Niedziela, 11 kwietnia 2021

imieniny: Filipa, Leona, Jaromira

RSS

Gmina przegrała w sądzie ale to jeszcze nie koniec

07.11.2017 00:00 red.

Co robiła pani 17 sierpnia w Warszawie? – spytał radny Julian Skwierczyński wójt Annę Iskałę. Wątek ten poruszono jeszcze na wrześniowej sesji rady gminy. Wówczas wójt odpowiedziała, że była na rozprawie przed stołecznym Wojewódzkim Sądem Administracyjnym. Na wokandzie byli wówczas wpisani państwo Cieślowie, którzy od kilku lat toczą z gminą Nędza bój, po tym jak w niejasnych okolicznościach, w planie zagospodarowania przestrzennego zablokowano im rozwój ich gospodarstwa. W dużym skrócie, gmina wprowadziła zakaz jakiejkolwiek zabudowy na ich gruntach rolnych. Pomimo tych przeszkód, w 2015 r. Cieślom udało się uzyskać od starosty raciborskiego pozwolenie na budowę takiego budynku. Informacja o tym trafiła „do wiadomości” urzędu gminy w Nędzy. Na reakcję nie trzeba było czekać długo.

Argumenty gminy

Wójt zaskarżyła decyzję starosty do wojewody. Ten skargę umorzył tłumacząc, że gmina nie jest stroną tego postępowania o wydanie pozwolenia na budowę. Od tego postanowienia gmina znów się odwołała wskazując, że decyzja starosty narusza zapisy miejscowego planu zagospodarowania, a ponadto gmina jest stroną w tym postępowaniu, gdyż jest właścicielem działek sąsiadujących z terenami Cieślów. Jako sąsiad może więc ponosić konsekwencję działań na granicznych terenach. Jak się okazało, po analizie Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego, gminne działki to m.in. rowy melioracyjne, które na dodatek są oddalone od pól Cieślów o przynajmniej kilkadziesiąt metrów. Skargę gminy umorzono. Wójt Nędzy, Anna Iskała odwołała się do wyższej instancji, do WSA w Warszawie. To właśnie tu była 17 sierpnia. Jako argumenty podała, że gminne działki jednak leżą w bezpośrednim oddziaływaniu planowanej inwestycji Cieślów i wywiodła dalej, że już samo przesłanie gminie pisma od starosty czy wojewody wskazuje, że gmina jest stroną tegoż postępowania. Ponadto gmina powołała się na władztwo planistyczne na swoim terenie. GINB ponownie wniósł o oddalenie tej skargi. Co na to sąd?

Uzasadnienie

Nasza redakcja dotarła do uzasadnienia wyroku, z którego wynika: Organy prawidłowo przyjęły, że nieruchomości skarżącej (gminne rowy) nie znajdują się w zasięgu oddziaływania spornej inwestycji. Gmina nie podała żadnych konkretnych przejawów takiego oddziaływania. Tym bardziej, że działki gminy nie posiadają obecnie przeznaczenia budowlanego.

Władztwo planistyczne gminy nie daje gminie legitymacji strony w każdym postępowaniu administracyjnym dotyczącym jej terytorium. Zaś podnoszona niezgodność projektu budowlanego z planem zagospodarowania nie są badane przez sąd w tymże procesie. W tym przypadku sąd ocenia, czy gmina mogła złożyć odwołanie od decyzji starosty, czy nie.

Dostarczenie gminie jakiegoś rozstrzygnięcia lub decyzji „do wiadomości” nie oznacza od razu włączenia gminy jako stronę postępowania.

Na podstawie powyższych argumentów WSA wydał wyrok oddalający skargę gminy na decyzję GINB, a pośrednio wojewody i starosty raciborskiego. Pomimo tego, z naszych informacji wynika, że to nie koniec sporu gminy z Pawłem i Bogusławą Cieślami. Wójt Anna Iskała dała już wcześniej do zrozumienia, że zrobi wszystko aby uniemożliwić im realizację inwestycji. Wiadomo, że już po wyroku WSA wciągnęła w sprawę Nadleśnictwo Rud Raciborskich, które jest właścicielem innej działki graniczącej z polami Cieślów...

(woj)


Komentarz

Powyższa relacja z postępowania sądowego po raz kolejny wskazuje na niską sprawność gminnych urzędników przed obliczem Temidy. Ani wójt Iskała ani jej radcy prawni nie nauczyli się na błędach z przeszłości, kiedy sądy kilkukrotnie wskazywały bądź to na naiwność ich argumentacji, na dowody nie mające wagi, lub wątki w ogóle nie dotyczące danej sprawy. Jednak nie ma co się cieszyć za każdym razem, gdy gmina ponosi tak srogą porażkę. O ile w kilku sprawach można mieć wątpliwości co do intencji wójt A. Iskały i jej świty, o tyle należy założyć, że w większości spraw słusznie bronią oni interesu gminy. Należy mieć nadzieję, że w tych przypadkach starają się trochę bardziej. Dowodów na to jednak nie ma. Marcin Wojnarowski

  • Numer: 45 (1325)
  • Data wydania: 07.11.17
Czytaj e-gazetę