcy piszą do Kaczyńskiego: Kopalniom grozi upadłość

14.04.2020 09:02 | 25 komentarzy | acz
Ostatnia aktualizacja: 14.04.2020 10:10

Krajowa Sekcja Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność” zaapelowała do prezesa Prawa i Sprawiedliwości o wsparcie rządu dla sektora paliwowo-energetycznego. W piśmie skierowanym 9 kwietnia do Jarosława Kaczyńskiego związkowcy wskazują, że z powodu kryzysu gospodarczego wywołanego przez epidemię koronawirusa, spółkom węglowym grozi upadłość.

Związkowcy piszą do Kaczyńskiego: Kopalniom grozi upadłość
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Czy kopalnie mają przyszłość?

W ocenie górniczej „Solidarności” dotychczasowe instrumenty antykryzysowe przygotowane przez rząd są skierowane głównie do małych i średnich firm. Z kolei duże przedsiębiorstwa, takie jak spółki górnicze i energetyczne nie mogą liczyć na wystarczające wsparcie, choć znalazły się w bardzo trudnej sytuacji.

W piśmie do prezesa PiS zwrócono uwagę, że w ostatnich latach spółki energetyczne zwiększały zarówno import energii jak i węgla. – Taka polityka gwarantowała utrzymanie miejsc pracy w krajach, z których energia i węgiel były importowane, doprowadzając zarazem polskie spółki węglowe na skraj upadłości – napisano w dokumencie.

Zdaniem KSGWK w obliczu kryzysu spowodowanego epidemią polską racją stanu jest obrona rodzimej gospodarki. Dlatego oprócz zwiększenia produkcji energii z węgla wydobywanego przez polskie kopalnie górnicza „S” domaga się również zawieszenia lub wypowiedzenia zobowiązań wynikających z unijnej polityki klimatycznej. – Na naszych oczach waży się los setek tysięcy miejsc pracy. Proszę wziąć pod uwagę fakt, że jeśli spółki węglowe nie przetrwają obecnego kryzysu, upadną również firmy kooperujące z branżą górniczą, wskutek czego znaczące obszary Górnego Śląska na długie lata pogrążą się w zapaści ekonomicznej i społecznej. Zapewniamy, że jako strona społeczna uczynimy wszystko, by nie dopuścić do sytuacji, w której za błędne decyzje zarządów spółek energetycznych i węglowych oraz zaniechania ze strony Rządu RP koszty będą ponosić pracownicy – czytamy w piśmie skierowanym do Jarosława Kaczyńskiego.

Jak podaje wyborcza.pl, Tauron renegocjuje umowę z Polską Grupą Górniczą, bo nie potrzebuje więcej węgla. Enea na kwiecień nie zamówiła ani tony. Elektrownie przestały go zamawiać, bo same jeszcze przed epidemią zgromadziły pokaźne zapasy. - To efekt politycznych nacisków, by skupowały węgiel z kopalni i sztucznie je utrzymywały - tłumaczy Ryszard Pazdan, ekspert Business Centre Club ds. polityki środowiskowej. - W dzisiejszych realiach politycy musieli jednak odpuścić. Gdy na szali jest utrzymanie płynności firm - także państwowych, bo w budżecie może braknąć pieniędzy na ich dotowanie - nikt nie będzie zmuszał koncernów, by kupowały węgiel, skoro go nie potrzebują - czytamy na wyborcza.pl.

TOK FM dotarło do nieoficjalnych informacji o planach Ministerstwa Aktywów Państwowych. W Polskiej Grupie Górniczej do likwidacji miałyby zostać przeznaczone kopalnie Pokój w Rudzie Śląskiej i Wujek w Katowicach. Z kolei zespolona ROW w skład której wchodzą Ruchy Chwałowice, Jankowice, Marcel i Rydułtowy, miałaby trafić do Polskiej Grupy Energetycznej, jednego z akcjonariuszy PGG.
(acz), Solidarność, Tok FM, wyborcza.pl