Piątek, 21 września 2018

imieniny: Jonasza, Mateusza, Hipolita

RSS

Śmieci były tanie, teraz mogą być bardzo drogie

25.11.2016 19:00 | 1 komentarz | art

Urzędnicy wyliczyli, ile mogą kosztować od nowego roku śmieci. Jeśli nic się nie zmieni to będzie bardzo drogo.

Śmieci były tanie, teraz mogą być bardzo drogie
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Wracamy do sprawy przetargu na odbiór odpadów komunalnych od mieszkańców gminy. W zeszłym tygodniu informowaliśmy, że do postępowania przystąpiły dwa podmioty. Oba zaproponowały cenę znacznie wyższą, niż ta, której spodziewali się urzędnicy. Ci wyliczyli, że 30–miesięczna umowa, która zacznie obowiązywać od stycznia 2017 r. jest warta około 3 mln 750 tys. zł. Przy takim założeniu mieszkaniec gminy za każdy miesiąc płaciłby 10 zł i byłby to wzrost o 2 zł w stosunku do obecnie obowiązującej stawki, która jest jedną z najniższych w powiecie wodzisławskim. Tyle że oba podmioty, które wzięły udział w przetargu, zaproponowały znacznie wyższe ceny – tańsza oferta opiewa na kwotę 4,6 mln zł. – Z naszych wyliczeń wynika, że przy takiej kwocie wysokość podatku śmieciowego musiałby wynieść około 13,4 zł – mówi Mariusz Adamczyk, wójt Godowa. I nie kryje zakłopotania, bo zdaje sobie sprawę z tego, że podwyżka o około 5 zł oburzy mieszkańców. Tymczasem gmina ma niewielkie pole manewru. Do odbioru śmieci nie może dopłacać z własnego budżetu. Może jedynie unieważnić przetarg i ogłosić nowy, na co jednak zostało bardzo mało czasu, bo obecna umowa na wywóz śmieci kończy się ostatniego grudnia. A gmina musi zapewnić wywóz śmieci. – Poza tym nie wiadomo czy ponowny przetarg coś da. W sąsiedniej Mszanie też wystartowały tylko dwie firmy – mówi wójt. Dlatego jak dodaje, zamierza przeprowadzić jeszcze rozmowy, na temat możliwości uzyskania niższej ceny. Tymczasem informacja o możliwej drastycznej podwyżce cen odbioru śmieci dociera powoli do mieszkańców gminy. Ci zaś mają rozwiązanie. I mówią o nim wprost. – Jak okaże się, że cena jest za wysoka, to po prostu się wymelduję – mówi nam jeden z mieszkańców gminy. Nie trudno sobie wyobrazić, że gminę może czekać swoisty „exodus” mieszkańców.