Wtorek, 18 maja 2021

imieniny: Eryka, Aleksandry, Feliksa

RSS

125 lat OSP w Górkach Śląskich

05.07.2011 00:00 red

Pomimo tego, że na terenie Górek Śląskich już w 1860 r działał Związek Sikawkowy (mieszkańcy zobowiązani byli przez ówczesne władze do solidarnej walki z pożarami), to za datę powstania jednostki strażackiej przyjmuje się rok 1886. Według dokumentacji, którą zebrał i spisał Henryk Postawka, wynika, że już w tym czasie strażacy ubiegali się o sikawkę konną.

Osobami, które przyczyniły się do powstania jednostki pożarniczej w Górkach byli Ludwik Kałuża, ówczesny sołtys oraz Paweł Przegendza, właściciel tartaku. 

Strukturę organizacyjną na wzór OSP jednostka przyjęła prawdopodobnie na początku XX wieku. Pierwszym prezesem został Sylwester Kałuża i to on postarał się o pierwszą pompę pożarniczą dla swojej jednostki. Remizę i magazyn dla sprzętu zbudowano na działce prezesa. Na ścianach remizy wypisano nazwiska chłopów – właścicieli koni z terenu wioski, które zaprzęgano do wozu z pompą w razie pożaru. Historię jednostki z Górek Śląskich spisywał do połowy lat 90-tych ubiegłego wieku Jan Wenglorz, który przez niemal 50 lat sprawował funkcję prezesa OSP w Górkach Śl.  

Remiza

Remiza dotrwała drugiej wojny światowej, kiedy została częściowo zniszczona przez wojska radzieckie. W 1945 r. zdecydowano o rozbiórce starej remizy. Sprzęt przeniesiono do garaży po budynkach celnych. Garaże były siedzibą strażaków do 1967 r. kiedy na końcu wioski wybudowano nową, murowaną remizę, która służy do dziś. Według źródeł, budowa remizy została sfinansowana z pieniędzy, które mieszkańcy Górek uzbierali wcześniej na budowę kościoła. Ówczesne władze stawiały jednak zbyt wiele przeszkód aby świątynia powstała. W 1970 r. oddano do użytku drugi garaż w remizie. Przy remizie powstała również świetlica wiejska, którą później przejęła od gminy osoba prywatna. Obecnie tuż przy garażach remizy, zamiast świetlicy, stoi niszczejąca rudera. 

Sprzęt

Po drugiej wojnie światowej jednostka wyremontowała ręczną sikawkę, którą używano do 1949 r. Jej miejsce zajęła motopompa M 200, którą strażacy z Górek przekazali sześć lat później kolegom z Szymocic. W tym czasie Górki zdobyły nowszy model motopompy, M 800. W 1970 r., tuż po budowie drugiego garażu, strażacy otrzymali samochód bojowy lublin. W 1976 r. Górki przekazały swój wóz strażakom z Rudnika, a jego miejsce zajął dwuletni star 660. Star służył bardzo długo. Strażacy dbali o jego utrzymanie i remonty. Po pożarach lasów w Kuźni w 1992 r. w samochodzie wymieniono m.in. zbiornik wody oraz silnik. Za remonty odpowiadał druh Sylwester Kałuża oraz kilku innych ochotników. W kwietniu 2002 r. miejsce w garażu OSP zajął sprowadzony z Niemiec magirus. Zakup wozu był możliwy dzięki wsparciu gminy oraz kwestom strażackim. Starego stara przekazano Szymocicom. Dwa lata później to strażacy z Szymocic otrzymali nowy wóz i to z ich jednostki przekazano Górkom starszego jelcza (z 1974 r.) W międzyczasie Górki dysponowały mniejszym żukiem, który wyrejestrowano w 2006 r. z powodu złego stanu technicznego.

Prezes w basenie

Na początku XX wieku na czele jednostki stanął Bernard Piszczek. Prezes przyczynił się do organizacji uroczystości związanych z rocznicą 115-lecia istnienia jednostki. Uroczystości towarzyszyły zawody strażackie, które Górki zdecydowanie wygrały. – Strażacy ubiegali się o Puchar Rady Gminy. Po zawodach zwycięzcom z Górek puchar wręczył ówczesny przewodniczący rady gminy Bernard Piszczek na ręce prezesa OSP Górki Śląskie Bernardowi Piszczkowi, czyli samemu sobie. Zwycięska drużyna ochrzciła swojego prezesa wrzucając go do basenu z wodą – wspomina w kronice Henryk Postawka.

