środa, 18 września 2019

imieniny: Stefanii, Irmy, Stanisława

RSS

Prezydent Polowy nieugięty w sprawie basenu dla uczniów klas pływackich [LIVE]

23.08.2019 09:05 | 6 komentarzy | ma.w

Mimo dodatkowego spotkania w godzinach wieczornych, rodzicom pływaków z SP 15 nie udało się przekonać głowy miasta do kontynuowania umowy z PWSZ na treningi uczniów na basenie uczelni. Decyzję prezydenta określono jako wstydliwą i bezduszną.

Prezydent Polowy nieugięty w sprawie basenu dla uczniów klas pływackich [LIVE]
Na spotkaniu z prezydentem oprócz rodziców były wicedyrektorka SP15 Joanna Paszkowska i trenerki pływaków - Grażyna Kłoda i Ewa Sienkiewicz
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Dariusz Polowy na pierwszym spotkaniu z rodzicami ogłosił, że nie wycofa się z zamysłu oszczędzania na treningach pływackich uczniów "piętnastki". Miasto nie będzie kontynuować umowy z PWSZ na czym zaoszczędzi miesięcznie około 7 tys. zł. Wykorzysta do tego celu własny basen H2Ostróg.

Miesięcznie urząd płacił uczelni ok. 42 tys. zł. Od września za transport z ul. Słowackiego na Ostróg i korzystanie z tamtejszej pływalni zapłaci ok. 35 tys. zł miesięcznie.

Rodzice uczniów są przeciwni takiemu rozwiązaniu. Przypominają, że przed 3 laty młodzi pływacy już jeździli z SP15 do H2Ostróg, bo basen pływalni przechodził remont. - Dzieci były wykończone tymi przejazdami - to jeden z argumentów protestujących. Wskazują oni, że gdy zapisywali dzieci do szkoły robili to, bo pływalnia była obok placówki, przez ulicę.

Podnoszą ponadto, że ich pociechy będą teraz w szkole nawet 12 godzin, od godz. 6.30 do godz. 18.30. W niektórych przypadkach wrócą do domu jeszcze później.

Na spotkaniu z prezydentem miasta rodzice mówili, że kosztem ich dzieci ratuje się sytuację finansową H2Ostróg.

Gdy widzieli, że Dariusz Polowy nie chce zmienić zdania, przywoływali rozmowy z Mirosławem Lenkiem, byłym włodarzem, który załatwiał ich problemy "z dnia na dzień".

Uczestnicy rozmów podali, że wskutek utrudnień z treningami, wielu młodych, zdolnych pływaków może zrezygnować z dalszych zajęć.

Naczelnik wydziału edukacji Krzysztof Żychski informował, że po uczniów przyjedzie specjalnie wynajęty autobus, a najłmłodsze dzieci potraktują przejazd na Ostróg jako atrakcyjną wycieczkę.

Jedna z matek, prosząc Polowego o niewprowadzanie zmian w sprawie basenu, przypomniała jak ten był przedsiębiorcą i robił wszystko by zadowolić klienta. - Teraz też tego od pana oczekujemy - stwierdziła. Siedzący obok niej mężczyźni mówili, że z nową władzą miało być lepiej, a tymczasem jest "deja vu".

Prezydent nie zmienił zdania, ale rodzice poprosili go o jeszcze jedną rozmowę. Polowy przystał na wczesną wieczorową porę. Do urzędu przyszła wicedyrektorka SP15 Joanna Paszkowska i trenerki pływaków - Grażyna Kłoda (z d. Badowska) i Ewa Sienkiewicz. Ta ostatnia powołała się na doświadczenia sprzed 3 lat gdy dowożenie pływaków na Ostróg odbiło się na ich wynikach sportowych. - Śląsk nam wtedy odpłynął, a do "ósmeki" poszło od nas mniej dzieci - skwitowała trenerka.

Rodzice ostrzegali, że wprowadzenie dzieci z SP15 do H2Ostróg wywoła krytykę klientów pływalni, bo dochodziło do tego przed trzema laty.

- Matematyka jest nieubłagana. Mamy deficyt w budżecie, 15 mln zł rocznie, miasto jest zadłużone. Nie możemy wynajmować basenu PWSZ kosztem zaciągniętego kredytu - argumentował D. Polowy. Rodzice ripostowali: co jest ważniejsze dzieci czy cyferki?

- Kompromis jest na wyciągnięcie ręki, o co prosimy, o co apelujemy - próbowali przekonywać Polowego rodzice. Prezydent tłumaczył, że PWSZ musiałoby zrezygnować z jakichkolwiek opłat, aby dla Miasta stało się interesujące dalsze korzystanie z jej basenu. - To nie jest biznes. Decyzja jest bezduszna, oprócz cyferek jest sprawa społeczno - sportowa - wysuwano argumenty.

Rodzice sugerowali prezydentowi, aby szukał oszczędności gdzie indziej i nie niszczył sportu w Raciborzu. - Pan jako prezydent powinien nam służyć, a nie robić pod górkę. Pana już tu nie będzie, a dzieci zostaną - mówił jeden z mężczyzn w sali.

Ponad dwie i pół godziny trwała dyskusja w tej sprawie, ale Dariusz Polowy pozostał nieugięty w swoich postanowieniach. Chce racjonalizować wydatki oświatowe. - Życie na kredyt nie do końca ma sens - mówił. Gdy zebrani pytali go czy nie boi się, że w ten sposób doprowadzi do likwidacji klas sportowych w SP15, stwierdził, że ma świadomość ewentualnych konsekwencji. Gdy rodzice to usłyszeli, stwierdzili gorzko, że Dariusz Polowy miał to powiedzieć przed wyborami samorządowymi.

Mimo odmowy rodzice zapowiedzieli, że temat będą drążyć. Jak trzeba to pójdą "nawet do papieża".

Pełny zapis spotkania rodziców z Dariuszem Polowym znajduje się w materiale wideo

Ludzie:

Dariusz Polowy

Dariusz Polowy

Prezydent Miasta Racibórz.