Piątek, 7 maja 2021

imieniny: Gustawy, Ludmiły, Sawy

RSS

Samobójcy wołają o pomoc

01.07.2014 00:00 red

W Polsce biją na alarm bo krajowe statystyki samobójstw w 2013 r. poszybowały w górę o 46 procent w porównaniu z poprzednim rokiem. Ponad 6 tys. ludzi odebrało sobie życie, a próbowało o 2 tys. osób więcej. Dane z Raciborszczyzny nie do końca potwierdzają teę tendencję.

– Odnotowujemy kilkanaście przypadków rocznie. Zarówno jeśli chodzi o samobójstwa, jak i usiłowania – twierdzi Mirosław Szymański rzecznik prasowy Powiatowej Komendy Policji. Ale niepokoi 8 przypadków stwierdzonych do czerwca 2014. Obawy, że ten rok będzie „rekordowy” wydają się uzasadnione. Sprzyjający stanom depresyjnym okres jesienno-zimowy dopiero przed nami. Podobnie jeśli chodzi o utrzymującą się liczbę usiłowań i skutecznych prób samobójczych wygląda w Rybniku – ponad 20 przypadków rocznie. Gorzej jest w powiecie wodzisławskim gdzie samobójców w ostatnich latach systematycznie przybywa.

Kto nie chce żyć?

Ze statystyk policyjnych wynika, że najwięcej samobójstw popełniają osoby w wieku od 20 do 30 lat, a następnie 40 – 50 lat. Pojedyncze przypadki dotyczą osób powyżej 70 roku życia i młodzieży poniżej 20 lat. W Raciborzu głośno było o samobójczej śmierci 80-letniego mężczyzny, który skoczył z balkonu swego mieszkania w dziesięciopiętrowcu przy ul. Słowackiego.

Najczęstszym sposobem targnięcia się na życie jest powieszenie – w lesie, w domu, w garażu. Najczęściej to policjanci dokonują odcięcia pętli z szyi, do nich także należy powiadomienie o zgonie rodziny. Samobójcy odbierają sobie życie także w inny sposób: zażywając śmiertelne dawki leków, podcinając sobie żyły lub skacząc z wysokości.

Zdecydowanie częściej na swoje życie chcą targnąć się mężczyźni. Dla przykładu w 2011 w całej Polsce w ten sposób zginęło blisko 4 tys. osób, z czego 85% to mężczyźni. Rzadko zostawiają listy pożegnalne. Takowego nie znaleziono gdy Leszek Wyka, dyrektor domu kultury i radny powiatowy, odebrał sobie życie w święta wielkanocne. 54-latek powiesił się w domu. To najsłynniejsze samobójstwo w Raciborzu ostatnich lat.

Obserwuje się również wzrost samobójstw wśród ludzi młodych. Zwłoki 16-latki z Raciborza znaleziono rankiem na osiedlu Słowackiego. Zakrwawione ciało młodej osoby leżało na chodniku. Wyskoczyła z piętra wysokiego bloku. Siedemnastoletnia Paulina P. odebrała sobie życie w ogrodzie przed domem. Uczennica pierwszej klasy I LO w Wodzisławiu Śl. po południu wróciła do domu, zaczęła odrabiać lekcje. W pewnym momencie wyszła z domu i powiesiła się na terenie posesji.

Depresja prowadzi na szafot

Co pcha ludzi do tak desperackiego kroku? Zdaniem specjalistów samobójstwa popełniane są najczęściej z powodu pozostawania w stanie stresu niemożliwego do wytrzymania lub w ostrych zaburzeniach psychicznych. W dużym procencie zaburzenia te są związane z chorobami psychicznymi. Najczęściej popełniają samobójstwo osoby cierpiące na depresję, schizofrenię i alkoholizm.

Na początku tego roku media podawały informację o tragedii w raciborskim zakładzie karnym. Więzień powiesił się w celi. 50-letni mężczyzna odebrał sobie życie przez powieszenie. Zrobił to na oddziale terapeutycznym dla skazanych z niepsychotycznymi zaburzeniami psychicznymi lub upośledzonych umysłowo. Nic wcześniej nie wskazywało na to, że 50-latek odbierze sobie życie.

