Poniedziałek, 16 września 2019

imieniny: Edyty, Kornela, Kamili

RSS

MKKS wciąż na szczycie po wygranej z AZS

16.02.2016 00:00 red

KOSZYKÓWKA Rybniccy koszykarze nadal liderami trzecioligowej tabeli. Podopieczni trenera Łukasza Szymika pokonali w sobotę przed własną publicznością KS AZS Katowice 77 do 61.

Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy byli faworytem tego pojedynku. Po pierwszej kwarcie MKKS prowadził 20 do 7, a wynik mógł być jeszcze bardziej korzystny, gdyby nie aż 5 niecelnych rzutów osobistych. W drugiej odsłonie meczu przewaga miejscowych zaczęła topnieć, głównie z powodu niskiej skuteczności. Rybniczanom nie można było odmówić dobrej postawy w obronie, jednak brak zdobyczy punktowej w ataku mocno pobudził gości z Katowic, którzy zaczęli grać o wiele szybciej i znacznie zniwelowali straty. Na przerwę drużyny schodziły przy wyniku 31:25 dla gospodarzy. Po zmianie stron, 4 pierwsze punkty zdobyli przyjezdni i sytuacja zrobiła się niebezpieczna. Na pewien czas korzyści przyniosła postawiona przez MKKS obrona strefowa. Podopiecznym Łukasza Szymika kilka razy udało się odskoczyć na 7 oczek, jednak za każdym razem goście odpowiadali punktami z kontry bądź rzutem z dystansu. Na szczęście, po 5 punktach z rzędu Tomasza Tomanka i asystach Edmunda Tomko, MKKS wyszedł na prowadzenie 42:32, a 2 minuty później, po trafieniu Rafała Grzybka było już 47:35. Jednak i tym razem przyjezdni zdołali odrobić część strat, zmniejszając dystans do 6 oczek. Wtedy trener Łukasz Szymik nakazał swoim graczom krycie na całym boisku. Przebywający wówczas na parkiecie najmłodsi gracze w składzie rybnickiego zespołu wywiązali się z tego zadania bardzo dobrze, przechwytując kilka piłek zmęczonemu przeciwnikowi. Po dwa punkty zdobyli walczący pod koszem Andrzej Mazur oraz rozgrywający Rafał Koczy, a sześć Rafał Królikowski, co pozwoliło miejscowym wyjść na dwunastopunktowe prowadzenie przed ostatnią kwartą. W czwartej odsłonie spotkania goście z Katowic nadal się nie poddawali. Po 5 minutach wyrównanej walki na tablicy wyników było już tylko 59:53 dla MKKS. Dopiero wtedy rybniccy zawodnicy wreszcie zaczęli grać swoją koszykówkę. To spowodowało, że miejscowi odskoczyli przeciwnikowi na 18 punktów i spokojnie doprowadzili kolejne ligowe zwycięstwo do końca. – Mobilizacja w tym meczu trwała zdecydowanie za długo i mogła zakończyć się zupełnie niepotrzebnie zaciętą końcówką, w której o wszystkim może decydować jeden rzut, i w której można przegrać mecz. Musimy w przyszłości unikać takich sytuacji – podsumował trener Łukasz Szymik. Po 12 rozegranych spotkaniach MKKS Rybnik ma na swoim koncie 11 zwycięstw i jest liderem trzecioligowej tabeli.

(kp)


MKKS Rybnik - KS AZS Katowice 77:61
(20:7, 11:18, 24:19, 22:17)

MKKS: Krzysztof Zieliński 26, Tomasz Tomanek 13, Adam Białdyga 10, Rafał Królikowski 6, Łukasz Piórkowski 5, Rafał Grzybek 5, Kamil Szczepaniak 5, Rafał Koczy 4, Andrzej Mazur 2, Błażej Sładek 1, Edmund Tomko.

  • Numer: 7 (484)
  • Data wydania: 16.02.16
Czytaj e-gazetę