Wtorek, 26 marca 2019

imieniny: Emanuela, Larysy, Teodora

RSS

Recepta na smutek

09.10.2002 00:00
„Jestem niecierpliwa, maluję szybko. Mój tata cierpnie, kiedy widzi, że maluję grubym pędzlem farbą olejną, ale to jest moja sztuka” - mówi Brygida Mocek, malarka.

Maluje, odkąd tylko pamięta, pasją do obrazów zaraził ją ojciec, swój pierwszy obraz olejny namalowała będąc w VII klasie podstawówki. Mowa o Brygidzie Mocek, której wystawę można oglądać w galerii w rydułtowskiej bibliotece. Wernisaż odbędzie się 14 października o godz. 17.00. Stres jest, nie tyle boję się krytyki, choć każdy woli być chwalony niż krytykowany, ale bardziej przeraża mnie obojętność. To moja pierwsza indywidualna wystawa, jest ona speł-nieniem moich marzeń jeszcze z czasów, gdy uczęszczałam do liceum plastycznego, poza tym, chcę się sprawdzić - mówi B. Mocek. Artystka preferuje olej, czasem sięga także po akwarele, czy kredki.

Ulubionym tematem obrazów są postacie,  najczęściej osoby z wyobraźni. Natchnienie przychodzi samo, to jest potrzeba chwili. Maluję, gdy jest mi źle, smutno, gdy siadam do sztalug, zaraz poprawia mi się nastrój - opowiada autorka prac. Wszystkie ściany w domu są zapełnione moimi obrazami, no teraz są puste, bo obrazy przeniosłam do galerii, ale to tylko na chwilę. Kilka obrazów podarowałam znajomym, rodzinie. Mój ukochany obraz, to duży akt, który powstał pod natchnieniem zdjęcia w gazecie - wspomina malarka. Wystawę artystki będzie można podziwiać do końca miesiąca.

(bmp)

  • Numer: 41 (161)
  • Data wydania: 09.10.02