Wtorek, 23 lipca 2019

imieniny: Bogny, Sławosza, Żelisława

RSS

Burmistrz za, radni przeciwko

21.05.2019 00:00 OQL

W krzanowickiej radzie miejskiej rządzi jedność. Bo wszyscy radni obecnej kadencji należą do tego samego ugrupowania co burmistrz Andrzej Strzedulla (KWW Wspólna Gmina Krzanowice). Jedność nie oznacza jednak jednomyślności, czego dowiodła majowa sesja. Poszło o sprzedaż działki.

Burmistrz Andrzej Strzedulla przedstawił radnym projekt uchwały, w którym zaproponował sprzedaż działki należącej do gminy. Tej znajdującej się w sąsiedztwie ośrodka zdrowia w Krzanowicach. Mowa o powierzchni 24.53 arów. Wcześniej na tej działce mieścił się kort tenisowy. Od około 15 lat teren jest jednak nieużytkowany. Pomysł sprzedaży wziął się stąd, że do urzędu zgłosił się przedsiębiorca zainteresowany jej kupnem.

Po tym, jak wniosek wpłynął do burmistrza, ten skierował go do przewodniczącego rady Jana Długosza z prośbą o wyrażenie opinii w tej kwestii. Szef rady przekazał wniosek z kolei do komisji Budżetu, Rozwoju Gminy, Planowania Przestrzennego. Na jej posiedzeniu zapadła jednak decyzja negatywna. Dlatego Andrzej Strzedulla przekazał sprawę ponownie do rozpatrzenia, tyle że na obrady rady. – Pojawił się przedsiębiorca, który chciałby kupić działkę i ma tam jakiś pomysł na biznes. Oczywiście, jeżeli do takiej sprzedaży by doszło, wówczas byłoby to w trybie przetargowym i każdy zainteresowany mógłby przystąpić – tłumaczył radnym szef Krzanowic.

Radni pytają, burmistrz odpowiada

Projekt uchwały zrodził dyskusję. Zaczął przewodniczący rady Jan Długosz, który wypytywał burmistrza o to, jak wygląda sytuacja z drogą dojazdową do działki. Andrzej Strzedulla wyjaśniał, że zgodnie z zasadami, w momencie jej sprzedaży, gmina byłaby zobowiązana do wyznaczenia przejazdu. Urząd jednak dysponuje w tym miejscu odpowiednią drogą dojazdową.

Radny Piotr Nachlik pytał z kolei o szacunkową wartość działki. Andrzej Strzedulla odpowiadał, że jej nie zna. Argumentował, że zostałaby wyceniona dopiero w momencie, kiedy byłaby przeznaczona na sprzedaż. Dla porównania podał, że tereny mieszkaniowe, które obecnie w Krzanowicach są wystawione na sprzedaż, kosztują w granicy 45 zł za mkw.

Głos zabrał także najstarszy z radnych. Józef Kocem wypytywał głowę Krzanowic, czy ośrodek zdrowia, który mieści się w sąsiedztwie, nie będzie się rozbudowywał. A co za tym idzie, czy dyskutowany teren się na to nie przyda. – Obecnie w ośrodku zdrowia połowa lokali jest pustych – zauważał A. Strzedulla.

Tomasz Kostka, jako przewodniczący komisji Budżetu, Rozwoju Gminy, Planowania Przestrzennego wyjaśniał z kolei, dlaczego na ich posiedzeniu zapadła negatywna decyzja. Mówił, że radni podczas obrad zauważali, że w przyszłości na tej działce można byłoby wybudować parking dla ośrodka zdrowia. Co więcej, poszło o dojazd do działki i fakt, że ten przebiegałby obok zabudowy mieszkaniowej i to mogłoby przeszkadzać miejscowym.

– Zbyt łatwo pozbywamy się działki, która może być ważna – włączył się po raz kolejny do rozmowy radny Józef Kocem. – Czy my na tej działce zrobimy? – wypytywał go kolega z rady Piotr Jureczka. – My może nic, ale następni może już tak – odpowiadał Kocem.

Andrzej Strzedulla wyjaśniał radnym, że teren, o którym mowa jest niewielki, w porównaniu do tego, który zajmuje ośrodek zdrowia. Zapowiedział również, że w chwili sprzedaży działki zainteresowanemu przedsiębiorcy, ten będzie ubiegał się o zmianę w planie zagospodarowania przestrzennego. A to ze względu na fakt, że obecnie dozwolone są tam nieprzemysłowe usługi związane z zielenią. Zwrócił uwagę na to, że jeśli działka byłaby sprzedana, to też radni będą decydować, co jej właściciel będzie mógł na niej zrobić, bo to oni ustalają plan zagospodarowania przestrzennego. Odniósł się również do kwestii parkingu przy ośrodku zdrowia, mówiąc, że nie należy się kłopotać o to, bo ten obecny częściowo zostanie odremontowany w ramach odbudowy kanalizacji. Zmian doczeka się też droga dojazdowa. Szef Krzanowic zwracał także uwagę na to, że obecnie gmina nie ma pomysłu na to, jak zagospodarować tę działkę. Teren czasowo zostanie wykorzystany na tymczasowy parking przy budowie kanalizacji w tym miejscu. Jednak to tylko na okres miesiąca, dwóch.

Dało się wyczuć, że szeroka dyskusja dziwi przewodniczącego rady. – Co tam chcecie budować? – wypytywał radnych Jan Długosz. – To już z 15 lat stoi tam nieużytkowane – dopowiadał. – Panie przewodniczący, dlaczego to było nieużytkowane? Bo gmina o to nie dbała – odpowiadał radny Tomasz Kostka. Z kolei zdaniem radnego Piotra Jureczki sprzedaż działki byłoby dobrym rozwiązaniem, bo tym sposobem do gminy wpływałyby jakieś środki z podatków.

Jeden chce budować, drugi chce sprzedać

Procedowanie uchwały przewodniczący rady określił „trudną decyzją”. – Jeden chce budować, drugi chce sprzedać – stwierdził. Następnie przeszedł do głosowania. Na piętnastu radnych „za” zagłosowało dwóch radnych: Jan Długosz i Piotr Jureczka. Przeciwko było siedmioro rajców: Bogusława Heiduczek, Józef Kocem, Tomasz Kostka, Grażyna Sliwka, Roman Sonnek, Joanna Stroka oraz Andrzej Woźniak. Sześć osób się wstrzymało: Ewelina Daniszewska, Damian Kurka, Piotr Nachlik, Krzysztof Reisky, Aleksander Reisky oraz Krystian Rzepka. Zgoda na sprzedaż działki nie została więc wyrażona.

(mad)

  • Numer: 21 (1405)
  • Data wydania: 21.05.19
Czytaj e-gazetę