Niedziela, 11 kwietnia 2021

imieniny: Filipa, Leona, Jaromira

RSS

Upamiętnią saperów, którzy zginęli w Kuźni Raciborskiej

05.11.2019 00:00 red.

W miejscu tragedii ma stanąć obelisk, natomiast na placu Zwycięstwa ma zawisnąć tablica.

Przypomnijmy, 8 października saperzy z patrolu rozminowania 6 Batalionu Powietrznodesantowego z Gliwic otrzymali zgłoszenie o pociskach artyleryjskich znalezionych w lesie koło Kuźni Raciborskiej. Kiedy żołnierze próbowali je unieszkodliwić, doszło do wybuchu. W wyniku eksplozji dwaj saperzy zginęli na miejscu, kolejny zmarł w szpitalu, trzej pozostali zostali ranni.

Przewodniczący rady: wojna nadal zbiera żniwo

Na pierwszym posiedzeniu kuźniańskiej rady miejskiej po tych zdarzeniach (24.10) oddano hołd zmarłym saperom. – Uhonorujmy minutą ciszy tragicznie zmarłych. W tej walce po 75 latach, mimo takiego upływu czasu, jeszcze to żniwo wojenne zabiera nam takich dobrych ludzi – powiedział przewodniczący rady miejskiej Radosław Kasprzyk.

Oddadzą cześć

Burmistrz Paweł Macha w imieniu mieszkańców uczestniczył w dwóch pogrzebach saperów, jego zastępczyni Sylwia Brzezicka-Tesarczyk pojawiła się na trzecim. – Duża tragedia, ale mam nadzieję, że państwo stanie na wysokości zadania pod względem materialnym w stosunku do tych rodzin. A my będziemy chcieli upamiętnić tę tragiczną śmierć w sposób zbliżony do upamiętnienia strażaków z 1992 roku* – mówił burmistrz na październikowej sesji rady miejskiej. Zauważył, że inicjatywa ta pojawiła się po spotkaniu z ministrem obrony narodowej Mariuszem Błaszczakiem, Lasami Państwowymi, wojskiem oraz policją. I tak w przyszłości w miejscu wybuchu ma stanąć obelisk, natomiast na placu Zwycięstwa w Kuźni Raciborskiej na tamtejszym pomniku ma zawisnąć specjalna tablica, tuż pod tą upamiętniającą tragedię z 1992 roku.

Burmistrz: chcemy zaradzić takim zdarzeniom na przyszłość

Paweł Macha podczas minionej sesji mówił również, że w poniedziałek 21 października odbyło się spotkanie z leśnikami, policją oraz wojskiem na temat niewybuchów i potencjalnych zagrożeń. – Próbowaliśmy dojść do wspólnego wniosku jak temu zaradzić na przyszłość, żeby w sposób kompleksowy temat na przyszłość zamknąć – relacjonował ustalenia szef Kuźni Raciborskiej. Kolejne spotkanie w tej sprawie ma odbyć się już w starostwie powiatowym w Raciborzu. – Będziemy próbowali podejść do tego tematu kompleksowo, tak żeby zainteresować kogoś również technicznie w usuwaniu tego typu reliktów z naszego lasu – zapowiadał Paweł Macha.

Burmistrz stwierdził, że inne niewybuchy, poza tymi ostatnio znalezionymi, nadal znajdują się w tym lesie. – Ten las nie jest niebezpieczny do wejścia, dopóki człowiek nie będzie przy tych niewybuchach kopał, to nic się nie powinno stać. To nie jest pole minowe, po którym moglibyśmy stąpać i wylatywać w powietrze w tym miejscu, w tym lesie. Ale niestety są to niewybuchy, które są również obiektem zainteresowania różnych osób, nie zawsze specjalistów. Tym samym istnieje niebezpieczeństwo – to zresztą potwierdzają pytania na targach turystycznych, kierowane do naszych reprezentantów ze strony osób zainteresowanych turystyką o dokładną lokalizację tego nieszczęścia, tylko po to, aby poszukać przygód, czy też zupełnie makabrycznych rzeczy – mówił burmistrz, zauważając, że z tego też powodu las był zamknięty.

(mad)


* Burmistrz, nawiązując do zdarzenia z 1992 roku, mówił o jednym z największych pożarów w powojennej Polsce. Rokrocznie w lesie w Kuźni Raciborskiej gdzie zginęli dwaj strażacy – st. asp. Andrzej Kaczyna i druh Andrzej Malinowski odbywają się oficjalne uroczystości upamiętniające tragedię.

  • Numer: 45 (1428)
  • Data wydania: 05.11.19
Czytaj e-gazetę