Sobota, 20 kwietnia 2019

imieniny: Agnieszki, Czesława, Amalii

RSS

Szynka "od chłopa" wcale nie taka zdrowa?

21.03.2015 09:00 | 4 komentarze | żet

Salmonella, afrykański pomór świń, wścieklizna - służby weterynaryjne nie śpią i monitorują sytuację na bieżąco. Jak jest w powiecie raciborskim?

Szynka "od chłopa" wcale nie taka zdrowa?
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Afrykański pomór świń, salmonella i wścieklizna

Główną przyczyną podwyższonej aktywności służb sweterynaryjnych w powiecie raciborskim jest niebezpieczeństwo zarażenia się trzody chlewnej afrykańskim pomorem świń. Weterynarze na bieżąco badają zarówno działające w powiecie raciborskim hodowle świń, jak i dziki, które mogą być nosicielami choroby (na marginesie dodajmy, że liczebność tych zwierząt w ostatnich latach wzrosła trzykrotnie).

- Na szczęście afrykański pomór świń jeszcze do nas nie dotarł, jednak epidemia może wybuchnąć w każdym momencie, dlatego służby weterynaryjne w całym kraju są w nieustannej gotowości - wyjaśnia Zbigniew Mazur, szef Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Raciborzu.

Standardowo inspektorat kontroluje również fermy drobiu pod kątem obecności salmonelli. Zbigniew Mazur przypomina, że w przypadku wykrycia ogniska choroby wszystkie zwierzęta w danej hodowli są zabijane, jednak nie kończy się to ruiną hodowcy - państwo wypłaca mu odszkodowanie.

Salmonella i afrykański pomór świń nie nękają Raciborszczyzny, w przeciwieństwie do wścieklizny. Zdaniem Zbigniewa Mazura wciąż jeszcze zdarzają się przypadki pogryzienia człowieka przez psa, który - jak się później okazuje - nie był szczepiony na wściekliznę. Właściciele takich psów są karani mandatami.

"Ekologicznie" nie znaczy zdrowo?

Zagrożenia epidemiologicznego w raciborskich hodowlach zwierząt nie ma, ale... tylko w tych zarejestrowanych. - Problem jest taki, że ludzie często kupują mięso czy jaja kurze z nielegalnych hodowli.  Myślą sobie, że tak jest zdrowiej, ale gdyby zobaczyli w jakich warunkach tę żywność się produkuje, to by nie wzięli tego do ust - mówi Mazur.

W ubiegłym roku PIW włączył się również w program kontroli ferm drobiu pod kątem obecności antybiotyków w paszy dla zwierząt, jednakże również i w tym względzie hodowcy z powiatu raciborskiego zdali egzamin na piątkę.

Tak samo było w trakcie działań prowadzonych przez Wojewódzki Inspektorat Sanitarny, wspomagany przez policjantów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Takie kontrole zostały przeprowadzone w ubiegłym roku w powiecie raciborskim. Sprawdzano wówczas obecność mączek kostnych w paszy dla zwierząt - również wówczas nie stwierdzono w naszej okolicy nieprawidłowości w tym względzie.

Należy pamiętać, że o ile w przypadku zlokalizowania w danej hodowli ogniska salmonelli czy afrykańskiego pomoru świń hodowca otrzyma od państwa odszkodowanie za wybite co do sztuki stado, to w przypadku karmienia zwierząt paszami opartymi na mączce kostnej nie może na to liczyć.

Wojtek Żołneczko