Czwartek, 22 sierpnia 2019

imieniny: Cezarego, Zygfryda, Marii

RSS

Wrota doszczelnione, wątpliwości zostały

31.05.2016 00:00 red.

Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego dokonał odbioru powykonawczego wrót przeciwpowodziowych na rzece Odrze

OLZA Wrota znajdują się w wale przeciwpowodziowym biegnącym wzdłuż rzeki Odry. W razie wezbrania mają odcinać wodom Odry drogę do kanałów, którymi do rzeki spływają wody z pól. Główny kanał biegnie wzdłuż linii kolejowej do Chałupek. Obok kanału i wrót przejeżdża każdy, kto wybiera się na dawny ośrodek wypoczynkowy KWK Anna, tzw. Falklandy. Równo rok temu sołtys Olzy zaalarmował nas, że wrota się nie domykają i są nieszczelne. W razie wysokiego poziomu wody w Odrze, wdzierająca się nimi woda zalałaby Olzę.

Nieważne, czy szczelne

Sprawą zajął się Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego, który nakazał zarządcy wrót ich uszczelnienie. Zarządcą jest zakład PKP PLK w Tarnowskich Górach. Podczas wizyty w Olzie, która miała miejsce w połowie maja, pracownicy WINB uznali, że zalecenie zostały wykonane. Co nie oznacza, że nie było wątpliwości. – Czy te uszczelnienia są wystarczające, to okaże się kiedy przyjdzie większa woda. Wtedy dopiero dowiemy się czy wrota spełniają swoje zadanie – stwierdził Józef Sosnecki, sołtys Olzy. Na co usłyszał odpowiedź, że WINB nie przyjechał sprawdzać szczelności wrót, a zobaczyć czy ich zarządca wykonał zalecenia WINB.

Niecka pełna szlamu

Wątpliwości nie tylko sołtysa budził z kolei stan niecki i biegnącego jej środkiem koryta, którymi odprowadzana jest woda od wrót w kierunku rzeki. O ile PKP wyczyściło koryto z ziemi i szlamu, to cały wybrany urobek pozostawiło w niecce, również zresztą pokrytej ziemią i trawą. – W przypadku wezbrania wody, wszystko to co znajduje się w niecce popłynie w kierunku wrót i je po prostu pozatyka. Wtedy wrota się nie domkną – wskazuje Sosnecki. Po co więc uszczelnianie wrót bez wyczyszczenia niecki? Przedstawiciel PKP odparł, że niecka i kanał leżą na terenie Skarbu Państwa i ktoś inny powinien zająć się utrzymaniem ich w należytym porządku. – I tak już wyczyściliśmy koryto, choć nie musieliśmy – powiedział obecny na odbiorze Witold Wojtyczka, przedstawiciel PKP PLK. Sam zresztą kilkakrotnie dawał jasno do zrozumienia co myśli o fakcie, że to PKP jest zmuszone do zarządu wrotami, które jak podkreśla również znajdują się na terenie Skarbu Państwa, a nie PKP PLK.

Gdyby nie tory, nie byłoby wrót

Obecna na odbiorze przedstawicielka Starostwa Powiatowego w Wodzisławiu, Gabriela Bała, naczelnik Wydziału Zarządzania Kryzysowego przypomniała jednak Wojtyczce, że wrota nie byłby potrzebne, gdyby obok nie było nasypu kolejowego, po którym biegną tory.

(art)

  • Numer: 22 (811)
  • Data wydania: 31.05.16
Czytaj e-gazetę