Piątek, 21 września 2018

imieniny: Jonasza, Mateusza, Hipolita

RSS

Sześć lat więzienia dla 20-letniej nożowniczki z Wodzisławia

12.07.2018 07:00 | 3 komentarze | acz

Sąd Okręgowy w Gliwicach skazał sprawców napadu na młodego Ukraińca, do którego doszło w parku w centrum Wodzisławia. Ofiara otrzymała kilkanaście ciosów nożem. Poszło o telefon.

Sześć lat więzienia dla 20-letniej nożowniczki z Wodzisławia
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Ze łzami w oczach Daria O. wysłuchała wyroku, który zapadł 6 lipca w rybnickim wydziale zamiejscowym Sądu Okręgowego w Gliwicach. Od prawie roku przebywa w areszcie śledczym. To ona z dwójką kompanów zaatakowali młodego mężczyznę. Nastolatka zadała mu kilkanaście ciosów nożem. Mężczyzna cudem przeżył.

Libacja w parku

Przypomnijmy, do zdarzenia doszło 13 maja 2017 roku w samym centrum Wodzisławia, tuż obok galerii handlowej. Tego dnia, wczesnym popołudniem 24-letni Bartosz P. próbował dostać się do centrum miasta z wodzisławskiej Karkoszki. Na przystanku przy Czyżowickiej poznał Romana S., młodego Ukraińca, który również chciał jechać do centrum. Mężczyźni przyjechali do Wodzisławia, gdzie spotkali wówczas 19-letnią Darię O. Towarzystwo piło w parku. – Piliśmy, słuchaliśmy muzyki z telefonu Romana. Leciały z niego polskie i ukraińskie piosenki. W pewnym momencie Ukraińcowi zrobiło się niedobrze. Poszedł wymiotować zostawiając telefon. Ukradłam go, chowając go w kieszeni spodni. Wcześniej go wyłączyłam – zeznawała nastolatka. Nastolatka z Bartoszem P. poszli do Żabki. Tam odnalazł ich okradziony Roman S. Mężczyzna zaczął się domagać zwrotu swojego telefonu, groził, że wezwie policję. Zdenerwowana Daria O. postanowiła skorzystać z pomocy Jacka Ch., aby ten pomógł im się pozbyć Romana S. Jacek Ch. to były partner nastoletniej Darii. Ma 44 lata, w przeszłości był wielokrotnie karany. Wykształcenie podstawowe, ojciec piątki dzieci, bez majątku i bez pracy. 7 wyroków na koncie. Z Darią był 10 miesięcy. W lipcu 2016 roku wyszedł z zakładu karnego. Po telefonie od nastolatki przyjechał do parku z pomocą.

Dwa ataki nożem

Jacek Ch. był agresywny. Pytał Ukraińca skąd wie, że ona ma jego telefon. Ukrainiec został skopany przez całą trójkę. W pewnym momencie złapał nastolatkę za nogi. Ta chcąc się uwolnić zaczęła zadawać mu ciosy nożem, który trzymała w kieszeni bluzy. Te rany były jeszcze stosunkowo płytkie. Poraniony Ukrainiec szedł dalej za agresorami głośno domagając się zwrotu telefonu. Prosił przechodniów o wezwanie policji. Daria O. i kompani znów go pobili. Roman S. ponownie wstał i ruszył za napastnikami. Wówczas doszło do trzeciego ataku, podczas którego Daria O. znów chwyciła za nóż. Jeden z ciosów przebił Ukraińcowi płuco. Zakrwawionego mężczyznę pozostawiono na przystanku. Daria O. z Bartoszem P. poszli do parku a Jacek Ch. pojechał do domu. Szybko zostali zatrzymani.