Sobota, 20 kwietnia 2019

imieniny: Agnieszki, Czesława, Amalii

RSS

06.02.2014 15:30 | 1 komentarz | acz

Kiedy projektowano i budowano rybnickie osiedla z wielkiej płyty, zakładano, że będą służyć pięćdziesiąt lat. Dziś daje się im kolejne pięćdziesiąt. Czy powinniśmy się bać patrząc na spękania na ścianach?

Ile wytrzymają jeszcze rybnickie blokowiska?
Fot. Adrian Czarnota / nowiny.pl
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Pierwsze budynki zbudowane w technologii wielkopłytowej powstały w Rybniku w latach 70. To oznacza, że części z nich wkrótce minie zakładany na początku „termin ważności”. Szacuje się, że w tzw. wielkiej płycie mieszka blisko 20 procent mieszkańców Rybnika. W samej tylko Rybnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej jest przeszło 10 tys. lokali. Większość z nich to właśnie wielka płyta. – Budynki mieszkalne wielorodzinne średniowysokie, liczące 4- 9 kondygnacji i wysokie, powyżej 9 kondygnacji, wykonane w kilku odmianach technologii wielkopłytowej znajdują się na osiedlach Chabrowa, Dąbrówki, Dworek, Wawelska, Chalotta, Smolna, Kilińskiego, Dworcowej, Sławików i Św. Józefa – wylicza Sabina Kazieczko, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego dla miasta Rybnika. – To bloki w zarządzie Rybnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Oprócz niej, takie bloki są w zarządzie Spółdzielni Mieszkaniowej RYF przy ulicy Reymonta oraz Spółdzielni Mieszkaniowej „Karlik”  na osiedlu w Leszczynach – dodaje inspektor.

Obowiązkowe kontrole

Obowiązek regularnych kontroli obiektów budowlanych spoczywa na ich właścicielach lub zarządcach. W przypadku stwierdzenia uszkodzeń lub braków stanowiących zagrożenie mają obowiązek poinformowania nadzoru budowlanego. PINB kontroluje dodatkowo... sposób przeprowadzania kontroli. – W 2013 roku  taka kontrole przeprowadzono w przypadku pięciu takich budynków. Stwierdzono, że zarządcy budynków prawidłowo prowadzą książki obiektów budowlanych  i przeprowadzono wszystkie wymagane kontrole. Nasze zalecenia pokontrolne dotyczyły generalnie dokonania prac remontowych i konserwacyjnych. Szczególną uwagę zwracaliśmy, czy raz na pięć lat kontrolowany jest stan połączenia warstwy konstrukcyjnej z warstwą elewacyjną płyt osłonowych budynku – tłumaczy inspektor Sabina Kazieczko.

Właśnie elewacje budynków, to najsłabszy punkt potężnych bloków. – Te bloki stale pracują, choćby pod naporem wiatru. Mają ogromną powierzchnie stąd działa na nie również ogromna siła – mówi Stanisław Jaszczuk, prezes Rybnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej. – Problemem jest na pewno wiek i stopień amortyzacji. Klucz do trwałości bloków to regularna konserwacja. Tak jak człowiekowi z czasem potrzeba coraz więcej pudru tak i tym blokom  trzeba poświęcać coraz więcej uwagi – tłumaczy. RSM duże nadzieje wiąże z termomodernizacją budynków. – Dzięki temu poza ograniczeniem strat ciepła zakonserwujemy i zadbamy o elewacje bloków. To powinno wystarczyć przynajmniej na kilkanaście lat. Oprócz tego wymieniamy to, czego nie widać, czyli stare instalacje wodno-kanalizacyjne i instalacje elektryczne – wylicza prezes Jaszczuk.

Sto lat wytrzymają

Rybnickie blokowiska powstawały etapami i np. na osiedlu Chabrowa najstarsze bloki znajdują się od strony centrum miasta, najmłodsze od strony Zebrzydowic. Robotnicy budujący bloki wspominają, że płyty z których budowano bloki pękały pod własnym ciężarem gdy je składowano złą stroną do ziemi. Cały blok zyskiwał sztywność i trwałość z postępem budowy, po połączeniu prefabrykatów. Właśnie dlatego dziś aby wykonać poważniejszy remont trzeba mieć zgodę spółdzielni. – Upewniamy się, że lokatorzy nie wyburzają ścian nośnych. Na takie działanie trzeba mieć projekt i zgodę – tłumaczy szef RSM.

Dzięki zabiegom inspektorów i konserwatorów udaje się wydłużyć termin, do którego będzie można mieszkać w wielkiej plłycie. – Pierwsze budynki w technologii wielkopłytowej zostały zbudowane w Rybniku w latach 70. ubiegłego wieku. Obecnie przyjmuje się w literaturze fachowej, że przy założeniu prawidłowej eksploatacji techniczne zużycie elementów konstrukcji budynku w stopniu nie nadającym się do opłacalnego remontu następuje po okresie około stu lat – mówi Sabina Kazieczko. Oznacza to, że wielka wyprowadzka i masowa sprzedaż mieszkań to kwestia przyszłości. Mimo to w maju ubiegłego roku ówczesne Ministerstwo Transportu i Budownictwa  zapowiedziało wielką kontrolę bloków z wielkiej płyty. W całej Polsce mieszka w niej blisko 12 milionów Polaków.

Adrian Czarnota

Ludzie:

Stanisław Jaszczuk

Stanisław Jaszczuk

Radny Miasta Rybnik.