Wtorek, 20 sierpnia 2019

imieniny: Bernarda, Sobiesława, Samuela

RSS

Derby Godowa dla Olzy

17.11.2009 00:00
W ostatniej jesiennej kolejce drużyny A klasy rybnickiej rozgrywały awansem pierwsze spotkanie rewanżowe rundy wiosennej. Ciekawe derby gminne w Łaziskach oraz powiatowe w Mszanie. Ostatnią jesienną kolejkę grała też A klasa raciborska.
Polonia Łaziska – Olza Godów 1:3
Bramka dla Polonii: Wojciech Oślizło
Bramki dla Olzy: Ryszard Suchodolski, Marcin Borek – 2
Niżej notowana Olza pewnie i zasłużenie pokonała drugą drużynę ligi i to na jej boisku. A kibice pamiętający pierwsze spotkanie tych drużyn (Polonia wygrała w Godowie minimalnie 1:0, będąc jednak drużyną zdecydowanie lepszą) przecierali oczy ze zdumienia. Co prawda pierwsze dwa kwadranse meczu przebiegały zgodnie z oczekiwaniami, bo łaziszczanie grali składniej i wyszli na prowadzenie, ale im dłużej trwał mecz, tym lepiej spisywała się Olza. – W drugiej połowie zagraliśmy konsekwentnie i szczególnie cieszy, że mój zespół potrafił skutecznie wykorzystać dwie kontry – nie krył zadowolenia Leszek Micał, trener Olzy.
– Rywal wygrał zasłużenie. Mieliśmy co prawda sytuacje do zdobycia kolejnych bramek, ale Olza była bardziej zdeterminowana, zaś w mojej drużynie w końcówce rundy panuje pewne rozprężenie – powiedział Mirosław Szwarga, trener Polonii.
 
Wyniki spotkań ze środy 11 listopada:
Pierwszy Chwałowice – Olza Godów 4:2
Czarni Przepędza – Polonia Łaziska mecz odwołany
 
Start Mszana – Wicher Wilchwy 1:1
Bramka dla Startu: Janusz Muszyński (k)
Bramka dla Wichru: Adam Piechaczek
Od początku spotkania to przyjezdni starali się narzucić swój styl gry i byli drużyną lepiej operującą piłką. Efektem tego była bramka Piechaczka. W drugiej połowie wydawało się, że Wicher podwyższy stan meczu. Gorzej było ze skutecznością. Wystarczyła zaś chwila nieuwagi by Start wyrównał stan meczu. Karnego pewnie wykorzystał niezawodny Muszyński. W ostatniej minucie meczu Mszana powinna przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale w po dobrze wykonanej kontrze sytuacji sam na sam z bramkarzem Wichru nie wykorzystał Gruszka. – Szkoda tego meczu, bo sytuacji do strzelenia bramek mieliśmy sporo – mówi Adrian Konieczny, trener Wichru. – Dziś nie poznawałem swojej drużyny. Nie funkcjonowało ani podanie, ani przyjęcie. Dlatego bardzo jestem zadowolony z tego remisu – powiedział z kolei Marian Piechaczek, trener Startu.
 
Wyniki z 11 listopada
MKS Radziejów – Wicher Wilchwy 1:1
Start Mszana – KS Wielopole mecz odwołany
Zuch Orzepowice – LKS Skrbeńsko 6:0
Cud jednak się nie stał i po niespodziewanej wygranej  sprzed tygodnia z Granicą Ruptawa drużyna Skrbeńska poniosła dwie kolejne dotkliwe porażki. Szczególnie bolesna była ta odniesiona w środę 11 listopada na boisku Orła Palowice, który zajmował wówczas ostatnią pozycję. Mecz w Orzepowicach potwierdził, że Skrbeńsko jest głównym kandydatem do spadku. Obecnie z 7 punktami zajmuje miejsce ostatnie do bezpiecznej Ruptawy tracąc aż 9 oczek.
 
Wynik z 11 listopada
Orzeł Palowice – LKS Skrbeńsko 5:1
Naprzód Zawada – Czarni Nowa Wieś 0:0
Mecz drużyn z górnej połówki tabeli w niczym nie przypominał dobrego piłkarskiego widowiska. – Zupełnie nad przebiegiem spotkania nie panował sędzia zawodów. W efekcie na boisku omal nie doszło do jednej wielkiej bójki – powiedział po meczu zdenerwowany Jan Zemło, prezes Naprzodu. Jego drużyna rundę jesienną zakończyła na miejscu 4. – W lipcu przed rozpoczęciem ligi wydawało się, że nasza drużyna będzie miała problem z wystawieniem składu. Zajmujemy lepsze miejsce niż przed rundą sądziłem. A wiem, że tych młodych chłopców stać na więcej i wiosna powinna być w ich wykonaniu jeszcze lepsza – mówi prezes Zemło.
 
Naprzód 37 Krzyżkowice – Unia Turza 1:2
Bramka dla Naprzodu: Aleksander Goralczyk
Bramki dla Unii: Paweł Majcher, Mirosław Kotas
W meczu drużyn z dolnych rejonów tabeli nieznacznie lepsi byli piłkarze z Turzy. Mecz nie stał na wysokim poziomie. Pierwszego gola zdobyli gospodarze, ale kolejne bramki były dziełem gości. – W zasadzie w drugiej połowie nasza przewaga nie podlegała dyskusji i zasłużenie wygraliśmy to spotkanie – powiedział Joachim Nielaba, prezes Unii.
 
Opracował Artur Marcisz
  • Numer: 46 (471)
  • Data wydania: 17.11.09