Wtorek, 15 czerwca 2021

imieniny: Jolanty, Wita, Wioli

RSS

Nie spalą opon, nie rzucą śrub. Lenartowicz o pracownikach z Ramety, którym potrzeba pomocy prawnej

11.06.2021 06:37 | 1 komentarz | ma.w

Tam nie ma ani jednego krezusa. Oni potrzebują przewodnika, który poprowadziłby ich w sytuacji, w której nieoczekiwanie się znaleźli - mówiła na ostatniej sesji powiatowej posłanka Gabriela Lenartowicz o pracownikach spółdzielni meblarskiej Rameta. Starosta raciborski zadeklarował, że dla jednej osoby wygospodaruje etat w starostwie.

Nie spalą opon, nie rzucą śrub. Lenartowicz o pracownikach z Ramety, którym potrzeba pomocy prawnej
Posłanka Gabriela Lenartowicz zwróciła się na sesjach powiatowej i miejskiej z apelami do włodarzy w sprawie sytuacji w Ramecie
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Posłanka mówiła radnym, w jak trudnej sytuacji znaleźli się zatrudnieni w upadającej fabryce mebli z Ostroga. - Oni nie są tak dużą grupą, by polityka chciała się nimi zająć, a oni nie będą palić opon, rzucać śrub - opisywała inwalidów, którym wypłaca się wynagrodzenie w ratach.

Wspomniała też o tych, których zwalniano w 2019 roku, nieraz dyscyplinarnie. Od dwóch lat walczą o swoje racje w sądach pracy. - Dowody są tak ewidentne, że sprawy powinny być rozstrzygane już na pierwszym posiedzeniu, a dopiero teraz sądy przyznają rację skarżącym się pracownikom - relacjonowała G. Lenartowicz, która bierze udział w niektórych rozprawach.

Sąd zmiażdżył zarząd

Szefowa powiatowych struktur Platformy Obywatelskiej przypomniała, że za sprawą jej wniosku do Państwowej Inspekcji Pracy odbyła się w Ramecie kontrola i ukarano pracodawcę. Sąd według Lenartowicz "zmiażdżył to, co robił zarząd ze zwalnianymi pracownikami".

- Samo odczytanie wyroku zajęło 45 minut, a ponad godzinę odczytywano jeszcze uzasadnienie wyroku. Rozprawa była oparta na historiach ludzkiego dramatu - mówiła Gabriela Lenartowicz.

Za "modelowe, drobiazgowe i empatyczne" uznała podejście sędziego. Karę określiła symboliczną, ale przyjęła ją ze zrozumieniem, bo na taką pozwalały przepisy (proces dotyczył wykroczenia z tytułu prawa pracy).

Posłanka opowiedziała o kolejnym swoim wniosku o kontrolę PIP-u w zakładzie Ramety. Poinformowała też o wysłanym przez sąd tymczasowym zarządcy do zbadania czy spółdzielnia posiada wystarczający majątek do przeprowadzenia likwidacji zakładu.

Zaangażowana w sprawy pracownicze Ramety posłanka zwróciła się o interwencję prokuratora generalnego w spółdzielni. Wedle niej możliwe, że doszło tam do naruszenia prawa karnego. Reakcja resortu sprawiedliwości była szybka. Na pismo posłanki odpisał Bogdan Święczkowski podając, jakie postępowania związane z Rametą toczą się w jednostkach prokuratury.

Pomóc niezaradnym życiowo

Na sesji powiatowej Lenartowicz zaapelowała o pomoc prawną i socjalną dla pracowników Ramety i osób stamtąd zwalnianych.

- Może się okazać, że nie będzie z czego egzekwować roszczeń pracowniczych. To ludzie życiowo niezaradni, którzy nie wiedzą jak się zachować w tej sytuacji. Każda sprawa jest indywidualna. Potrzebny jest im taki punkt pomocy prawnej, przewodnik, który im podpowie, co mogą czy co mają zrobić - podkreśliła posłanka.

Lenartowicz wspomniała, że wcześniej prosiła o wsparcie ze strony służb pomocy społecznej, adresując swój apel do prezydenta Raciborza. - Skończyło się tym, że kazali takiej potrzebującej pomocy osobie przynieść z zamkniętej Ramety zaświadczenie, że mu tam nie płacą - stwierdziła rozczarowana takim postępowaniem OPS-u.

Pomoc bez podziałów politycznych

Przemową posłanki Lenartowicz przejął się radny Ryszard Frączek. - Przedstawię na naszym klubie, żeby nasz prezydent (Dariusz Polowy - przyp. red.) też zadziałał. Oczekuję także od pana starosty zdecydowanych działań. Co robi w tej sprawie urząd pracy? Trzeba też się zwrócić do marszałka o pomoc. Tu nie może być podziałów politycznych. Jeśli choć jednego człowieka uda się w tej sytuacji uratować, to społeczeństwo pani podziękuję za tę postawę - podsumował Frączek.

W podobnym tonie wypowiedział się szef klubu radnych Platformy Obywtaleskiej - Piotr Olender. Jego zdaniem trzeba rozeznać jak Powiat może pomóc w rozwiązaniu problemów pracowników Ramety.

Starosta Grzegorz Swoboda zadeklarował, że w swoim urzędzie znajdzie jedno dodatkowe miejsce pracy, aby wesprzeć osoby niepełnosprawne z Ramety. - Dołożymy starań, żeby niepełnosprawni z tej spółdzielni odnaleźli się na rynku pracy - podsumował.