Poniedziałek, 17 czerwca 2019

imieniny: Laury, Alberta, Marcjana

RSS

Akcyza na wódkę i papierosy w górę, wpływy do budżetu w dół

28.05.2014 10:35 | 3 komentarze | żet
Ostatnia aktualizacja: 26.05.2014 10:35

Trudno o racjonalne uzasadnienie działań rządu... Każda podwyżka akcyzy na papierosy i napoje spirytusowe kończy się spadkiem wpływów do budżetu.

Akcyza na wódkę i papierosy w górę, wpływy do budżetu w dół
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Ministerstwo Finansów przewidywało, że 15% podwyżka akcyzy na napoje spirytusowe powinna przełożyć się na wyższe o 780 mln zł wpływy do budżetu państwa. Stało się odwrotnie. Zapowiedzi podwyżki akcyzy sprawiły, że w ostatnich miesiącach 2013 roku wódkę produkowano na zapas tylko po to, by w pierwszych miesiącach 2014 roku obniżyć produkcję o około 1/3.

Wkrótce produkcja powinna wrócić na normalne tory, ale trudno spodziewać się wzrostu wpływów z akcyzy: zbyt wysoka cena napojów spirytusowych przełoży się na obniżenie konsumcji w ogóle oraz zwiększenie udziałów w rynku szarej strefy.

Identyczna sytuacja dotyczy papierosów. Kolejne podwyżki akcyzy drenują kieszeń uczciwych konsumentów, którzy nie zamierzają rezygnować z używek, ale tych mniej zdeklarowanych przekonują do ograniczenia konsumpcji, a bardziej "zaradnych" do rozejrzenia się za tańszym produktem, niekoniecznie opatrzonym banderolą...

Wszystko powyższe nie jest żadnym odkryciem, wiedzą tajemną... Już w latach 70. XX wieku Arthur Laffer sformułował koncepcję wyjaśniającą zależność między stawką opodatkowania dochodów obywateli a dochodami budżetowymi państwa z tytułu ich opodatkowania (tzw. krzywa Laffera). Być może (to tylko przypuszczenie) ta koncepcja jest zbyt trudna do zrozumienia dla ekspertów z ministerstwa finansów, gdyż uwzględnia element, który trudna zapisać w formule arkusza kalkulacyjnego - element ludzki.

Ostatecznie działania rządu nie przyniosły żadnych pozytywów dla sfery finansów publicznych, ba, mogą przyczynić się do pogorszenia sytuacji (znając życie "naprawa" będzie wiązała się z kolejną podwyżką podatków). A i tak najbardziej stratny będzie - jak zawsze - uczciwy konsument, którego jedynym grzechem jest to, że lubi spędzić sobotni wieczór przy kieliszku czegoś mocniejszego, puszczajac przy tym dymka...

Choć trzeba przyznać, że w tunelu pojawiło się światełko - wiceminister finansów Jacek Kapica zapowiedział, że rząd nie planuje kolejnych podwyżek akcyzy na wyroboy tytoniowe (podwyżki akcyzy w ostatnich 4 latach wyniosły w sumie 18%). Może jednak potężne ministerstwo odzyskuje kontakt z rzeczywistością?

/Wojtek Żołneczko/