Obecnie jednostka liczy 22 członków czynnych, pięciu honorowych oraz jednego członka wspierającego. Wśród ochotników jest trzech ratowników medycznych, czterech ster-motorzystów  a niemal połowa jednostki ma ukończony kurs pilarzy. OSP co roku organizuje Dzień Dziecka dla dzieci z miejscowego przedszkola i szkoły. Strażacy biorą również czynny udział w organizacji i obstawie innych imprez na terenie sołectwa, gminy i powiatu. Pomagają również społecznie przy wycince drzew.

Strażacy, wspólnie z jednostkami z terenu gminy Nędza, współpracują ze strażakami z gmin Bystra i Siedzina. Sztandar OSP Górki Ślaskie jest wyróżniony Złotą Odznaką.

125 lat OSP w Górkach Śląskich

10 lipca na terenie boiska LKS Górki Śląskie odbędą się obchody 125-lecia istnienia jednostki strażackiej w Górkach Śl. Z tej okazji strażacy przygotowali uroczystość połączoną z festynem rodzinnym, na które zapraszają wszystkich miłośników OSP i osoby lubiące dobrą zabawę.

W programie:

  • 15.00 - przywitanie gości
  • 15.30 - występ orkiestry dętej z Siedziny
  • 16.00 - kabaret TO-NIE-MY
  • 17.00 - Śląskie Trio
  • 18.30 - zabawa z zespołem Akord

Byli członkowie zarządu OSP Górki Śląskie:

  • prezesi: Ludwik Kałuża, Sylwester Kałuża, Viktor Paprotny, Emil Staniek, Jan Wenglorz, Bernard Piszczek.
  • naczelnicy: Jan Jordan, Emanuel Kulpa, Paweł Piela, Henryk Krentosz, Rudolf Czerny, Henryk Czerny.
  • Obecny zarząd OSP Górki Śląskie
  • prezes: Waldemar Kurowski
  • zastępca prezesa/naczelnik: Tomasz Stokłosa
  • wiceprezes: Sławomir Mucha
  • zastępca naczelnika: Michał Michna
  • sekretarz: Sławomir Banach
  • skarbnik: Krzysztof Gorzolnik
  • gospodarz i członek zarządu: Stanisław Stokłosa

Wybrane wyjazdy OSP Górki Śląskie

  • 1937 r. płonie budynek gospodarczy miejscowego rolnika. Pomimo intensywnej akcji gaśniczej budynek ulega całkowitemu zniszczeniu.
  • 1939 r. woda przerywa wały ochronne przy stawach, które są własnością właściciela tartaku i młyna. Strażacy ratują dobytek zagrożonych domów i gospodarstw.
  • 1952 r. płonie dawna gajówka na Piątym, którą w 1810 r. odwiedza Josef von Eichendorff.
  • 1992 r. jednostka z Górek Śl. Gasi pożar lasów w Kuźni Raciborskiej. Najwytrwalsi strażacy spędzają na walce z żywiołem po 125 godzin.
  • 1997 r. OSP Górki Śląski biorą udział w akcji przeciwpowodziowej w trakcie powodzi stulecia na terenie gminy i powiatu.
  • 2000 r. ogień pojawia się nocą w stodole miejscowego piekarza. Płomienie niszczą cały budynek.
  • 2004 r. styczeń, płonie stodoła. Nie udaje się ugasić ognia. Przyczyną niepowodzenia akcji strażaków jest bardzo niska temperatura (- 24 st. C), która powoduje zamarzanie wody w wężach strażackich.
  • 2005 r. w ciągu roku strażacy wyjeżdżają pięć razy do ognia, który pojawia się przy torach kolejowych. Podobne wyjazdy OSP ma niemal każdego roku. Ogień powstaje najpewniej z iskier spod kół pociągów.
  • 2010 r. strażacy ratują dobytek i pompują wodę z zalanych domów podczas powodzi, która nawiedza m.in. Zawadę Książęcą.

(woj)

  • Numer: 27 (999)
  • Data wydania: 05.07.11