środa, 16 października 2019

imieniny: Gawła, Florentyny, Grzegorza

RSS

Ostatni cichociemny przyjechał do Raciborza

27.03.2018 00:00 red.

Pochowany w Raciborzu cichociemny Eugeniusz Chyliński ma być wzorem dla podopiecznych Zakładu Poprawczego i Schroniska dla Nieletnich w Raciborzu.

Do niedawna mało kto wiedział, że na cmentarzu Jeruzalem w Raciborzu spoczywa porucznik Eugeniusz Chyliński – weteran Armii Krajowej, jeden z trzystu szesnastu cichociemnych. Cichociemni byli żołnierzami Polskich Sił Zbrojnych, którzy przeszli specjalistyczne szkolenie i w marcu 1944 roku zostali zrzuceni na terytorium okupowanej przez Niemców Polski. Członkowie tej elitarnej jednostki specjalizowali się w walce partyzanckiej, którą toczyli z siłami Wehrmachtu oraz funkcjonariuszami Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy.

Na informację o miejscu spoczynku Eugeniusza Chylińskiego natrafił raciborzanin Paweł Mateńczuk, znany szerzej jako Naval, w czasie gdy był czynnym żołnierzem Jednostki Specjalnej GROM. Odnalazł grób weterana walk o wolną Polskę i zapalił na nim znicz. Na portalu społecznościowym udostępnił zdjęcie nagrobka, którym zainteresował się Andrzej Tomczyk, wychowawca i wicedyrektor w Zakładzie Poprawczymi Schronisku dla Nieletnich w Raciborzu. Zaczął on gromadzić materiały dotyczące losów Eugeniusza Chylińskiego, które posłużyły mu do napisania biografii cichociemnego. W międzyczasie działającej w „poprawczaku” szkole branżowej nadano imię por. Eugeniusza Chylińskiego, a pracownicy Zakładu Kamieniarskiego Głowacz wykonali nieodpłatnie nowy nagrobek zmarłego w 1990 roku cichociemnego.

W piątek 23 marca w Zakładzie Poprawczym i Schronisku dla Nieletnich zorganizowano uroczystość nadania sztandaru Szkole Branżowej im. por. Eugeniusza Chylińskiego. Wzięli w niej udział przedstawiciele wojska, służb mundurowych, środowisk kombatanckich, wnuczka porucznika Chylińskiego, historycy oraz przedstawiciele władz. Główny doradca ministra sprawiedliwości Michał Woś powiedział, że dzięki takim wydarzeniom Polska odzyskuje godność. – Rzeczpospolita pod sowieckim butem nie miała okazji przez tyle lat oddać honoru i czci swoim bohaterom – powiedział podczas uroczystości M. Woś. Słowom tym przysłuchiwali się bohaterowie – mieszkający w Raciborzu weteran Armii Krajowej Marian Szlapański oraz przybyły do Raciborza na to wydarzenie Aleksander Tarnawski, ostatni żyjący cichociemny. – Nie byłoby nas tutaj, gdyby tamci, często zapomniani bohaterowie – powiedział Paweł „Naval” Mateńczuk. To właśnie cichociemni są wzorem dla żołnierzy Jednostki Specjalnej GROM, którzy przejęli od nich dewizę „Tobie Ojczyzno”.

Eugeniusz Chyliński pochodził z Kozic. Urodził się 19 marca 1915 roku w Kozicach nieopodal Gostynina. Odebrał wykształcenie wojskowe. W kampanii wrześniowej walczył w Armii „Łódź”. Po zajęciu Polski przez hitlerowskie Niemcy udało mu się przedostać na Zachód – najpierw do Francji, a później Anglii. Przeszedł specjalistyczne szkolenie i wiosną 1943 roku został zrzucony na terytorium okupowanej Polski. Walczył w okolicach Wilna, dowodził szeregiem operacji o charakterze dywersyjnym. W kwietniu 1944 roku został schwytany, udało się go jednak odbić. Później walczył również z Armią Czerwoną. W grudniu 1944 roku został schwytany przez NKWD. Zesłany do pracy w łagrach i na katorgę, do Polski wrócił dopiero w 1957 roku. W 1968 roku trafił do Modzurowa, gdzie akurat poszukiwano głównego księgowego do pracy w Stacji Hodowli Roślin. Zmarł 10 lutego 1990 roku.

(żet)

  • Numer: 13 (1345)
  • Data wydania: 27.03.18
Czytaj e-gazetę