Piątek, 18 czerwca 2021

imieniny: Elżbiety, Marka, Amandy

RSS

Śliczne ogródki i drzewa jak w dawnym Ratibor. Urzędnicy rozmawiają z restauratorami o tym jak zmieni się raciborski rynek

13.05.2021 13:25 | 5 komentarzy | żet

Albo właściciele ogródków restauracyjnych na rynku i w okolicy będą każdorazowo uzgadniać ich kształt z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków, albo zostanie to uregulowane zarządzeniem prezydenta Raciborza, które można konsultować - to alternatywa, jaką wiceprezydent Dawid Wacławczyk przedstawił restauratorom podczas spotkania zorganizowanego 13 maja w magistracie. Co na to restauratorzy?

Śliczne ogródki i drzewa jak w dawnym Ratibor. Urzędnicy rozmawiają z restauratorami o tym jak zmieni się raciborski rynek
Wiceprezydent Dawid Wacławczyk uważa, że rynek jest wspólnym dobrem Raciborza i przy jego zagospodarowaniu należy wyważyć interesy mieszkańców i przedsiębiorców.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Restaratorzy pod ścianą  

Wojewódzki Konserwator Zabytków w Katowicach zauważył, że część ogródków na rynku nie występuje do niego z prośbą o uzgodnienie kształtu ogródku, choć taki obowiązek na nich ciąży. Zdaniem wiceprezydenta Dawida Wacławczyka ta sytuacja musi się zmienić. Dlatego magistrat wystąpił do konserwatora w Katowicach z prośbą o konsultację projektu zarządzenia prezydenta, które będzie regulowało kwestie kształtu oraz kolorystyki ogródków w obrębie starego miasta. Przypomnijmy, że układ urbanistyczny Raciborza jest wpisany do rejestru zabytków.

De facto przedsiębiorcy zostali postawieni przed wyborem: albo będą toczyć boje z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków w Katowicach (bo bez jego opinii miasto nie podpisze z nimi umowy na wynajem powierzchni rynku pod ogródki), albo zasiądą do rozmów z urzędnikami na temat zapisów zarządzenia prezydenta. I choć Miasto również będzie uzgadniać jego kształt z wojewódzkim konserwatorem, to jednak będzie to robić z innej pozycji niż pojedynczy przedsiębiorca. Nic więc dziwnego, że restauratorzy - choć mają za sobą wyjątkowo trudny rok, a wielu z nich poniosło spore nakłady na budowę całorocznych ogródków - zasiedli do rozmów z urzędnikami.

Ogródki po nowemu

Poniżej przedstawiamy wyciąg najważniejszych zapisów projektu rozporządzenia, propozycji przedsiębiorców oraz stanowiska magistratu w tych kwestiach.

1.
Nie tak blisko Kolumny Maryjnej, czyli jak szeroki może być ogródek

Konserwator zabytków z Katowic chce, aby ogródki nie zbliżały się zanadto do Kolumny Maryjnej. Sugeruje, aby szerokość obiektów nie przekraczała 7 metrów. Przedsiębiorcy uważają, że to za mało. Wiceprezydent Dawid Wacławczyk obiecał, że w rozmowach z konserwatorem będzie obstawać przy 10 metrach szerokości.

2.
Stonowane kolory, bez krzyczących reklam, ogródki na niskich podestach

Ogródki restauracyjne powinny charakteryzować się stonowaną kolorystyką. Preferowane są ogródki bez podestów. Jeśli ma być podest, to nie wyższy niż 15 cm. Ażurowe ogrodzenie nie powinno przekraczać 100 cm wysokości. Meble powinny być wykonane z naturalnych materiałów. Po dyskusji z restauratorami postanowiono dopuścić możliwość ustawienia ław biesiadnych (z oparciami).

3.
Parasol, dach, czy markiza?

Pierwotne zapisy projektu rozporządzenia określały maksymalną szerokość parasoli oraz zakazywały stosowania innego rodzaju zadaszeń. Przedsiębiorcy wnieśli o zniesienie tych ograniczeń. Urzędnicy są skłonni do zgody, jednak przy zastrzeżeniu, że zadaszenie ogródka nie będzie przewyższać pierwszej kondygnacji.

Dodatkowo D. Wacławczyk obiecał rozeznać, czy dopuszczalny byłby montaż markizy. Restauratorzy wskazują, że jest to rozwiązanie bardziej odporne na silny wiatr, a konstrukcja markizy pozwoliłaby na montaż telewizorów, których nie da się przytwierdzić do zwykłych parasoli.