Jak wyjaśnia Dorota Olbryś, psycholog z warszawskiego ośrodka Psychoklinika, uczucia towarzyszą nam w każdej chwili naszego życia. – Gdy uczucia negatywne, jak złość czy smutek, dominują tworzy się stały nastrój depresyjny. Człowiek przeżywa przygnębienie, niepokój, lęk czy poczucie winy. Ten przewlekły obniżony nastrój może świadczyć o poważnym zaburzeniu lub chorobie depresyjnej. O ile jednak osoba dorosła bardziej rozumie swoje trudności, dziecko i nastolatek nie potrafi nazwać swoich uczuć, więc różnie reaguje – twierdzi psycholożka.

Obraz kliniczny depresji jest bardzo zróżnicowany – w zależności od wieku. Depresja może współwystępować z innymi zaburzeniami takimi jak: zaburzenia lękowe typu lęk separacyjny czy fobie, zaburzenia przestępcze, zaburzenia odżywiania, nadużywanie substancji psychoaktywnych czy ryzyko samobójstwa.

Policja tropi SMS-y

Skąd policja lub pogotowie wiedzą, że na przykład w danym mieszkaniu ktoś właśnie żegna się ze światem? Dużo osób próbujących odebrać sobie życie żegna się z bliskim. – Bardzo często jest to sms, ostatnio również wpis w internecie np. w portalu społecznościowym. Rodzina lub przyjaciele, po odczytaniu takiej wiadomości powiadamiają nas o problemie, często z odległych miast w Polsce. Policjanci sprawdzają każdy sygnał. – Bardzo często liczą się sekundy. Kiedy gra idzie o ludzkie życie wykorzystujemy wszystkie dostępne środki, aby namierzyć taką osobę. Lokalizujemy jej telefon, ustalamy adres – wyliczają funkcjonariusze z regionu. Wiosną tego roku w Rudach 56-letni, nietrzeźwy mężczyzna groził swojej żonie zabójstwem i wysadzeniem domu przy użyciu butli gazowej. Policjanci z komisariatu w Kuźni Raciborskiej udali się na miejsce zdarzenia i obezwładnili desperata.

Mimo czujności policjantów część z prób samobójczych kończy się śmiercią. To przypadki, kiedy osoba rzeczywiście jest zdeterminowana, aby odebrać sobie życie. Nikogo nie informuje, że ma takie myśli, z nikim się nie żegna, często do zamachu na własne życie wybiera odludne miejsce. Zdaniem psychiatrów część z prób samobójczych to chęć zwrócenia uwagi na swoje problemy, dramatyczne wołanie o pomoc.

(ma.w, acz)


Dlaczego w Raciborzu samobójców nie przybywa w takim tempie jak w Polsce? Mówi dr socjologii Rajmund Morawski z Instytutu Spraw Społecznych  Państwowej Szkoły Zawodowej w Raciborzu

Trudno o ścisłą odpowiedź na takie pytanie bo należałoby oprzeć się na wielu szczegółowych danych, ale jest kilka czynników, które charakteryzując Racibórz mogą wskazać kierunek myślenia w tej sprawie. To region zamieszkany przez rdzenną ludność śląską oraz napływową z Kresów. Obie nacje przeżyły zawieruchę wojenną i potrafią cenić życie. Te wartości przekazują kolejnym pokoleniom. W powiecie mniej niż w innych regionach kraju trzeba martwić się o znalezienie pracy – problem całego pokolenia – bo wielu młodych ludzi zarabia za granicą. Ponadto Racibórz to stosunkowo niewielka społeczność i brak anonimowości sprzyja trosce o problemy innych. Sąsiad wie wszystko o sąsiedzie i w momencie kryzysowym wezwie pomoc. Ważna jest obecność w mieście uczelni wyższej i prężnych stowarzyszeń, które aktywizują społeczność do pozytywnych działań, a wtedy człowiek nie skupia się na negatywach. Z zagrożeń należy uważać na nowe zjawiska, jak uzależnienia od hazardu, internetu czy gier video. Nie bez znaczenia jest bliskość Czech i łatwa dostępność dopalaczy. Wszystko to może rodzić w przyszłości poważne problemy i prowadzić ludzi do decyzji ostatecznych.

  • Numer: 26 (1155)
  • Data wydania: 01.07.14
Czytaj e-gazetę