środa, 19 czerwca 2019

imieniny: Gerwazego, Protazego, Borzysława

RSS

PK Racibórz na minusie. Czy prezes Mucha uratuje spółkę?

03.07.2017 06:47 | 0 komentarzy | ma.w

Z cyklicznego raportu szefów spółek miejskich wynika, że w najgorszej sytuacji znajduje się Przedsiębiorstwo Komunalne. Radni pytali prezesa Stanisława Muchę o przyczyny ujemnego bilansu. Strata za 2016 rok wyniosła pół miliona złotych. Kiedy będzie lepiej? – W tym roku na pewno nie – gorzko kwituje.

PK Racibórz na minusie. Czy prezes Mucha uratuje spółkę?
Prezes PK Stanisław Mucha liczy teraz każdy grosz. Jego spółka zamknęła rok ze stratą i nie zapowiada się, by szybko było lepiej.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Oficjalnie poziom strat za 2016 rok w miejskiej spółce wynosi 340 tys. zł. Jeśli doda się do tej kwoty prezydenckie umorzenie podatku od nieruchomości to suma jest znacznie wyższa. – W działalności gospodarczej to de facto pół miliona straty – przyznaje prezes Mucha. Na komunikacji miejskiej PK straciło 160 tys. zł. W dół pociągnął spółkę transport odpadów. Choć praca śmieciarek była rentowna (246 tys. zł zysku) to do segregacji odpadów trzeba było dołożyć aż 890 tys. zł. Łączny wynik na tej działalności wyniósł minus 600 tys. zł. – Możemy opowiadać cuda, ale ta spółka nie przetrwałaby dłużej, nadal funkcjonując jak do tej pory – oznajmił prezes, który jesienią zastąpił w PK Mariana Czernera.

Problemy kadrowe

Choć PK wciąż pozostaje uczestnikiem konsorcjum, to praktycznie nie wykonuje w nim żadnych prac. – Z miesiąca na miesiąc traciliśmy 40% przychodów. Taka skala obniżki przychodów w dość szybkim czasie zmusza mnie do podjęcia działań restrukturyzacyjnych, co po części dotyka załogi – przyznaje S. Mucha. Do tej pory wypłacił „z różnych odpraw” zwalnianym i odchodzącym pracownikom ponad 200 tys. zł. Do końca roku kwota ta urośnie do 300 tys. zł. – Nie znam przypadku aby spółka robiła restrukturyzację praktycznie bazując na własnych środkach. Ja tych pieniędzy nie mam. Mam nadzieję, że w przeciwieństwie do lat ubiegłych jeżeli nawet spółka zostanie zasilona kapitałem z miasta to będzie to ostatni raz – zaznaczył przed radą.

Muchę przyjął do pracy prezydent Lenk. Zaakceptował „świadomą utratę przychodów z gospodarowania odpadami”. Zgodził się na redukcję zatrudnienia, która jeszcze trwa. – Na szczęście ludzie odchodzą do lepszej pracy i nikt nie ląduje na bruku – wyjaśniał radnym włodarz.

Cieszy go, że prezes podejmuje kolejne decyzje o likwidowaniu sprzętów. PK nigdy wcześniej tego nie robiło.

Ludzie:

Mirosław Lenk

Mirosław Lenk

Radny Miasta Racibórz, były prezydent.