Piątek, 7 maja 2021

imieniny: Gustawy, Ludmiły, Sawy

RSS

Piękna okazja do gratulacji

13.07.2010 00:00 ma.w
– Żonę poznałem przez drut telefoniczny, dzwoniłem do niej jako żołnierz i tak trafiłem na swoją żandarmerię – z uśmiechem wspominał podczas spotkania jubilatów Eugeniusz Litwin.
9 par małżeńskich spotkało się 7 lipca w Pałacu Ślubów by świętować Złote  Gody. Medale za długoletnie pożycie wręczył im prezydent Raciborza.
 
Obecni dziadkowie, a nawet pradziadkowie dostali medale przyznane po raz pierwszy przez Bronisława Komorowskiego. Nadał je jubilatom za 50 lat pożycia małżeńskiego jako marszałek sejmu pełniący obowiązki głowy państwa.
 
Gdy wszyscy zasiedli przy odświętnie przystrojonym stole, gospodarz imprezy prezydent Raciborza Mirosław Lenk wzniósł toast i poprosił jubilatów o wspomnienia z czasów gdy się zapoznali. Najwięcej par skojarzyła zabawa w lokalu „U Proskiego” w Brzeziu. Małżeństwo Stodołów, które przeniosło się na Śląsk z Pomorza, pierwszy raz spotkało się w miejscu pracy. Podobnie było z państwem Burkhoff. Jadwiga i Werner razem pracowali w ogrodnictwie. – Jestem Podhalańczykiem, a do Raciborza ściągnął mnie brat. Mieszkamy tu z żoną już 50 lat – mówił Józef Grabiec. Małżeństwo Cymermanów znało się od dzieciństwa. Dochowało się trojga dzieci i 6 wnucząt. O troje wnucząt więcej i jednego prawnuka mają Maria i Gerard Kotolorzowie z Obory. Ciekaw korzeni małżeńskich prezydent Lenk przyznał, że sam ma kłopot z przypomnieniem sobie dokładnych okoliczności w jakich poznał swą żonę. – Wiem, że to było na studiach, ale ona lepiej pamięta szczegóły – uśmiechał się Mirosław Lenk.
 
Do 8 par, którym wręczono medale prezydenckie dołączyli Jadwiga i Alojzy Mielimąkowie ze Starej Wsi. Na swojej uroczystości nie mogli być obecni i skorzystali z zaproszenia na 7 lipca. Tak się złożyło, że ich córka Monika wyszła za mąż za syna państwa Piniorów. Obie pary spotkały się więc w Pałacu Ślubów na uroczystości z prezydentem.
 
W rozmowach z Mirosławem Lenkiem nie brakowało pytań o miejskie inwestycje w rejonach gdzie mieszkają jubilaci. – A będziemy mieli chodnik przy głównej drodze w Miedoni? – pytała Jadwiga Burkhoff. – Robimy w dzielnicy plac zabaw, położymy chodnik przy ulicy Ratajskiego, a na Kwiatowej będzie on w 2011 – obiecał włodarz.
 
(ma.w)
  • Numer: 28 (947)
  • Data wydania: 13.07.10