Sobota, 21 września 2019

imieniny: Jonasza, Mateusza, Hipolita

RSS

Pożar w Niewiadomiu to było zabójstwo

16.02.2016 00:00 red

RYBNIK Dotarliśmy do szokujących okoliczności wtorkowego pożaru przy ulicy Morcinka. Jarosław H. oblał swoją dziewczynę denaturatem i podpalił. Prokuratura postawiła mu już zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem.

Zmarł w szpitalu

W centrum leczenia oparzeń w Siemianowicach Śląskich zmarł Łukasz W., 39-letni mężczyzna poparzony w pożarze mieszkania w Niewiadomiu. Przypomnijmy, w pożarze, który wybuchł 9 lutego wieczorem przy ulicy Morcinka poparzone zostały dwie osoby - 44-letnia kobieta i 39-letni mężczyzna. Poszkodowani trafili do siemianowickiej oparzeniówki. W wyniku doznanych obrażeń 39-letni mieszkaniec Rybnika zmarł.

Przyznał się

Początkowo zakładano, że w domu doszło do zaprószenia ognia przez nietrzeźwe towarzystwo, jednak 11 lutego mieszkanie obejrzał biegły z zakresu pożarnictwa. Nie miał wątpliwości, że ogień pojawił się w mieszkaniu przez podpalenie. W wyniku policyjnych ustaleń okazało się, że ogień podłożył j41-letni Jarosław H. – Mężczyzna został już przesłuchany, przyznał się do podpalenia. Usłyszał zarzut zabójstwa Łukasza W. ze szczególnym okrucieństwem – potwierdza w rozmowie z naszym dziennikarzem prokurator Malwina Pawela-Szendzielorz, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej w Rybniku.

Zemsta z zazdrości

Co wydarzyło się w mieszkaniu? – Mężczyzna tego wieczoru pokłócił się ze swoją partnerką, która później zaprosiła do mieszkania swojego byłego konkubenta i piła z nim alkohol. Zazdrosny 41-latek widząc ich w jednym pokoju, wszedł do środka, oblał oboje łatwopalną substancją, a następnie podpalił zapalniczką – relacjonuje Anna Karkoszka z Komendy Miejskiej Policji w Rybniku.

Groźba dożywocia

Obrażenia kobiety i mężczyzny były bardzo poważne, bo sprawca miał ich zastać w łóżku. Sam doznał niewielkich poparzeń. Poszkodowana kobieta nadal przebywa w szpitalu. Podejrzany usłyszał zarzut zabójstwa 39-latka ze szczególnym okrucieństwem, usiłowania zabójstwa partnerki ze szczególnym okrucieństwem i spowodowania ciężkich obrażeń ciała. Grozi mu dożywocie. Na wniosek prokuratora, sąd zadecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.

(acz)

  • Numer: 7 (796)
  • Data wydania: 16.02.16
Czytaj e-gazetę