środa, 12 maja 2021

imieniny: Pankracego, Dominika, Domiceli

RSS

Zapadł wyrok w sprawie gróźb na procesji

16.04.2013 00:00 red

PIETROWICE WIELKIE. Jeszcze w zeszłym roku dokładnie opisaliśmy konflikt jaki zaistniał między uczestnikami procesji konnej w Pietrowicach Wielkich. Miejscowi nieprzychylnie patrzyli na przyjezdnych i chcieli aby procesja odbywała się w swojskim gronie. Nie brakowało „przypadkowych” kuksańców i gróźb.

 

Sprawa trafiła do sądu po tym, jak w 2011 r. Jan H., jeden z pietrowiczan zaczął wyzywać i grozić Henrykowi J. Marcinkowi, przewodniczącemu rady gminy i współorganizatorowi procesji, który zaprasza do wielkanocnej kawalkady gości z zewnątrz. – Nie wyzywałem Henryka Marcinka, a jedynie powiedziałem mu przy bryczce, że nie jest właścicielem procesji i ma trzymać się ustaleń, jakie były przed procesją.  Co do groźby, to mu nie groziłem, powiedziałem jedynie, że jeśli chce to mu mogę pierdol..., ale to wyszło z wcześniejszej rozmowy z nim – bronił się wówczas Jan H.

Zamieszanie wyniknęło po tym jak bryczka, w której jechał przewodniczący Marcinek osłaniała proboszcza, który nie czuł się zbyt pewnie jadąc konno.

Podczas ostatniej sesji rady gminy Henryk Marcinek ogłosił, że sąd wydał w sprawie wyrok. Wystosował nawet w tym celu pismo do całej rady gminy. – Informuję, że zapad wyrok w sprawie oskarżonego Jana Heruda. Sad Rejonowy w Raciborzu uznał Jana Heruda za winnego dwóch przestępstw. Z informacji uzyskanych w sądzie wyrok jest prawomocny – napisał. Szef rady gminy dodał, że cała sprawa ma charakter publiczny, a nie prywatny. Sąd zarządził podanie wyroku do publicznej wiadomości, publikację wyroku i skazał oskarżonego na karę grzywny w wysokości 800 zł.

(woj)

 


 

Fragment opublikowanego wyroku

Jan Herud syn Adolfa w dniu 25.04.2011 roku w Pietrowicach Wielkich groził pobiciem Henrykowi Marcinkowi, przy czym groźby te z uwagi na okoliczności w jakich zostały wypowiedziane wzbudziły w zagrożonym uzasadnioną obawę, że zostaną spełnione.

W dniu 25.04.2011 roku w Pietrowicach Wielkich w miejscu publicznym i w obecności wielu osób znieważył Henryka Marcinka kierując bezpośrednio do niego słowa powszechnie uważane za wulgarne i obraźliwe.

 

  • Numer: 16 (1092)
  • Data wydania: 16.04.13