Piątek, 19 kwietnia 2019

imieniny: Adolfa, Tymona, Pafnucego

RSS

Radlin nie chce socjalnego getta

20.06.2013 22:27 | 0 komentarzy | mas

Miasto planuje stworzyć w budynku przy ul. Pocztowej 4 mieszkania socjalne i interwencyjne, na przykład dla ofiar przemocy.

Radlin nie chce socjalnego getta
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Miasto nieodpłatnie przejęło od Spółdzielni Mieszkaniowej Marcel budynek przy ul. Pocztowej 4. Ma już pomysł, w jaki sposób go zagospodarować. – Planujemy przeznaczyć go na mieszkania socjalne, których w Radlinie brakuje. Myślimy też o mieszkaniach ze wskazaniem, głównie dla matek, które doświadczają przemocy – wyjaśnia burmistrz Barbara Magiera.

Zdążyć przed dzikimi lokatorami

Problem w tym, że miastu na razie brakuje pieniędzy na remont budynku, który wstępnie oszacowano na 300 tys. zł. Stan techniczny obiektu nie jest zły, ale na pewno wymaga szeregu prac. Należy między innymi wzmocnić fragmenty stropów, wymienić stolarkę okienną, uzupełnić posadzki, balustrady, zająć się instalacją wodno–kanalizacyjną i elektryczną. – Na ten moment nie mamy środków w budżecie, ponieważ nie mieliśmy tego zadania w planie – tłumaczy burmistrz Magiera i dodaje, że w związku z tym miasto na razie skupi się na inwentaryzacji i zabezpieczeniu budynku przed zimą, by nie pojawili się w nim niechciani lokatorzy – chyba, że w drugiej połowie roku pojawią się oszczędności poprzetargowe, które będzie można przeznaczyć na remont. Miasto spróbuje też poszukać na ten cel środków zewnętrznych.

Komunalne z socjalnymi? Niekoniecznie

Do pomysłu przejęcia leciwego budynku przy Pocztowej sceptycznie podchodzi radny Henryk Rduch. – Jeśli jest zapotrzebowanie na mieszkania socjalne, to może wreszcie warto pomyśleć o wybudowaniu czegoś z prawdziwego zdarzenia, od początku do końca. Bo przejmujemy ruinę – stwierdził radny na sesji 28 maja. Miasto stoi jednak na stanowisku, że lepiej, by mieszkania socjalne powstawały w różnych lokalizacjach i były rozproszone. – Nie chcemy grupować ich w jednym miejscu, żeby rodziny, które znajdą się w trudnej sytuacji, nie musiały być „skażone” ze względu na to, gdzie mieszkają – uważa burmistrz Magiera, która spotkała się też z sugestią, by nie tworzyć przy Pocztowej wyłącznie lokali socjalnych. Najmniej prawdopodobne jest połączenie mieszkań socjalnych z komunalnymi. – Podobne doświadczenia w budynku Inco nie wyszły na dobre. Nie chcieliśmy tam tworzyć getta, ale z biegiem czasu osoby ze wskazaniem do lokali komunalnych zaczęły rezygnować, bo nie chciały mieszkać obok socjalnych. Dlatego przy Pocztowej widziałabym lokale socjalne plus interwencyjne, poprzemocowe – puentuje burmistrz.