4.
Nie tak blisko pierzei rynku

Władze Raciborza chciały odsunąć ogródki od pierzei rynku. Restauratorzy wskazywali, że odległość między ogródkami a zabudową jest wystarczająca i w żaden sposób nie utrudnia ruchu pieszym. Ostatecznie zdecydowano się zweryfikować ten zapis poprzez przeprowadzenie wizji w terenie.

Z tym zagadnieniem pośrednio wiąże się również kwestia możliwości poszerzenia ogródka o teren naprzeciwko sąsiednich lokali (które nie prowadzą działalności gastronomicznej i nie mają własnych ogródków). Przedsiębiorcy chcieliby dopuszczenia takiej możliwości za zgodą miasta. D. Wacławczyk uważa, że można tak zrobić (bez konieczności wyrażania zgody przez przedsiębiorcę z sąsiedniego lokalu), jednak wówczas trzeba byłoby odsunąć ogródki od zabudowy. Kwestia ta ma zostać jeszcze rozeznana.

5.
Bez bujanych koników i automatów z zabawkami

Po dyskusji postanowiono wysondować możliwość ustawienia jednego urządzenia do zabawy dla dzieci w obrębie ogródka piwnego. Dopuszczalne jest również ustawianie "zabawek kreatywnych" w kolorystyce zbliżonej do ogródka. Przedsiębiorcy chcieliby jednak, aby pozostawiono im możliwość ustawiania w ogródkach tzw. rollbarów, umożliwiających sprzedaż i podawanie piwa bezpośrednio w ogródku.

6.
Ogródki tylko latem?

Wojewódzki Konserwator Zabytków, powołując się na plany miejscowe zagospodarowania przestrzennego, sugeruje również, że ogródki restauracyjne powinny działać tylko w sezonie wiosenno-letnim. Restauratorzy chcieliby, aby dopuszczono możliwość prowadzenia ogródków przez cały rok. - Co się dzieje zabytkom, jeśli ogródek działa również zimą - pyta restauratorka z rynku.

7.
Kiedy to wszystko zacznie obowiązywać?

Władzom Raciborza zależy, aby zarządzenie zaczęło obowiązywać od przyszłego roku ( 31 marca 2022 r.). Wiceprezydent Wacławczyk wychodząc naprzeciw restauratorom, którzy ponieśli duże nakłady na budowę ogródków, obiecał wprowadzenie możliwości wydłużenia czasu użytkowania ogródków w obecnym kształcie o jeszcze jeden sezon (na wniosek przedsiębiorcy).

Drzewa jak w dawnym Ratibor i remont rynku

Nie tylko miasto ma uwagi do przedsiębiorców. Restauratorzy skierowali do prezydenta Wacławczyka szereg uwag i pytań, dotyczących stanu i estetyki rynku. Zwrócili uwagę m.in. na nierówną nawierzchnię rynku. Pytali też, co władze zamierzają zrobić, aby uatrakcyjnić tę przestrzeń dla mieszkańców.

- Rynek jest sercem miasta. Na nim się koncentrujemy. Chcemy wymienić zieleń na rynku. Mamy z prezydentem Polowym plan - proszę traktować to na poziomie koncepcyjnym, formalności jeszcze nie ruszyły - wprowadzić zieleń do gruntu, wzorem przedwojennego Raciborza. Będziemy czyścić Kolumnę Maryjna, bo to jest nasza wizytówka. Jeśli chodzi o imprezy, powiem brutalnie, budżet Raciborza na ten cel jest obecnie taki, że nie mamy na kwiaty dla jubilatów - odpowiedział D. Wacławczyk.

Wiceprezydent Raciborza zapowiedział też, że powoli ruszają też przymiarki do remontu rynku. Przedsiębiorcy poprosili, aby planując taką inwestycję pomyślano o montażu przyłączy do sieci energetycznej i kanalizacyjnej w miejscu działania ogródków.

Roman Makulik zaproponował wiceprezydentowi Wacławczykowi wspólną organizację strefy kibica, tak aby wprowadzić więcej życia na rynek. Zastępca prezydenta nie powiedział "nie" na tę propozycję i umówił się na oddzielne spotkanie w tej sprawie. Dodatkowo obiecał, że urzędnicy postarają się wspólnie w przedsiębiorcą znaleźć nową lokalizację dla dużego ogródka, który będzie musiał zniknąć z raciborskiego rynku.

Ludzie:

Dawid Wacławczyk

Dawid Wacławczyk

Wiceprezydent Raciborza