środa, 23 października 2019

imieniny: Marleny, Seweryna, Odylii

RSS

Pogotowie poczeka

04.09.2002 00:00
Władze powiatu nie podjęły żadnej decyzji w sprawie losów wodzisławskiej stacji pogotowia ratunkowego. Na przejęcie tej instytucji przez powiat naciskał wicemarszałek województwa śląskiego Grzegorz Szpyrka. Jednak Zarząd Powiatu nie chce się na to zgodzić bez dokładnego zbadania sytuacji ekonomicznej pogotowia.

Problem ten wywołał burzliwą dyskusję podczas czerwcowej sesji Rady Powiatu, kiedy to zobowiązano Zarząd Powiatu do rozmów z władzami województwa śląskiego. Jak do tej pory nie przyniosły one wyjaśnienia dalszych losów pogotowia. W Starostwie podkreśla się, że istnieją rozbieżności w przedstawianych informacjach na temat stanu finansów wodzisławskiej stacji - inne dane otrzymano z Urzędu Marszałkowskiego a inne od dyrektora pogotowia.

Po poprzedniej sesji wystąpiliśmy do marszałka o dokumenty finansowe dotyczące pogotowia, ale ich nie otrzymaliśmy - podkreśla wicestarosta Czesław Karwot. Przekazano nam tylko ich omówienie. Ze szczątkowych danych, którymi dysponujemy wynika, że w zeszłym roku wodzisławskie pogotowie miało blisko 1 mln zł długów. Włączenie pogotowia do szpitala napotyka więc na poważne kontrargumenty - sytuacja finansowa wodzisławskiego ZOZ-u jest nieciekawa. Racibórz przejął pogotowie i już doszło do zwolnienia około 30 osób. Uważam, że jeśli wodzisławski ZOZ chce się znaleźć z systemie ratownictwa medycznego, powinien uruchomić szpitalny oddział ratunkowy. Jes-teśmy gotowi wesprzeć takie działania, bo powiatowi również na tym zależy. Próba wejścia w system ratownictwa medycznego poprzez przejęcie pogotowia nie ma racjonalnego uzasadnienia. O tym kto będzie świadczył takie usługi zadecyduje konkurs organizowany przez wojewodę.

W jednym z faksów przesłanych do Starostwa Powiatowego Urząd Marszałkowski dał władzom powiatu czas do 23 sierpnia na ostateczną decyzję w sprawie przejęcia pogotowia. W trakcie spotkania, do którego doszło w Katowicach 27 sierpnia już o żadnym terminie nie było mowy. Marszałek zdaje sobie sprawę, że podjecie takiej decyzji przed końcem kadencji władz samorządowych jest nierealne.

(jak)

  • Numer: 36 (156)
  • Data wydania: 04.09.02